weno
masz dziś trzydzieści pięć lat
to dużo
jak na coś
co oficjalnie nie istnieje
czyli tyle
ile potrzeba
by nie mieć już alibi
nie jesteś nagrodą
ani karą
raczej zdarzeniem
o niepewnej porze
czasem mylisz się
bez skruchy
czasem trafiasz
przypadkiem
pojawiasz się
gdy nikt nie patrzy
i znikasz
gdy zaczyna się wdzięczność
nie pytam
czy przyjdziesz
to byłoby nietaktowne
wystarczy
że od czasu do czasu
sprawdzasz
czy jeszcze umiem
otworzyć zeszyt