Kapią łzy starego człowieka
zostawiony bez żadnej pomocy
róże w wazonie dawno zwiędły
on też odszedł dzisiejszej nocy
Tyle mu w życiu obiecywano
wierzył w słowa zapewnienia
za nim ostatni raz odetchnął
do Boga słowa wypowiedział
Słowa skargi i goryczy pełne
udeptane ścieżką rozpaczy
dlaczego samotnie umieram
nikt na mnie teraz nie patrzy
Kiedyś tylu miałem przyjaciół
duża rodzina kochała szczerze
albo coś z ludźmi się stało
albo ja w ciebie nie wierzę
Autor: Marcin
Dyskoteka w prosektorium
Wokół panowała cisza
była tu zawsze obecna
jakże potrzebna do życia
taka swobodna i rześka
Setki tajemniczych osób
tylko w nocy trwa zabawa
ponowna zmiana turnusu
dziś pani zaprasza pana
Enenki szukają nazwiska
wszyscy skazani zostali
jedna ich czeka tablica
skryta białymi liliami
Worki na odpady szczęścia
mroku pięknego dodają
zabawa w życie jest przednia
tu znajdę swą ukochaną
Zakochany foton
Zakrzywiłem czasoprzestrzeń
tak przynajmniej mi się zdaje
jakieś inne piękne miejsce
co jest z czasem pójdę zajrzeć
Kilka śrubek stos sprężynek
wszystko jakby jest w porządku
kiedy widzę tę dziewczynę
czas przyśpiesza do początku
I do końca gna spotkania
wszystko gdzieś zostaje obok
jaka to przedziwna sprawa
stałem inną się osobą
Życie ciągłym snem okryte
tilia szeptem liści śpiewa
teraz nowy świat odkryłeś
czas miłości nie wybiera
Wierzby też przestały płakać
noc radością przepełniona
księżyc teraz nami włada
pieści serca głaszcze ciała
Niedyspozycja (limeryk)
Pijany przyszedł Janek z Koła,
bełkocze tylko żona goła,
Sąsiad zaskoczony,
jesteś zaprawiony.
Dlatego jestem- ciebie woła.
Poradnik poety
Zapragnął skowronek wiersz napisać,
głowi się i wszystkich dookoła pyta,
jakby tu zacząć, skąd wziąć pomysł,
Co sąsiadko jaskółko sądzisz o tym?
Ja, to zawsze wysokie mam loty,
potem czasem miewam kłopoty,
ludzi przed deszczem ostrzegam,
obniżam loty- taka moja maniera.
Niedźwiedź powrócił z polowania,
zmęczony, przeto kłopotliwa rada.
Nagle pomysł ma bardzo ciekawy,
wyśpij się dobrze skowronku mały.
Chciał później zajrzeć do kota,
chociaż, nie trzeba go kłopotać,
ostatnio chodził łajdak i psioczył,
że zjada ptaki — lubi patroszyć.
Sowa nagle odwróciła głowę,
najdroższy z radością pomogę.
Zacznij od górnej strony kartki,
akapit od lewej, kartka w paski.
„Mądrzy ciągle się uczą, głupcy najczęściej wszystko umieją.”
Apolinary Despinoix
kąpiel w jeziorze
pomachał pies ogonem
przynosząc kijek
Ciemnowidz (limeryk)
Ślepy dentysta z miasta Łodzi,
zagląda paniom, plotkę płodzi.
Przecież to nie ta dziura,
rzekła nagłe Urszula.
W przyszłości znów Pani urodzi.
Kiedyś obraziłem się na Boga,
teraz mówimy sobie dzień dobry.