Kategorie
Post

dotyk jedności

deszcz pada na ulicę
załzawione niebo niesie
smutek w kroplach
zatrzymując przechodniów

na śliskich chodnikach
pochyleni ludzie
zatroskani życiem
patrzą w dół
na odbicia w kałużach

woda płynie po szybie
świat za oknem staje się mglisty
mokre liście otulają drzewa
a drzewa smutnych ludzi

słyszę ponure tajemnice
które odsłaniają oblicza
wspomnienia smutki
wszystko w jednej kropli

patrzę przez okno
nie boję się deszczu
czuje jego dotyk
i wiem
że nie jestem sam

Kategorie
Post

zdjęcie w albumie

przyszłaś dzisiaj wczesnym rankiem
jakby motyl wleciał oknem
nie spojrzałaś w oczy szklane
uciekając nagle wzrokiem

wpadłaś znowu tak na chwilę
kształtny kamień rozbił serce
sto kawałków ciągle kwitnie
uciskając duszę szczelnie

byłaś dla mnie niczym płomień
rozgrzewałaś wszelkie zmysły
o ekstazie już nie wspomnę
kontakt w myślach zawsze bliski

tak rozkosznie już znikałaś
z wielką gracją niosąc ciszę
zakrzywiając ogrom światła
przez wybitą łzami szybę

nie powrócą dawne lata
wszystkie słowa powiedziane
cisza raptem miłość skradła
i przykryła rynną marzeń

Kategorie
Post

w Tatrach

w Tatrach gdzie wiatr górskie szczyty liże
gdzie słońce wśród chmur złotą nić przędzie
tam serce moje
jak orzeł wysoko szybuje szukając przestrzeni
– a dusza się śmieje

w Tatrach gdzie z urwisk spadają strumienie
gdzie świerki szeleszczą skrytymi myślami
tam marzenia moje
jak mgła przewijają się wśród skał i śniegu
unosząc nadzieję

w Tatrach gdzie spokój jest gęstszy niż noc
gdzie gwiazdy świecą blasku spragnione
tam miłość moją
jak wiosenny kwiat wśród szczytów i dolin
odkrywam stęskniony

w Tatrach gdzie czas zatrzymuje swój bieg
gdzie cisza mówi więcej niż słowa
tam myśli moje
jak ptak rozpościerają skrzydła
wśród wieczności i piękna

pragnę sięgnąć nieba

Kategorie
Post

lustro

na progu rzeczywistości staję
zdumiony i zdezorientowany
ledwie czerwone oczy w lustrze widzę
dzień za dniem aż nie ma ich wcale

w chaotycznym wirze szaleją zmysły
tonę w pytaniach bez odpowiedzi
wczoraj zastawiłem duszę w lombardzie
aby kolejny dzień w celi śmierci przeżyć

ktoś tarza się po bezwstydnym chodniku
oczy ma moje przecież poznaję
to niemożliwe wciąż krzyczę do lustra
codziennie milczy i nie zna mnie wcale

Kategorie
Post

W kawiarni

W kawiarni

na rogu ulicy
siedzę przy stoliku, wpatrując się w kubek herbaty.
Zapach kawy unosi się w powietrzu,
a za oknem tłum przechodniów przesuwa się w zamyśleniu.

Wszystko tu jest: dźwięk łyżeczki w filiżance,
szept rozmów sąsiadów, których nie znam,
i ten samotny cukiereczek, który czeka na swojego wybawcę.

W kawiarni na rogu ulicy
czas płynie inaczej. To nie jest zwykłe miejsce.
To przestrzeń, gdzie słowa splatają się z ciszą,
a myśli wędrują po bezkresnych alejach.

W kawiarni na rogu ulicy
wszystko jest możliwe. Nawet to, że kubek herbaty
ukrywa w sobie cały wszechświat,
a każdy łyk jest podróżą przez czas i przestrzeń.

Kategorie
Post

Myśl

Na krawędzi dnia, gdzie światło zaczyna się bawić
gdzie kroki stają się echem między budynkami
spotkałem myśl, która błądziła bez celu.

Co robisz? Zapytałem, patrząc na nią z ciekawością.
Odpowiedziała tylko uśmiechem, jakby była tajemnicą
którą nie chciała się podzielić.

Chodziła w kółko tańcząc z liśćmi na wietrze
śpiewając nikomu nieznaną piosenkę.
Była jak dziecko, które zapomniało o czasie.

Zrozumiałem wtedy, że ta myśl była wolnością-
wolnością od zmartwień, od codziennych trosk.
Była po prostu sobą- niczym więcej.

I tak na krawędzi dnia, pod cieniem budynków
spotkałem myśl, która nauczyła mnie jak żyć.

Kategorie
Post

Samotny wśród zachodu słońca

Jak samotny podróżnik podążam przez życie,
Choć wczoraj razem odkryć mieliśmy horyzont.
Nim promienie słoneczne na wieczność odpłyną,
Niech spojrzę w sine niebo, by smutek wykrzyczeć.

Przysiądę na kamieniu spleciony z księżycem,
Ostatnim cichym świadkiem na moją bezsilność.
Morze ciebie zabrało i szepcze- nie przychodź.
Nie! To zmysły w szaleńczej melodii rozmyte.

Spoglądam na pierścionek i wrzucam w odmęty,
Gdyż odpowiedź otrzymać nie będzie mi dane;
Czy popłyniemy jachtem do przystani kwietnych?

Fale łodzią kołyszą, w mrocznych snach postacie;
Każdej nocy znów pragnę przegonić nieszczęsny-
Smutek i łzy srebrzyste z palety niebiańskiej.

Kategorie
Post

złudne tęsknoty

chciałbym spełnić wiele marzeń
co przychodzą do mnie w nocy
chociaż ciężko wszystkie znaleźć
zegar śpieszy z listem gończym

choć przepadła jedna chwila
w innej miałem spełniać życie
wszystko nagle zawsze znika
przez decyzje w głowie skryte

wciąż rozmyślam jakby było
lub nie było gdybym poszedł
inną ścieżką przeciw zmysłom
z sercem śmiałym- nie po prośbie-

gdzieś zostawił rozum w tłumie
i z młodzieńczą dziką falą
płynął świtem pełnym złudzeń
by w objęciach twoich zasnąć

co by było lub nie było
gdyby cofnąć czas przypadkiem
gdzie się skryła nasza miłość
nieokryta gorzkim żalem

Kategorie
Post

między ciszą

dziś wyglądasz tak jak kiedyś
jak pamięcią sięgać pragnę
między nami słychać szepty
o przeszłości w sukni barwnej

dziś wyglądasz tak jak kiedyś
gdy złączyło nas uczucie
ponoć miłość poszłaś leczyć
jak chorobę duszy ludzkiej

dziś wyglądasz tak jak kiedyś
chociaż w sercu nosisz kamień
słowa rzucasz w krzyku niemym
szarpią spokój tak bezkarnie

dziś wyglądasz tak jak kiedyś
w moich oczach obraz kwietny
pozostało w słowach mierzyć
między nami głuche szepty

Kategorie
Post

jedno życie

człowiek dziwną ma naturę
kiedy nie ma żadnej troski
jakąś wielką żądzę czuje
by wymyślić problem gorzki

jakże pragnie być kochany
i radośnie życie spędzać
jakaś cząstka duszy walczy
uciekając wciąż od szczęścia

choć wesoły uśmiech świeci
nie wyznając żadnej winy
powód straszny do depresji
kilka włosów w lustrze siwych

przyjdzie kiedyś ta refleksja
że to zbędne narzekanie
w zdrowiu siła najważniejsza
jedno życie jest nam dane