Kategorie
Post

wyjście

nie mam już ochoty
niczego ratować

to nie bunt
to zmęczenie
w końcu wie
kiedy wstać

na stole leży piasek
wysypany z butów
jak wszystkie wersje
które miały mnie ocalić

nie szukam sensu
sens nie goni
zmęczonych

ja wolę prawdę
krótką
i bez świadków

nie zamykam drzwi z hukiem
bo nie ma po co
hałas jest dla tych
którzy chcą wracać

świat zostaje taki sam
ja przestaję

moja droga nie jest lepsza
jest moja
bez znaków zakazu

idę
z podniesioną głową
bo tylko tak
nie widać twarzy