W blasku wirują sylwetki złociste
i srebrne wstążki między balonami.
Walc na trzy czwarte ukazał oblicze,
że w karnawale tańczą zakochani.
Błękitna suknia podkreśla kolory,
patrzysz jak anioł jasnymi oczami
i widzę uśmiech czułością płonący
jakbyśmy raptem zostali tam sami.
Po kwietnej łące stąpali o świcie,
a wieczorami budzili cykady.
Słyszeli echo płynące rytmicznie,
prosto do serca uczucia spływały.
Fotel bujany przynosi wspomnienia,
co z karnawałem zapewne spytacie.
Pamięć kawałki rozproszone skleja,
może opowiesz — to lepiej kochanie?