Kategorie
Post

Obrazy słowa

Pusta kartka i długopis,
proste słowa a pomału,
wersy tworzą jak potoki,
myśli rwące- więc namaluj-

-obraz piękny- tak potrafisz!

Krąży w głowie tyle myśli,
kreślą frazy jakby w transie,
ciało tańczy, obraz dziwny,
chwila pędzi, magią natchnień-

-jeszcze rama- całość ziści.

Widok powstał, aby dobry?
Każdy zerknie chwilą ciszy,
spojrzy poza światło tęczy,
oby dojrzał, serce wzruszył-

-autor skończył- kartka duszy.

 

„Dzieło sztuki jest tajemnicą, której żaden rozum nie może ogarnąć.”

Jaume Cabré

Kategorie
Post

Świat zatrze ślady

Wszyscy szybko uciekają,
spadł deszcz, niektórzy kryją się w bramach,
ciemnych i ponurych zakątkach miasta.
Idę boso zostawiając mokre ślady stóp,
dzisiaj kierunek nie ma znaczenia,
dziś pada deszcz.
Z nieba tyle kropel, każda ogniście płacze,
to łzy wszystkich pozostawionych dzieci,
idę boso i spokojnie słucham opowieści.
Pomału zmierzam w kierunku płomieni,
po śladach utartych w jednym kierunku,
nikt stamtąd nie wrócił.

 

„W pokoju synowie grzebią swoich ojców,
a na wojnie – ojcowie swoich synów.”
– Ryszard Kapuściński

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

.

Kategorie
Post

Pięć do tyłu, pięć do przodu

cudownie czas przyśpieszył
by zwolnić nieproszony
wkrada nieliniowość
czekasz…
on szeptem
zwalnia
to przyśpiesza
wahadłem życiowym

„Dwóch najpotężniejszych wojowników to cierpliwość i czas”. Lew Tołstoj

Kategorie
Post

Szczęście serca

głupiec oślepnie
gdy palcem pokażesz

ślepy wzrok odzyska
sam szczęście znajdzie

ten pierwszy
szczęśliwy zawsze

drugi odnalazł
czego pierwszy

nigdy nie znajdzie

Kategorie
Post

Tuląc poranek

Małe dzieci tulą w ramionach,
cząstkę miłości utraconej wczoraj,
płaczą, ściskając coraz mocniej,
serca rozproszone na nitce wspomnień.

Zabrane dzieciństwo duszy zamglonej,
dostrzega tylko spojrzenia odwrócone,
ciało do ciała spragnionej korzyści,
nikt nie uwierzył, scenariusz się ziścił.

Ponownie cicha ciemność nadchodzi,
księżyc jedynym świadkiem narodzin,
bolesnej prawdy mozolnie skrywanej,
przestanie boleć- jutro nad ranem.

 

Kategorie
Post

Pocieszne przemijanie

Trzymaliśmy się, za rączki w przedszkolu,
biegałem szybko, patrząc pod spódnicę,
pani krzyczała, stójcie w jednym rządku!
Wiedziałem, skrywasz — jakąś tajemnicę.

Zabawki czasem chowaliśmy sobie,
marszczyłaś czoło i biłaś uśmiechem,
takim niewinnym… ja niczego nie wiem!
Gdzie mój żołnierzyk? To generał przecież.

Dzisiaj siedzimy, spoglądając w oczy,
takie niewinne, odbicia lustrzane,
zabawki giną- okrzyki pomocy!

Olbrzymia wrzawa potrząsa mieszkaniem.
Zasnęły zuchy, nadszedł spokój nocy?
Czas na dorosłych- nastał figlowanie.

” Wszyscy dorośli byli kiedyś dziećmi,
ale niewielu z nich pamięta o tym.”
Antoine De Saint-Exupery

Zuchwale przemija nasza dziecinność,
znajdujemy ją w oczach naszych dzieci.
Autor

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kategorie
Post

W magicznym ogrodzie

Żywopłot piękno przykrywa,
tulipan tańczy w ogrodzie,
piwonie rosa spowiła,
spletliśmy uczuciem dłonie.

