okno patrzy w obie strony
nikt za to nie dziękuje
dla jednych to ekran
kolory przeskakują szukając sygnału
dla innych to rama
za szybą nic nie drgnie
zasłony próbują ukryć pokój
ręce odsuwają materiał po oddech
tu siada mucha
tu wyleguje się kot
tu stoi człowiek i nie wychodzi
gdy szyba pęka
wraca prawda
kruchość była od początku