nowy rok stoi jeszcze boso
nie ma planów
ma temperaturę stycznia w gardle
jest niewypowiedzianym zdaniem
które zaczyna się od wdechu
nie od obietnic
stary rok nie jest nauczycielem
bardziej męczennikiem w stawach
który powoli mija gdy wstajemy
nowy rok ma jedną zasadę
nie mówi jej głośno
pozwala nam odkryć w działaniu
przynosi światło
bez reflektorów
bez dekoracji
nikt nie krzyczy
nikt nie odlicza
nowy rok zaczyna się wtedy
gdy przestajemy się bać
pierwszego ruchu
pierwszego słowa
pierwszej pomyłki
nowy rok nie chce być idealny
chce być prawdziwy
chce być sprawdzalny dłonią
ma w sobie nieodkryty szum
nie musi być długi
wystarczy że będzie
nowy rok to nie linia prosta
to linia żywa
lekko drżąca
jakby serce rysowało ją w powietrzu
ma zapach początku
bez pewności zakończeń
bez wielkich liter
po prostu
przychodzi