Kategorie
Post

podhalańskie ścieżki miłosne

polskie góry wierchy srebrne
orzeł skrzydła swe rozciąga
szeptem wiatru myśli sieje
gdzie wędrowca tęskne serce

świt na halach rosa lśniąca
pieśń wolności wicher plecie
orzeł krąży nad szczytami
cudne niebo w nocnej gwieździe

śpiew o grzbietach echem dudni
gdzie Polaków rześkie tchnienie
ścieżki wiją się myślami
dusza tańczy w noce we dnie

lasy w ciszy sennym płaczem
limby w tangu się kołyszą
ja o jednym tylko marzę
już o jednym tylko śnię

przy Giewontu krzyżu klęknąć
i stęsknione myśli wznieść
aż ku chmurom powidoku

tego pragnę
hebać w perć

– hebać- iść (z kimś)
– perć- górska kręta, stroma ścieżka

Kategorie
Post

Między radością a cierpieniem

Świat zawirował i na chwilę stanął
Owoc miłości podobieństwo nasze
Tulisz do serca niczym anioł
Śpi kołysane nim oczka zamknie

Tak upragniona maleńka różyczka
Uśmiechem łączy potężne uczucie
Kwitnie miłości rzeka czysta
Wspólne marzenia nurtem spisuje

Pragnienia prysły jak bańka mydlana
Niewinne dziecko katusze cierpiące
Nie oddam córki- nowa sprawa
Wypierzmy brudy ponownie w sądzie

 

Kategorie
Post

Na krawędzi

świat pełen zgiełku odbija się w oknie
zatracił wartość w bezdusznym tłumie
gdzie nieme serca krążą w nicości

jaźń się rozpada sens tonie w pustce
gdzie moje miejsce w tym świecie
schronienie dla poszarpanej duszy

na krawędzi otchłani stoję
zmanierowany świat mnie nie zrozumie
jestem cieniem wśród zaprogramowanych marionetek

z całych sił się bronię
z całych sił trzymam się niewidocznej framugi
własnej świadomości
własnego ja

„Niewykluczone, że pewnego dnia przestanę istnieć. Otworzę okno i po nieskończenie krótkim spojrzeniu rzuconym na nicość sam stanę się jej częścią.”

Terézia Mora „Każdego dnia”

Kategorie
Post

Szczęście w obrazie codziennego życia

Inspiracja cytatem:
„Szczęścia jest tylko tyle, ile go wymarzysz.”
Krzysztof Kamil Baczyński

Wymarzone chwile, pełne światła i ciepła,
Na obrazie własnym życiem malowane.
Marzeń odbicie, w uśmiechu ukryte,
Jest tak blisko, choć często pominięte.

Jak piórko uniesione na skrzydłach wiatru,
Dotyka serca, tworząc niezwykłą mozaikę.
Czasem jak słońce rozprasza mrok,
Dzisiaj niczym gwiazda cicho mruga na niebie.

Nadziei ognik, szept w tłumie,
Nieoczekiwane drobne gesty,
To nasza codzienna uczta.

W sercu się kryje, w duszy rośnie,
Tworzy obrazy na płótnie marzeń.
To nasza siła, to nasz spokój,
Skrzydła na życiowych bezdrożach.

Więc marz! O przyjacielu, marz z całych sił,
Niech Twoje serce wznosi się wyżej.
Bo to, co w nim drzemie, co rośnie i kwitnie,

To jest Twój własny,
Niepowtarzalny skarb.

Kategorie
Post

Posłuchaj

… zamykam oczy, ale ciągle widzę twoje,
jak dwa piwne kapsle w długie piątkowe wieczory.
Po ulicach, jak resztki śniadania, krążą głosy,
że życie to nie bajka, tylko sucha bułka z masłem.

Stoję przed tobą, ubrany w garnitur z ciszy,
mój strój nie oszukuje, moje serce mówi- nieważne.
Tak jakby zamiast zapałkami, podpalać świeczki miłością,
kolejne iskry gasną, a ciemność gęstnieje.

Powiedziałem ci „kocham cię”, ale to było jak głośne kichnięcie,
świat na moment zatrzymał się, a potem poszedł dalej.
Jesteśmy jak dwa autobusy na przystanku życia,
razem przez chwilę, potem każdy jedzie w swoją stronę.

