nikt już nie pamięta
jak brzmiał mój głos
gdy byłem dzieckiem
ciało zapomniało
jak biega się boso
po polu
pełnym pokrzyw
lubię myśleć
że coś jednak zostało
może ten szmer
gdy gaszę światło
albo skrzypnięcie drzwi
które wciąż czekają
aż wrócę mniejszy