Kategorie
Post

gra w trzy karty

trzeci as
puls nie do oszukania
szept zza ławki

teraz przyjdzie mówią
postaw na ciszę
biała dama kłamie
nie wierzę

dłonie zostają
moneta ma własny ton
brzęk krótki trzeźwy

tramwaj w kieszeni
ostatni duet w partii
pewny tylko gdy trwa ruch

szuler w kaszkiecie
bez pozłotki bez teatru
rozdaje uśmiech późny uczciwy

kawa gorzka noc ma smak metalu
powietrze dopisuje historię
bez umów
bez pieczęci

va banque
bo inaczej byłbym nieruchomy
niczym mebel który nigdy nie pyta

wypada dziesięć
stoję dalej
ani mniej
ani więcej

całuję szybko los
zakład zamknięty w sekundę
liczy się tylko
czy podniosę

nie ufam tym
którzy rozdają bez błędu
zapinają życie pod szyję
jak kołnierz zbyt pewny

trzeci as wraca do dłoni
nie na stół
świat się chwieje
trzymam się skóry

szklanki dzwonią ostro
przegrywa się w milczeniu
wychodzę

na szarość bez min
goły
mój

bilet nie spada
kawa zostaje na języku
ręka trzyma pion
do jutra