Kategorie
Post

Tajemniczy gość

Skowyczy wicher wrogo, gasząc wszystkie świece.
Dziś litania za zmarłych. Raptowne łup, łup, łup,
łańcuchami dalibóg- kołacze do drzwi duch.
Nieproszony z piekła gość zgubił drogę pewnie,

albo to sąsiadów kot, czarny diabeł drepcze.
Łup, łup, łup- Matko Święta- donośny łomot znów,
to chichoty demona przenoszą się przez próg.
Czerwone oczy świecą, widzę groźną bestię,

co za stołem zasiada z uśmiechem szyderczym
przeglądając notatnik z siedmiu natręctw głównych
i dziesięciu rozkazów- kto dzisiaj następny.

Przemówił ludzkim głosem: oddajmy cześć Stwórcy!
Później okiem łapczywym zerknął do koperty,
z gracją machnął ogonem, aż budzik poruszył.

Kategorie
Post

spacer po Moście Westchnień

kolejka do lekarza
wydłuża się
jak czas w reklamie

jeden po drugim
z kuponem w zębach
i bólem na twarzy
śpieszy kolejny numerek

taśma działa jak należy
los nieszczęścia wypisany

„czerwiec 2027 carpe diem
główna nagroda cito mori”

świat się kręci
jak papierowy wiatrak
lecz wiatru zabrakło na górze

to nie wina systemu
on działa idealnie
niczym cyrograf
spisany z diabłem

Kategorie
Post

krzywy dzień

– Wstałem i trzymam się maniery;
tak łatwiej upaść bez hałasu.

poranek
jak zawsze – dwie sety
i papieros
sąsiedzi tłuką się
w ścianach

umysłowy chaos

przetarte resztki nocy
gniotą krtań
jakbym połknął
czerstwe powietrze

widzę w pobitym szkle
skręcony ochłap
powinienem to pogrzebać
na zawsze
ze skrzynką whiskey
i wspomnieniami

cierpliwie zakładam buty
a życie bełkocze
może jutro

Kategorie
Post

mechanika błędów

woda kapie z kranu

dziś działa grawitacja
lecz pcha mnie w górę
bez przepraszam

nauczyciel matematyki mówił
„zero to nic”
a ja znalazłem je pod łóżkiem
w śmieciach
i na dnie pustej szklanki

wczoraj niebo było wyżej
zapadamy się w czasie
spalani jak świeca
w wędrówce przez życie

może kłamstwa to tylko
lekcje odkrywania prawdy
w pustym zbiorze słów

Kategorie
Post

przebłysk

żyjemy w ciągłym pośpiechu
i nie dostrzegamy nieba
codziennie jest inne
czasem błękitne
nieraz bardziej szare

nie zawsze zauważamy
jak ziemia po deszczu
zmienia kolor
zniekształca kształty

w młodości
potrafiłem zobaczyć w szklance wody
wszechświat pełen galaktyk
a teraz
stoję w tym samym miejscu
ścigam myśli po wczorajszych dniach

przebłysk wartości
wędrowców przez życie
gdzie czas
rozwiewa wspólne światło
w podróży przez pryzmat

Kategorie
Post

odsetki od jutra

rano budzisz się z długiem w sercu
oddech liczysz na granicy milczenia
na plecach stemple z decyzjami

zegar bije na kredyt
tik tak tik tak i śpieszy
chwile wypożyczone z ciszy
minuty zabrane w pustkę

odsetki od marzeń rosną
przeliczają wartość przemijania

przyszłość – ostatnie sztuki na półce
komitet społeczny ogłasza
jest pani/pan piąty
w kolejce na karuzelę

za oknem szeptane iluzje
w oczy zamknięte na przeceny
handlarzy pustymi słowami
bez prawa
do zwrotu – ani reklamacji

Kategorie
Post

rankiem

dotykam ciepła
stopniowo

odliczając zatrzymane
drżenia

prawą dłonią

Kategorie
Post

instrukcja obsługi człowieka

naciśnij przycisk start
jeśli nie działa kopnij lekko w żebra
zwykle rusza za trzecim razem

człowiek na początku bywa uparty
jak stary telefon
bez obaw

po chwili rozpocznie aktualizację
wgrywanie systemu uczuć
niezawodny algorytm porażek i rozczarowań

bateria wyczerpuje się szybciej
gdy zaczyna myśleć o miłości
wydziela za dużo energii
zalecamy wymianę egzemplarza

w przypadku dziwnych dźwięków
jakby chciał powiedzieć coś mądrego
zatkaj usta i skontaktuj się z infolinią
+5354990418
lub najbliższym oddziałem sprzedaży

Kategorie
Post

Zbawienie z promocji

„Nic bowiem nie przynieśliśmy na ten świat;
nic też nie możemy [z niego] wynieść”.
1 Tymoteusza 6, 7

Zmartwychwstanie za pół ceny
leży obok przecenionych bułek.
Można pokusić się o świętość na wagę,
tylko kto dzisiaj kupi stalowe aureole,
gdy wokół migoczą plastikowe anioły.

Z półki na półkę przenoszę nadzieję,
by odnaleźć Jezusa między coca-colą
a chipsami bez promocji na zbawienie.
Jedno za darmo, drugie bez duszy.
W gratisie jazda próbna po drabinie Jakuba,
z zawiązanymi oczami.

W środkowej alejce głowy posypane popiołem
zostały ofertą tygodnia.

Między detergentem a pastą do zębów
apteczka z krzyżem — obietnica zbawienia,
przebija puste dłonie ociemniałych
grzeszników, zatartą datą ważności.

Kategorie
Post

Plan B

czyszczę dywan wspomnień na werandzie
pył unosi się jak dłonie w stronę słońca

sąsiedzi z naprzeciwka obserwują
ich spojrzenia to ulotki promocji
których nikt nie przeczytał

mam w głowie plan B
nie działa
ale jest
zasadzam kwiaty w donicach wypełnionych betonem
patrzę jak walczą
o wodę której nie będzie

na stole leży pudełko z kluczami
nie pamiętam do czego są
ale zawsze warto mieć
plan B

świat nie przewiduje happy endu
może tylko inną formę ciszy