staliśmy na peronie
zimno stało z nami
pociąg spóźniał się
o epokę
jabłko pękło w zębach
sok spływał po brodzie
powoli i lepko
między dymem a zaspą
powietrze się zająknęło
każdy zobaczył swój ocean
wrócił konduktor
i policzył nam palce
staliśmy na peronie
zimno stało z nami
pociąg spóźniał się
o epokę
jabłko pękło w zębach
sok spływał po brodzie
powoli i lepko
między dymem a zaspą
powietrze się zająknęło
każdy zobaczył swój ocean
wrócił konduktor
i policzył nam palce