na chodniku leżą liście
nikt ich nie liczy
bo rachunki i tak nie wyjdą na zero
ptaki odlatują bez świadków
tylko człowiek zadziera głowę
i żałuje że nie ma skrzydeł
w sklepie wykładają jabłka
błyszczą jakby dopiero
wymyślono czerwony kolor
jesień w duszy przychodzi nagle
gdy zauważasz że miłość
przestaje zadawać pytania
można się pocieszać
dopóki pulsuje światło