Kategorie
Post

odsetki od jutra

rano budzisz się z długiem w sercu
oddech liczysz na granicy milczenia
na plecach stemple z decyzjami

zegar bije na kredyt
tik tak tik tak i śpieszy
chwile wypożyczone z ciszy
minuty zabrane w pustkę

odsetki od marzeń rosną
przeliczają wartość przemijania

przyszłość – ostatnie sztuki na półce
komitet społeczny ogłasza
jest pani/pan piąty
w kolejce na karuzelę

za oknem szeptane iluzje
w oczy zamknięte na przeceny
handlarzy pustymi słowami
bez prawa
do zwrotu – ani reklamacji

Kategorie
Post

rankiem

dotykam ciepła
stopniowo

odliczając zatrzymane
drżenia

prawą dłonią

Kategorie
Post

instrukcja obsługi człowieka

naciśnij przycisk start
jeśli nie działa kopnij lekko w żebra
zwykle rusza za trzecim razem

człowiek na początku bywa uparty
jak stary telefon
bez obaw

po chwili rozpocznie aktualizację
wgrywanie systemu uczuć
niezawodny algorytm porażek i rozczarowań

bateria wyczerpuje się szybciej
gdy zaczyna myśleć o miłości
wydziela za dużo energii
zalecamy wymianę egzemplarza

w przypadku dziwnych dźwięków
jakby chciał powiedzieć coś mądrego
zatkaj usta i skontaktuj się z infolinią
+5354990418
lub najbliższym oddziałem sprzedaży

Kategorie
Post

Zbawienie z promocji

„Nic bowiem nie przynieśliśmy na ten świat;
nic też nie możemy [z niego] wynieść”.
1 Tymoteusza 6, 7

Zmartwychwstanie za pół ceny
leży obok przecenionych bułek.
Można pokusić się o świętość na wagę,
tylko kto dzisiaj kupi stalowe aureole,
gdy wokół migoczą plastikowe anioły.

Z półki na półkę przenoszę nadzieję,
by odnaleźć Jezusa między coca-colą
a chipsami bez promocji na zbawienie.
Jedno za darmo, drugie bez duszy.
W gratisie jazda próbna po drabinie Jakuba,
z zawiązanymi oczami.

W środkowej alejce głowy posypane popiołem
zostały ofertą tygodnia.

Między detergentem a pastą do zębów
apteczka z krzyżem — obietnica zbawienia,
przebija puste dłonie ociemniałych
grzeszników, zatartą datą ważności.

Kategorie
Post

Plan B

czyszczę dywan wspomnień na werandzie
pył unosi się jak dłonie w stronę słońca

sąsiedzi z naprzeciwka obserwują
ich spojrzenia to ulotki promocji
których nikt nie przeczytał

mam w głowie plan B
nie działa
ale jest
zasadzam kwiaty w donicach wypełnionych betonem
patrzę jak walczą
o wodę której nie będzie

na stole leży pudełko z kluczami
nie pamiętam do czego są
ale zawsze warto mieć
plan B

świat nie przewiduje happy endu
może tylko inną formę ciszy

Kategorie
Post

Grzegorz, ten bez pomników

„Człowiek jest wielki, gdy potrafi być skromny
i pokorny wobec innych”.
– Albert Schweitzer

piszę teraz jak przystało
na kartce kłującej bardziej niż ołówek
gdzie słowa nie składają się wcale

Ty uczyłeś jak wywracać
na drugą stronę
przecinki i robić przerwę
by oddechu nie zgubić
w milczeniu, średniówce i w klęsce

jak wypłukać banał
nim zapcha gardło
jak schować pretensję w nawias
gdy cisza rośnie na wietrze

dziękuję powtórzę
gdyż w przerwie po Tobie
wciąż odnajduję
że jesteś

Kategorie
Post

ctrl+shift+esc

trwa wyłączanie procesów
niebo ciemnieje w uśpieniu
wiatr zamyka ostatnie okna
ludzie jak pliki na dysku
zostają bez opcji przywracania

słońce nie wstaje z trybu awaryjnego
market pusty, system padł
jednym kliknięciem boga

w powietrzu zapach spalonego czasu
pikselowy szum tworzy cloud sapiens

bez opcji wymiany pamięci

Kategorie
Post

POŚRÓD MELODII NATURALNYCH

promienny świt w dolinie
letnim słońcem wstaje nad stawem
wiruje w wodzie jak złote wstążki

pająki tkają sieci z porannej rosy
żurawie powabnie stąpają przy brzegu
szukają skarbów ukrytych w trawie

LIPIEC

mżawką niesie woń świeżych ziół
w oddali nawoływania
gospodarzy w zgrzebnych kapeluszach
od świtu sierpami rżną zboże
i pakują dary ziemi
do obdrapanych czerwienią wozów

PRZYSZŁOŚĆ PRZYNIESIE

w sadzie lśniące jabłka jak rubiny
czekają na małe dłonie spragnione zbiorów

zapach chleba wypełnia sień
jak ciepłe objęcia matki
kwaskowomaślanym urokiem

gospodynie w białych chustach mieszają z uśmiechem
codzienne troski w garncach
spluwając trzykrotnie przez lewe ramię

NA KRAŃCU POLA

stara pszenica składa pokłon
przygnieciona przez wiatr
powiew dziecięcych uśmiechów
przeszył gałęzie

tańczą zmysły w objęciach wspomnień
przeszłość splata się z przyszłością
tworząc obrazy z dzieciństwa

spływają po zmarszczkach łzy
na zamglone powidoki

W SERCU NATURY ODNAJDUJĘ DOM

Kategorie
Post

skalpel

wycinasz siebie z reklamowego baneru
doklejasz uśmiech
tak wygląda szczęście
odmierzone w sekundach retuszu

codziennie lustro sprawdza
czy jeszcze mieścisz się w ramę
za chwilę wypuszczą nowy model

pod różem chowasz pęknięcia
jakby rysy były tylko cieniem
ciało szkicowane naprędce

bez oporu poddajesz się naprawie
iluzje znikają w dłoniach
nie pytasz czy coś zostanie
przecież to kosmetyczny ból

resztki myśli w folii bąbelkowej
czekają na kolejną instrukcję
gasną światła na scenie
zbierasz okruchy w milczeniu

Kategorie
Post

podatek od nadziei

rano budzisz się w długu
oddech liczysz jak resztę po snach
każda decyzja stemplowana w plecy

myśl to ułamek procenta

zegar tyka na kredyt
minuty pożyczone w ciszy
sekundy wyparowują w pustce
odsetki od marzeń rosną
nikt nie wycenia wartości czasu

przyszłość to towar z wyprzedaży
kup teraz zapłać potem
później wycofana z obiegu
niewykorzystana rzecz

za oknem szeptane iluzje
serce głuche na promocje nadziei
w ofercie tylko echo
bez prawa zwrotu ani wymiany