kiedy ziemia wchodzi żołnierzom do ust
a każdy oddech
trzeba wyrywać błotu
kiedy noc nie ma gwiazd
tylko rakiety
a modlitwa kończy się
trzaskiem zamka
na sztandarach święci
po obu stronach
ten sam bóg
proszony o celniejszy ogień
raz dwa
dalej
kolejne dziecko
odjęte od świata
czy widzisz
jak brat mierzy do brata
obaj przed strzałem
robią ten sam znak krzyża
jeśli to próba
kto układa pytania
z kości dzieci
jeśli kara
dlaczego zawsze spada
na tych
którzy nie wydali rozkazu
zejdź więc
z obłoku
z kadzidła
ze złotych ołtarzy
zejdź do rowu
gdzie człowiek grzęźnie
po kolana w człowieku
powiedz temu
który jeszcze oddycha
że twoje milczenie
też podaje amunicję