Kategorie
Post

Klient z dupy (pamflet)

Ty, co papugę bierzesz na sznurek
i skrzeczy błogo za grosza widok,
budząc wyłącznie odrazy ludzkie,
pamiętaj dziadu- upadłeś nisko.

Kłamliwa świnio żądna przeprosin-
żonglujesz prawdą, ruchając dumnie,
tylną część ciała z okrzykiem gromkim,
aż lustro krzyczy, żeś zwykłym durniem.

Na koniec powiem z wielką pogardą;
wypruwaj flaki w sądzie rozumnie,
aby nie skończyć, tam gdzie podają,
oralną mądrość szorstko przez dupę.

Kategorie
Post

historia pewnej miłości

 

znów biedronka jest w humorze
to muchomor sprawił raptem
w słowach ujął myśli wzniośle
proszę panią dziś na randkę

zrobił wszystko z wielką gracją
zdjął kapelusz w stylu vintage
aż biedronce w sercu wrzało
bezmiar kropek oczy przyćmił

piękna para muszę przyznać
tak dobrani z każdej strony
nawet widział zając Ryszard
moc całusów- padł zgorszony

całość dobrze jest spisana
świadkiem byłem widowiska
w całym lesie trwa zabawa
nawet Rysiu moc odzyskał

Kategorie
Post

fragmenty siebie

szumy i echa cyfrowych postaci
w kieszeni smartfon pulsujących świateł
hałasem śledzi dzień pustych marzeń

podążam zagubiony izolacją w sieci
dziś
dotknąłem ekranu mokrym palcem
czy to ja jestem w tym awatarze
gdzie
krzywe lustra igrają wśród cieni

pikselami rozproszony tęsknotą
przetarłem wszystko co ludzkie

bez twarzy postać powstaje

czy to jeszcze moje serce bije
człowieka

użytkownik- tak lepiej
w świecie bez klamek

Kategorie
Post

napiętnowani

stworzeni z jednej ziemi na podobieństwo
z prochu w proch przeznaczony
do armat załadujcie
by zburzyć mury
gdzie człowiek wrogiem człowiekowi

miłość z nienawiścią tańczy
w rytm werbli do boju szeregiem

bagnet w bok wbijasz
niczym Longinus włócznię
w Boże ciało
obdarte z godności okrutnie

wczorajsze gazety wciąż krzyczą
za późno
odnaleźć dziś i teraz
wszyscy posypmy popiołem
myśli o wojnie

przedsionek
do piekła
Kategorie
Post

Do zobaczenia

niebiosa niosą przyszłość
cząstkę kruchego dziecka
tęsknotą serce wyschło
ścieżka nastała ślepa

uczucia szarpią gniewnie
duszą na zdartych strunach
marzę by wrócić z deszczem
tęczę w dłoniach otulać

odeszłaś z gniewną burzą
rączkę mocno trzymałem
w niebie tęsknisz na próżno
pyłku w sukni z falbanek

Kategorie
Post

Chwila naturalnej ciszy

Zielone liście
Szumią na wietrze
Jak małe dzwonki
Proszą do tańca

Jaskrawe niebo
Przyświeca w słońcu
Jak cudne sukno
Ozdabia nasz świat

Wiosenne kwiaty
Pachną w powietrzu
Jak miłość kwitną
Kuszą ponętnie

Śliczne owoce
Wzrastają w sadzie
Jak życie różne
Słodkie i gorzkie

Taka jest natura
Piękna i bogata
Jak zagubiony skarb
Czeka na odkrycie

Jesteśmy jej częścią
Pragniemy łapczywie
Jak żywy płomień
Rozgrzewa wciąż serca

Szukając uczucia
Dostrzeżmy przyrodę
Jak poranna rosa
Nawilżasz znów usta

I patrzysz z uśmiechem
znów było nam dane
Jak liście na drzewie
Pomilczeć dziś razem

 

Kategorie
Post

Katarynka

 

Ty, co do piekła masz tylko milimetr,
Zuchwała gwiazdo co nie znasz umiaru
I płaczesz w rękaw jak Judasz troskliwie,
Srebrniki oddaj- z drogi kłamstwa zawróć.

Jak spojrzysz Bogu w oblicze pochmurne?
Kradłaś za życia bezwstydna kłamczucho,
Pewnie po śmierci sprzedałaś już duszę
W promocji z ciałem za godność podwójną.

Ty, obdarzona beztalenciem szczodrze
Nagrody zbierasz przyznane z żałości
I wciskasz wszędzie ochłapy z honorem;
Nędzne tekściki w blejtramie skradzionym.

Strzeż się poczwaro w obłudzie skrywanej,
Czas już nadchodzi — na piekielny taniec.

Kategorie
Post

Akceptacja

Zanim ptaki ćwierkotem oznajmią radośnie
Nadejście pięknej wiosny ubranej w kolory,
Obejrzę się za siebie i wspomnę bezbronny
Wszelkie lata niewinne na zawsze stracone.

Młodości co frywolność malujesz w ozdobie
Niczym łąki chabrowe kolorem urodnym,
Nieposkromione żądze pobudzasz rozkoszy
Jak cudny kwiat usychasz i wrócić nie możesz.

Zegar nagle przyśpiesza i gna opętanie.
Pory roku mijają, wciąż zima po lecie
I lśni lato po zimie pragnieniem wydarte.

Zobaczyłem tęsknoty w rozpaczy rozległe,
Niespełnione marzenia związane niedbale;
Nie pogodzę się z życiem- i pragnę go więcej.

Kategorie
Post

radość z życia

kiedy przyjdzie taka chwila
że już ciebie mi zabraknie
chociaż w myślach cię zatrzymam
jak najdłużej- jak najbardziej

nasze życie przeznaczeniem
jak miłości uniesienia
chociaż często smutek niesie
zawsze razem w swych pragnieniach

chcę nie myśleć o przyszłości
że los kiedyś nas rozłączy
może lekko z niego zakpić
i z humorem gdzieś zagościć

tego nigdy nie wiadomo
komu radość- komu smutek
dziś na spacer chodźmy prędko
tam gdzie szczęścia pełni ludzie

Kategorie
Post

odosobniony świat

świat złączony pragnieniem
o jednym tylko marzy

śnie o pokoju

pokoju o jasnych kolorach
spokoju już na zawsze

nie tak szybko

pokój staje się coraz mniejszy
ściany zaciskają pętle

duszę się

spokój jest za darmo
tylko białe śmiejące ściany

przeraźliwie milczą