W altance usta dotykiem,
szukają ciepła kochanków,
miłosna rozkosz płomieniem,
rozpala uśmiech poranku.

Magnolie oczy zwróciły,
zdumione jakby pytaniem,
promyki słońca patrzyły,

spytałem-

-czy wyjdziesz za mnie?

Głuptasie czemu czekałeś,
marzenie spełniasz ukryte,
nieśmiałość czaru dodaje,
wędrujmy razem przez życie.

 

Kategorie
Post

Prynuka do miłości (erotyk podlaski)

Długo żeśmy się kłócili,
wyrko ciepłe więc pośpieszaj,
popieść trochę mnie mój miły,
ciało płonie, zmysły miesza.

Dzisiaj bardzo zamamiło,
nie bądź teraz taka gała,
działaj właśnie ino szybko,
rozpal wnętrze mego ciała.

Kozytkaj mnie, miło proszę,
gdyż już dłużej ja nie zniese,
wiszczeć chcę, saławiej trelem,
słońce znowu nam przyniesie.

Dotknij piersi i zdobywaj,
delikatnie po kawałku,
boruj mocno i przytulaj,
w szybę stuka już klekotun.

Nawet gdy się hajtać przyjdzie,
durak z niego niebywały,
mały czyżyk już jest w drodze,
wszystko poczyń furt kochany.

* prynuka- namawianie
zamamiło- zachciało się
gała- gapa, ciapa
kozytkaj- łaskocz
wiszczeć- piszczeć, krzyczeć
saławiej- słowik
boruj- wierć
klekotun- bocian
durak- dziwak
czyżyk- mały chłopiec
furt- jeszcze raz, znowu

 

Kategorie
Post

Zwykły przypadek (limeryk)

Jęczała na męża Ola z Karpacza-
-ochlaptus i łajza ciągle rozpacza.
Wchodzi przecież po cichu,
wszak drzwi myli jej Zdzichu.
Do sąsiadki na numerek wciąż wkracza.
Kategorie
Post

Wigilijne porządki na wielkopolskiej wsi (sielanka idylliczna)

Dziś św. Szczepana, ziarna poświęcone
W kącie izby słup słomy zwiastuje dobrobyt

Jada i Pela nasłuchują skąd pies zaskowyczę
Kierunek już poznały, skąd kawaler przyjdzie

Przy wierściodle wigilijny ancug przymierzają
Piękny zapach potraw, sień całą ogarnął

Siano pod obrusem wieczerza już blisko

Binio jeno okiem podniety łypie
Jada chętna, choć poznać nie daje
Balakorz to przecież we wsi znany
Człek światły, majętny i niestarawy

Ze dwie niedziele temu na sianie figlowali

Prawie ogniem miłosnych harców
Stodoła spłonęła, konie tylko rżały
Kopytami niejako tempo nadając
Oj przycisnął Binio, aż iskry latały

Za Pelą organista po wsi całej biega
Choć ona udaję, że trochę ucieka

Toż wstyd był jak blisko za kościołem
Za amory się wzięli, ojcowie nakryli
Z kosą organistę Czecha, ścigali razem

Tak przy tej pogoni w gardle zaschło
Dwa dni nerwy kurowali gorzałką

Oj mają się ku sobie młodzi
Dwa weseliska niechybnie
Najbliższy czas przynosi

Ze snopa pełen kłos wyciągnięty
Pomyślne to czasy dla osady

I przyszłych nowożeńców.

zdj. https://dziennikpolski24.pl

*Gwara wielkopolska:

Wierściodło- lustro
Balakorz- nauczyciel
Ancug- ubranie
Ze snopa wyciągano słomki,
pełen kłos zwiastował wszelaki urodzaj.
Imiona:
Jada, Pela- Jadwiga, Pelagia
Binio, Czechu- Zbigniew, Czesław