muszla
śni o morzu w oddali od brzegu
i uczy się milczeć dłużej niż wiatr
drzewo
zna ptaka zagubionego w drodze
i nie śmie nikomu go zdradzić
człowiek
przychodzi na świat
by zapomnieć o wodzie
cierpliwie czekającej w chmurze
zdanie
kończy się kropką choć chciałoby rosnąć
jak trawa w pękniętych chodnikach
wszystko
jest tylko próbą przymiarki do istnienia —
a jednak codziennie wiążemy buty
i wychodzimy na spacer
z całym wszechświatem w kieszeni