Kategorie
Post

ciemna liturgia porcelany

wszedłem do pokoju
jak do kaplicy po remoncie

na stole stała filiżanka
mała biała studnia
z uszkiem przekręconym
w stronę nieobecnych

nie było w niej kawy
tylko ciemność
jeszcze ciepła po ustach

pomyślałem
że przez całe wieki
szukano właśnie tego
naczynia
za ciasnego na ocalenie

porcelana milczała
cienka jak amen
urwane przed końcem

podniosłem ją ostrożnie
nie żeby pić
lecz sprawdzić
czy ciężar zbawienia
mieści się w dwóch palcach

na dnie osiadł fus
układał się
nie do odczytania

nie wino
nie krew
tylko ta filiżanka

cięższa
niż powinna być