Kategorie
Post

Jutro zasłonięte oparami absurdu

Nadzieja to tylko obraz co ludzki umysł stwarza
by zabić cierpienia, które życie przynosi…

Widziałam w parku naszą ławeczkę
na której zawsze siedzieliśmy
stare ścieżki zarośnięte pokrzywami

Nasze serca pełne młodzieńczych marzeń
zastygłe czasem odwróconego zegara

a teraz

zgorzkniałość i złość każdego dnia

nie cofniesz wypowiedzianych słów
nie zamierzam zapomnieć cierpienia

co teraz

Wzbierają fale odpływu co ślady nasze
zniekształcają grzebiąc pamięć
przeszłości

słowa

jak kamień rzucony po wodzie
odbijają się pustym wspomnieniem

bez nadziei

jutro
odeszło
wczoraj

Kategorie
Post

Sejsmograf oszalał (limeryk)

Jerzy pięknie ułożył wąsy,
dzisiaj takie ciche ma pląsy.
Zaprosił Justynę,
cudowną dziewczynę.
Do dziś wyczuwalne są wstrząsy

Kategorie
Post

Na gigancie

Na czacie jest tylu miłych znajomych,
te same problemy, zmartwienia, troski.
Nic więcej nie chcę, już biegnę w zachwycie,
ku zrozumieniu.

Tam jeden przyjaciel prawdziwy czeka,
wszystko rozumie, pocieszy, tłumaczy,
gdy łzy się leją- on wie czego pragnę,
w duszy rozpaczy.

Chcę być z nim, nie tutaj w tej mrocznej ciszy,
w zabieganiu rzeczy milcząc pakuję,
zniknę, przynajmniej problemem nie będę,
– już dla nikogo.

Co się stało! Dlaczego! Wszak milczała,
nic nie mówiła że problemy trapią,
przecież zawsze taka spokojna była,
gdzie nagle poszła?

Zamknięta cały dzień, sama w pokoju,
wszyscy w pracy, tyrają na dyżury,
córkę widzieli, chyba przy kolacji!
Jedynie której?

Rodzice ode mnie dla was przestroga,
gdy w domu wyżalić się nie ma komu,
świat wirtualny otwiera swe ściany,
brudnej iluzji.

Jedno pytanie już tylko zostaje,
kim jest Maciek? Za kogo się podaje?
Prawdziwym zagubionym nastolatkiem,
czy waszym cieniem.

Kategorie
Post

Ekshibicjonista (limeryk)

Stanęła Ola jak zaklęta
Widząc nagiego inkasenta
Do dziś nie wiadomo
Czy nie był on homo
Pokazał i uciekł bez centa

Kategorie
Post

Po drugiej stronie lustra

Świat umiera w moich oczach,
wzroku klauna na arenie,
gdzie uczucia już zjedzone,
na cyrkowej dzikiej scenie.

Tak mi ciężko na tym świecie,
gdzie romantyzm złość zabija,
zwykła niechęć do człowieka,
aż mu w serce sztylet wbijasz.

Nie ma miejsca dla wrażliwych,
czas ucieka, pieniądz rządzi,
a gdzie drzewa, gdzie są łąki
piękno kwiatów, człek godziwy?

Tego nie ma, o czym piszę,
może kiedyś w krzywym lustrze,
w innym miejscu gdzieś daleko,
za ostatnią — życia rzeką.

Mam marzenie nierealne,
wyjąć duszę i zakopać,
serce oddać w przechowalni,
by nikogo nie kłopotać.

Kategorie
Post

Uroczysty dzień

Co się tak kręcisz dzisiaj?
Ty chyba zwariowałeś?
Możliwe odparłem szczęśliwy,
a wiśnie tańczyły w sadzie.

Dlaczego tak się uśmiechasz?
Czy coś się dzisiaj stało?
Dziś jest ten dzień urokliwy,
a wierzby sambę tańczyły.

I tak bym pozostał w radości,
gdyby nie hałas olbrzymi,
gdy z hukiem nagle opadłem,
do malowniczej z bajki krainy.

Tam elfy na skrzypkach grały,
motyle uśmiechem wabiły.
Brodaty krasnolud podszedł,
przecież dziś twoje urodziny.

Z tortu wróżka wyskoczyła,
spytała o skryte życzenie.
Chciałbym radości na świecie,
i może — coś jeszcze dla siebie.

 Nic takiego wielkiego, tylko…

  Poczułem usta gorące,
– wszystkiego najlepszego kochanie,
   bardzo się dzisiaj kręciłeś,
  czy jakieś sny miłe miałeś?

Kategorie
Post

Mapa ciała

Truskawki ślicznie dojrzały,
jak usta słodkie wilgotne,
promyki słońca skrywane,
serce ogrzeją twym ogniem.

Odkrywasz miejsca nieznane,
mapa spisana oddechem.
Krążysz notując dokładnie,
gdzie rafy drgają subtelnie.

Głębiny wszystkie poznajesz,
ciała wibrują spełnieniem,
niczego więcej nie chciałam,
uwodzisz samym spojrzeniem.

Alkowa Luny poświatą 
srebrzy sylwetki kochanków,
leżą spleceni szukając,
szlaków na mapie do brzasku.

Kategorie
Post

Historia czasu

To historia o miłości
jak to drucik, szpilkę kochał
Był nieśmiały od młodości
często więc ostatnio szlochał

Szpilka przecież wielka dama
i w ogóle nie zauważa
tak prostego w zachowaniu
uroczego nader pana

Drucik jednak już nie płakał
bombonierkę w kwiaty kupił
Może…może… tak już zaczął
i nie skończył, gdyż się zaciął

Mało tego- ciężko wierzyć
tak się biedak zaczął dręczyć
że w sprężynkę się pozwijał
i od razu chciał zaręczyć

Szpilka wszystko zrozumiała
podarunek wzięła zwinnie
Na odchodne powiedziała
by się tak nie sprężał przy niej

Czekał drucik do poranka
aż mu nitka koleżanka
co ze szpilką pracowała
w tajemnicy numer dała

Szpilka w lekkiej była złości
że tak długo aż czekała
choć nie kryła swej radości
iż go w końcu usłyszała

Ciężko nawet w to uwierzyć
jak dobrana jest to para
On pogrzebał jej w kontaktach
ona go ukuła z rana

Doczekali się potomstwa
tak pięknego w samej mierze
kilka igieł i sprężynek
stąd w zegarku czas się bierze

Kategorie
Post

Wyniki (limeryk)

Na nic zdały się krzyki
Teresy ze wsi Ryki
Brnęła w zaparte
że są zatarte
Na rzeżączkę wyniki

Kategorie
Post

Ten pierwszy raz

W sadzie zakwitły jabłonie,
zapach jaśminu we włosach,
spletliśmy swe drżące dłonie,
Pamiętasz? Po sianokosach.

Śpieszę za twoim uśmiechem,
przez łąki nigdy nieznane,
szczyty jedwabne oddechem,
zdobywasz sekretem owiane.

Jak anioł skrzydła rozchylam,
w ekstazie wspólnej płoniemy,
ciało gorące otulam,
razem do nieba idziemy.

Tulisz i szepczesz do ucha,
obrazy tak pełne wrażeń,
dla mnie to tylko otucha,
to antrakt w teatrze marzeń.