Kategorie
Post

procedura składania obywatela

urodziłem się w kraju, który najpierw pyta o numer, dopiero potem o powód istnienia. numer
pamiętam. powód zgubiłem przy przeprowadzce razem z książeczką do nabożeństwa i gwarancją
na czajnik.

od tamtej pory mieszkam legalnie na podstawie dwóch pieczątek i pomyłki w nazwisku. ojczyzna
przysyła mi listy polecone, abym potwierdził, że nadal jestem sobą. najlepiej w godzinach pracy.

w telewizji ktoś ratuje wspólnotę, zanim wystygnie rosół. ktoś inny podnosi głos do rangi hymnu.
sąsiad wierci w ścianie, jakby szukał wyjścia z historii.

tymczasem płacę rachunki, wynoszę śmieci i uczę się oddychać bez numeru sprawy. tylko nocą, gdy
wszystkie okienka są zamknięte, moje nazwisko odzyskuje ciało.