i pokorny wobec innych”.
– Albert Schweitzer
piszę teraz jak przystało
na kartce kłującej bardziej niż ołówek
gdzie słowa nie składają się wcale
Ty uczyłeś jak wywracać
na drugą stronę
przecinki i robić przerwę
by oddechu nie zgubić
w milczeniu, średniówce i w klęsce
jak wypłukać banał
nim zapcha gardło
jak schować pretensję w nawias
gdy cisza rośnie na wietrze
dziękuję powtórzę
gdyż w przerwie po Tobie
wciąż odnajduję
że jesteś