Kategorie
Post

nie kupiłem chleba

miałem zapisać
ale zgubiłem kartkę
wpadła gdzieś między rachunki
i stary list od nikogo

miałem pamiętać
że masło się kończy
i że słowo „zawsze”
zużywa się szybciej niż myślałem

na rogu ulicy
znowu minąłem siebie
w wersji „sprzed”
i „gdyby tylko”

wróciłem
z dwiema metaforami
i garścią ciszy

nie ma co jeść
ale przynajmniej
mam wiersz

Kategorie
Post

Nocne zejście

Idę po sobie jak po schodach
złamanych w połowie myśli.
Buty mam z bólu
a w ustach drzazga
rośnie z każdym słowem.
W kieszeni —
zmięty papier po wierszu
bo nie chciał krwawić.
Miasto —
martwe zwierzę ze światłami w oczach.
Leżę na chodniku
żeby zobaczyć gwiazdy od spodu.
Ty milczysz
więc mówię sam do siebie
i nie zgadzam się.
Gdy dojdę do dna
zamknę oczy
i powiem
tu.
Tu można zacząć
umierać porządnie.

Kategorie
Post

wiara codzienna

wierzę
że chleb nie spadnie masłem w dół
że autobus się spóźni
ale nie za bardzo

wierzę
że gdy zamknę drzwi
świat za nimi nie przestaje istnieć
i że lodówka
nie tęskni
gdy jej nie otwieram

wierzę
że ludzie są raczej dobrzy
choć czasem nie mają czasu
żeby to pokazać

wierzę
że jeśli powiem dobranoc
to ktoś odpowie
nawet jeśli tylko w myślach

nie jestem teologiem
ani prorokiem
ale codziennie
zaczynam od amen

Kategorie
Post

użytkownik

zaakceptował regulamin
choć nie czytał

kliknął „lubię to”
nie czując nic

zapisał zdjęcie
żeby nie zapomnieć twarzy
której i tak by nie poznał na ulicy

hasła ma silne
emocje – do zapomnienia

czas odmierza powiadomieniem
samotność – statusem na czacie

być może wciąż jest człowiekiem
ale nikt nie zadał
pytania bezpieczeństwa

Kategorie
Post

z tamtej wysokości

świat był większy
bo stół był wyżej

dorośli mówili
pełnymi zdaniami
które trzeba było rozgryzać
jak landrynki

czas dłużył się w kolejkach
i skracał na placu zabaw

prawdy były prostsze
kłamstwa – bardziej kolorowe
a śnieg padał zawsze
gdy miał padać

nie pytaliśmy o sens
bo było go w nadmiarze

dziś stoimy wyżsi
ale coraz trudniej
dostrzec

co naprawdę leży
na stole

Kategorie
Post

miłość spóźniona

poznali się
gdy już mieli za sobą
wszystkie pierwsze razy

pierwsze pocałunki
z innymi
pierwsze wyjazdy
w inne strony

rozpoznali
jak para aktorów
która miała zagrać razem
ale trafiła do różnych filmów

teraz
razem na planie reklamowym
kawy rozpuszczalnej

zachciało im się ciszy
we dwoje
bez młodzieńczych deklaracji
bez wspólnych zdjęć w chmurze

tylko dłonie –
nie muszą trzymać mocno
by wiedzieć
że są

Kategorie
Post

język ojczysty

nie mówi wszystkiego
ale próbuje

z tysiąca słów
wybieramy pięć
i mamy nadzieję
że ktoś zrozumie sześć

każde zdanie
to kompromis między tym
co czujemy
a co da się powiedzieć

czasem milczenie
jest najbliżej prawdy
ale i ono ma przecinki
pauzy
niedopowiedzenia

język –
mały tłumacz
wielkich emocji

gubi po drodze
ton głosu
drżenie ręki
łzę
samotność
odmienia się przez przypadki

Kategorie
Post

na marginesie galaktyki

nie jesteśmy najwięksi
ani nawet średni

planeta trzecia od gwiazdy
z drobną poprawką na układ

człowiek –
istota dwunożna
z marzeniami na cztery łapy

lubimy zadawać pytania
zwłaszcza bez odpowiedzi

mierzymy czas
choć nie wiemy
ile go naprawdę trzeba
aby zrozumieć siebie

często myślimy
że to wszystko dla nas
że gwiazdy świecą
bo lubią być oglądane

a może to tylko przypadek
że patrzymy w niebo
zamiast pod nogi

Kategorie
Post

niewidzialne zawody

nikt nie ogłasza rekrutacji
na trzymanie się w garści
albo bycie silnym
gdy wszyscy patrzą

nie ma pensji
za uśmiech
który zakrywa bezradność

nikt nie daje urlopu
od bycia tą osobą
która zawsze wie

ale są eksperci
od czekania na cud
praktykujący wytrwałość
w warunkach domowych

nie ma statuetek
za przeżycie dnia
ale i tak codziennie
odbieram nagrodę
w postaci
kolejnego poranka

Kategorie
Post

Wyznanie guzika

Nie mam złudzeń —
trzymam się na ostatniej nitce.
Zgubiłem braci
w praniu lub
po dramatycznych zerwaniach.

Nigdy nie byłem modny.
Zawsze tylko „ten zapasowy”
co trafił na front
gdy inni odpadli.

Jednak trzymam was razem —
ciebie i twój płaszcz
twój płaszcz i świat
świat i twoje zimne poranki.

Nie oczekuję wdzięczności.
Guziki rzadko trafiają do wierszy
ale gdy mnie zgubisz
zauważysz pustkę
na poziomie serca.