Kategorie
Post

Odbicie

Nie wiem, co robić z tym życiem
Które jest takie krótkie i nudne
Nie mam żadnych planów ani marzeń
Znowu siedzę znudzony przed komputerem

Nie wiem, co robić z tym światem
Który jest taki zły i okrutny
Nie mam żadnych wartości ani ideałów
Wciąż patrzę zniechęcony informacjami

Nie wiem, co robić z tymi ludźmi
Którzy są tacy fałszywi i głupi
Nie mam żadnych przyjaciół ani miłości
Tylko rozmawiam z tobą udając radość

Kategorie
Post

zapatrzony w przemijanie

wczoraj poszedłem na spacer
po mieście
zobaczyłem wiele piękna
ludzie, psy, samochody, sklepy
wszystko mi się podobało
jednak najbardziej
spodobał mi się
ten jeden
kwiat
na balkonie
czerwony
jak ogień
jak głód
jak żądza
zatrzymałem się
i popatrzyłem
na niego
długo
jakby przez lata
aż zapomniałem
o wszystkim
innym

Kategorie
Post

sens albo bezsens

nie ma sensu
pytać o sens
wszystko ma sens
albo nie ma

nie ma sensu
szukać odpowiedzi
wszystko jest odpowiedzią
albo nie jest

nie ma sensu
martwić się o przyszłość
wszystko się zmienia
albo nie zmienia

nie ma sensu
żałować przeszłości
wszystko się zdarzyło
albo nie zdarzyło

nie ma sensu
żyć w teraźniejszości
wszystko jest teraźniejsze
albo nie jest

Kategorie
Post

Odrodzenie

W cichym kącie siedzę bólem spętany
wpatrzony w oblicze dzikich szyderców
co śmiechem złowrogim wbijają zadry.

Pogardliwe słowa płyną w pośpiechu,
żołnierze Chrystusa z podbitym okiem
gotowi do boju w obronie templum. *

Bóg, honor, ojczyzna z waty cukrowej;
wychowana w strachu wilcza wataha
pośpiesza z gaśnicą do ognia w głowie.

Powstaję silniejszy i pewność wzrasta;
nieważny jest kolor ni odcień skóry,
lecz serce i dusza człowieka zacna.

Nienawiść zaraża pachołków dumnych,
patriotów wpatrzonych w krzywe swastyki;
zabijmy czarnucha bez zbędnej skruchy.

* Templum -łac. świątynia

Kategorie
Post

Regulamin w pigułce

Mam do waści prośbę natury technicznej;
zaprawdę trzeci wiersz chaosu nie tworzy,
miejże jednak miarę czując swój niedosyt
związany z pisaniem. Prawiąc nader ściśle,

gdy już się rozpędzisz wpatrzony w źrenice
weny niepokornej miej ważenie choćby
nie wstawiać całości i dać innym mnożyć,
również myśli swoje składane prześlicznie.

Nie wyliczam wersów licząc na rozsądek
zebranych tu w grupie miłośników słowa.
Spamerom doradzam by głowy gorące

powstrzymać raczyli, gdyż mogę wychłostać
i w dybach przytrzymać, do pala przywiążę,
by razy wymierzyć- niech idą do czorta!

Kategorie
Post

disco- agonia

à propos sylwestra

wiecznie uciekasz jakby spłoszona
tylko na randkę zaprosić chciałem
dzisiaj wieczorem disco- agonia
impreza zacna- miejsce nieznane

chwila przy barze- jestem gotowy
ruchy tygrysa w tańcu szarpanym
piruet w lewo z nutką przemocy
okrzyk radości- pewnie z ekstazy

finał z tragedią nieco związany
stopy zdeptane ręka zwichnięta
– pragnę przeprosić moje ofiary
jeśli przeżyły — muzyczny nietakt

Kategorie
Post

niepewny

jak wyrazić siebie bez przekąsu
klęczącego na mokrej posadzce?

odklepałem wszystkie maryśki-
zadane i te ułaskawiające bogów
w ukrzyżowanych konfesjonałach

czarne gawrony krążą nade mną
kra, kra nie możesz nie chciałeś
zmyć grzechu pierworodnego
i słyszę wyłącznie amen, amen

zostałem posłusznie zepchnięty
na kolana jedynej słusznej sprawy
kra, kra nie grzeszysz w zabawie
dotknij i poliż Chrystusa opłatek

powstaję z pokaleczonych kolan
dzień za dniem teraz i w godzinę
wylanych łez między niewiastami
jak owoc pogardliwej łaski zawsze

Kategorie
Post

Bezbronny wśród zachodu słońca

Spętany samotnością podążam przez życie
usiłując odnaleźć receptę na radość.
Gorące serce krzyczy, w pamięci zostaną
porywy namiętności w alkowie srebrzystej.

Zjawiskowe obrazy, w ogrodzie świetliste
pelargonie i chabry związane fantazją
co natura stworzyła paletą malarską
i usta nasze słodkie złączone niewinnie.

Usiądę na kamieniu, by spojrzeć na piękno
zachodzącego słońca i zapłakać w ciszy
jak bezbronny skazaniec na mękę najcięższą.

Morze ciebie zabrało i posępnie milczy.
Obserwuję ze smutkiem panoramę tęskniąc
za każdym pocałunkiem jak z bajki magicznym.

Kategorie
Post

spacer po nienormalności

im więcej czytam wierszy
tym bardziej ich nie rozumiem
szczególnie tych nowoczesnych
gdzie różnica między poezją a prozą
staje się prawie niezauważalna

wydajesz się olbrzymie zaciekawiony
wyraźnie słuchasz
i rozumiesz- bo nie przerywasz
tylko przestępujesz z łapy na łapę
jakby domagając się- czytaj więcej

patrzysz na mnie tymi brązowymi ślepiami
są prawie jak ludzkie tylko bardziej szczere

prawdopodobnie zwariowałem
tak
chociaż to chyba nic strasznego
w końcu na próżno szukać dziś normalności
w świecie brutalnie połamanych zasad

chodź- pójdziemy na spacer
później znowu ci poczytam

Kategorie
Post

Świąteczne mi się

Gwar rozbawionych dzieci przynosi poranek,
pod choinką prezenty błyszczą tajemnicą.
W kuchni wyraźny zapach zaczyna rozkwitać,
podzielmy się opłatkiem z miłości rozdartej.

Zaśpiewajmy kolędę nim gwiazda bezkarnie
rozświetli ciemne niebo urodą magiczną
i wszystkie nasze troski pozjada zwodniczo
w milczącej bezduszności wykrojony zamęt.

Wszelakie metafory w kontekście udręki,
umierają na deszczu roztopione w pysze,
kiedy próżno myślałem, jaki będę piękny,

a stoję niczym bałwan za oknem… gdybyście.
Wymarzona rodzina w podnieceniu zbędnym,
lepiej zostać sierotą niż świątecznym misiem.