Miłość to nie komedia romantyczna, gdzie finał jest zawsze szczęśliwy,
jest raczej jak niekończący się serial, pełen zawirowań.
Wiem, że nawet jeśli kręcisz kolejne odcinki beze mnie,
moje imię nadal widnieje w czołówce.

Kategorie
Post

Uroczysty dzień

Co się tak kręcisz dzisiaj?
Ty chyba zwariowałeś?
Możliwe odparłem szczęśliwy,
a wiśnie tańczyły w sadzie.

Dlaczego tak się uśmiechasz?
Czy coś się dzisiaj stało?
Dziś jest ten dzień urokliwy,
a wierzby sambę tańczyły.

I tak bym pozostał w radości,
gdyby nie hałas olbrzymi,
gdy z hukiem nagle opadłem,
do malowniczej z bajki krainy.

Tam elfy na skrzypkach grały,
motyle uśmiechem wabiły.
Brodaty krasnolud podszedł,
przecież dziś twoje urodziny.

Z tortu wróżka wyskoczyła,
spytała o skryte życzenie.
Chciałbym radości na świecie,
i może — coś jeszcze dla siebie.

Nic takiego wielkiego, tylko…

Poczułem usta gorące,
– wszystkiego najlepszego kochanie,
bardzo się dzisiaj kręciłeś,
czy jakieś sny miłe miałeś?

Kategorie
Post

dzisiaj

… w moich myślach jest długa kolejka
słowa gonią się jak zające w polu
skręcają w korytarzach umysłu
gryzą się niczym dzikie zwierzęta

czasem wpadają w czarne dziury
pułapki w głębinach samotności
krzyczą- pozostają tam uwięzione
by nigdy więcej nie wrócić do życia

niekiedy wypływają na powierzchnię
na kartkę papieru ożywiając duszę
tam zamieniają się w wiersze
i żyją dalej- wiecznie- bez końca

to moje słowa moja twórczość
ulepiona z marzeń i chwil
spisanych sympatycznym atramentem
ktoś je kiedyś odczyta

– by na zawsze spamiętać

 

Kategorie
Post

w naszym domu

… w mroku siedzę
myśli składam w krzyż
niech zmysły wędrują
poczekam aż znikną ze snów

słowa jak wrony- krążą
nieodpowiedzialnie czuję się sam

w mroku siedzę
bez celu bez nadziei

życie to sen który mija
pragnę go uchwycić
i zatrzymać na zawsze
przytulić łapczywie

na wieki

w mroku siedzę
w ciszy i samotności

tylko wtedy słyszę siebie
pragnę go poznać
i zrozumieć kim jestem

tylko wtedy będę żył
nie

wyłącznie przemijał

w mroku siedzę
tam widzę światło
co prowadzi mnie dalej

choćby ciemność mnie oplatała
poczuję wolność
a nie tylko uwięzienie

 

Kategorie
Post

Alkoholowa deliberacja z lustrem

O, jaka to prosta sprawa,
wiersz pisać, rym do rymu brać,
czyż nie jest to żenujące
wciąż piję ostatni już sznaps.

Nie będę się męczył w życiu,
banały napiszę w sam raz,
od kunsztu już tylko rzygam
wciąż piję ostatni już sznaps.

Mamy współczesną poezję,
poziom prędko dosięga dna,
nareszcie nie trzeba myśleć,
wciąż piję ostatni już sznaps.

Krytyk tak szybko polewał,
rozsypał pół litra na blat,
wyrzygał słowa zuchwałe
– mocna poezja- kurwa mać.

Kategorie
Post

Goniąc siebie

siedzę już chwilę a może dłużej
wśród szarego miasta pełnego zgiełku
pasuję słowa które potrafią wędrować
po kartce papieru wpatrzone w stalówkę

wciąż kręcę głową spętane myśli krążą
słowa przychodzą jak cepem sklepane
wszystko już było wciąż karty powtórzeń
pustka przebija zmęczone próżnią ciało

tęsknota duszy rojenia o lepszym
pragnę wyrazić co w sercu drzemie
powiedzieć o swoich dzikich fantazjach
w puste lustra wędruję jak pielgrzym

patrzę na miasto które się mieni
tęsknota duszy we mnie rozbrzmiewa
człowiek wciąż myśli co jest za lustrem
powtarza błędy te w gorszej już wersji