nie leżysz
stoisz między dwoma wejściami
jak prąd przed decyzją
dotyk nie koi
przenosi ciężar
z jednego ciała na drugie
sprawdzając
które pęknie wcześniej
noc nie ma rozmiaru
jest wyłączeniem
wszystkiego co da się nazwać
nie jesteśmy bilansem
ani wyjątkiem
jesteśmy ustawieniem materii
utrzymanym na chwilę
to co odpływa
nie zna powrotu
krąży tylko pamięć
szum w obwodzie
poranek wchodzi bez pytania
nie obiecuje
odnotowuje obecność