Kategorie
Post

próba porządku

moja matka
zawsze wiedziała
gdzie coś leży
nawet jeśli tego nie było

ja szukam dłużej
bo rzeczy nauczyły się
znikać bez pożegnania

dom stoi
ale nie pamięta
kto w nim mówił pierwszy

język choruje
na nadmiar imion
każde boli inaczej

więc mówię ostrożnie
jakby słowa
mogły mnie wydać

i wydają
za każdym razem

Kategorie
Post

widok z lotniska w deszczu

przez mokre szyby terminalu
świat wygląda
jak niedokończony węglowy szkic

stalowe kadłuby maszyn
cierpliwe jak wieloryby
czekają na sygnał
by znów oszukać grawitację
ciężar walizek
w których niesiemy
nieprzeczytane książki
i zapach pożegnań

jest w tym
surowa jasność

w tym jak krople deszczu
kreślą na szkle
ulotne mapy
nieistniejących archipelagów

w tym jak zmęczony podróżny
poprawia krawat
jakby szykował się
do zamknięcia drzwi
choć czeka go tylko
taksówka
i chłodny hotelowy pokój

w pustych korytarzach
w przestojach między komunikatami
w językach
których nikt tu nie rozumie do końca
świat zwalnia
jak orkiestra przed pierwszym taktem

właśnie tam
między jednym a drugim lotem
w szczelinie
między obowiązkiem a snem
dotyka nas coś cichego

świat
obcy
bolesny
i mimo wszystko
nasz

Kategorie
Post

karnawał

można by pomyśleć że to sprawa poważna
pióra pożyczone od strusia co nic nie winien
cekiny udające coś o gwiazdach

ewolucja miliony lat trudziła się nad okiem
żebyśmy teraz mogli je mrużyć
od nadmiaru sztucznego światła

logika zostaje w szatni obok płaszcza
nikt nie pyta o dowód tożsamości
maska mówi o nas więcej

jesteśmy tygrysami w poliestrze
królami z tektury
ofiarami brokatu

to wszystko dzieje się na planecie
która mknie przez próżnię bez konfetti
a my próbujemy
przekonać smutek
że akurat dzisiaj
nie został zaproszony

nad ranem w zbyt szczerym świetle
widać jak bardzo męczy bycie motylem

Kategorie
Post

błysk

myśl krótsza niż oddech
weszła w szkło przed dźwiękiem
rozpadła na kolory
nie na słowa

jestem płonącą chwilą
a błysk to moja mowa

Kategorie
Post

zoologia błędów w nawigacji gwiazd

gwiazdy nie prowadzą nas celowo
one tylko świecą w trybie dostępności
bez instrukcji bez intencji

a jednak ktoś uznał je za znaki
teraz udają że mają plan
choć są tylko nagromadzonym światłem

wielki wóz skręca zawsze w lewo
jakby kosmos miał zakręty
w próżni to kombinacja z podwójnym akslem

najbardziej zbłądzone są meteory
upadają bez powodu
ćwiczą spadanie jak sport narodowy nieba
olimpiadę bez widowni i medali

atlas pomyłek byłby uczciwszy
od map z obietnicami
prowadzących najpierw naprzód
by później zawracać

gwiazdy nie zgadzały się być kompasem
a niebo wpisało je w rubrykę orientacja
i teraz świecą z lekkim wyrzutem
za niewyćwiczoną rolę

potrzeba wiary w trasę
jest bardziej ludzka od trasy

nad nami błyszczy chaos
przebrany za przewodnika

Kategorie
Post

teoria pomyłek udanych

mogło nas nie być wcale
albo powstać w brudnopisie
ja jako paproć w eocenie
ty jako iskra znikająca zbyt szybko
ewolucja wielka krawcowa
miała tyle ścinków pod ręką

tymczasem siedzimy naprzeciw siebie
ja mam dłonie które nie znają skrzydeł
ty masz wzrok który zapomina granic
oboje udajemy
że tak ma być

nic nie ma być
serce działa bez umowy serwisowej
grawitacja nie składa wniosków urlopowych
a z miliardów możliwych pomyłek
my parzymy tę samą herbatę

historia szyła bitwy jak fastrygę
żebyś ty spóźniony o dwie minuty
mógł teraz grzebać w kieszeni
za światłem

kosmos nie odpowiada na listy intencyjne
planety krążą jakby znały adres
my gubimy imiona na schodach
w sekundę

wszystko jest chwilowe
więc nie do zdarcia
nawet kurz na regale
gwiezdny pył po nadgodzinach
w naszych pokojach

Kategorie
Post

zapis chwili

dziś trafiłem na moment
chciał przejść bokiem
jak złodziej bez łupu

zatrzymałem się
pozwoliłem mu trwać
bez komentarza

najmniej widoczny
niesie odpowiedź
o którą zapytają jutro

zaznaczyłem kontur
bo nawet cisza
bywa dowodem obecności

pamiętam uśmiech
i chłodne powietrze
kiedy odchodziła

Kategorie
Post

pochwała niewiedzy

proszę mi wybaczyć
że nie mam zdania
w kwestii początku i końca

moje oczy z przeciętną soczewką
wolą to co pod ręką
okruch chleba udający planetę
mrówkę bez wiedzy o niedzieli

wszechświat podobno nieskończony
zmęczony swoją wielkością
odpoczywa w tle
jak aktor po zbyt długiej premierze

a ja cenię wygodę
że guziki pasują do dziurek
że lewy but rzadko szuka prawego
i odwrotnie — bez sprzeciwu i ambicji

wielka ulga nie być bogiem
nie pamiętać naraz każdego liścia
mieć prawo do drzemki
pomyłki w rachunkach
zgubienia kluczy do kosmosu

drzewo milczy wytrwale
jakby znało odpowiedź
lecz zbyt dobrze wychowane
nie wchodzi w słowo

cieszę się z krótkiej wizyty
że nie jestem dębem ani kwasem solnym
choć oba stany brzmią zachęcająco
na swój sposób

jestem zmarszczką na skórze
spóźnionym przechodniem
biegnącym na pociąg
którego nie ma w rozkładzie

i może właśnie dlatego
najłatwiej go dogonić

Kategorie
Post

ogłoszenie matrymonialne

pan z nałogami
piwo
zdrapki
wódka
bez dekoracji

majątek
w cieniu
na wszelki wypadek

szukam pani
ładniejszej
niż cisza po premierze

bez zazdrości
o wiatr
o sweter rzucony na krzesło

dzieci przyjmuję
jak są
bez warunków

jeśli zostaniesz
gdy zgaśnie miesiąc
— wygrałaś

pisz
reszta między nami
po ostatnim praniu

Kategorie
Post

protokół z braku dowodów

cebula jest sobą do szpiku
a kamień nie miewa wątpliwości
czy wystarczająco twardo leży na ścieżce
tylko nam zachciało się wielokropków

wypadło na mnie
z siedmiu miliardów ról akurat ta
z dwiema nogami
lękiem przed przeciągiem
i uporczywym nawykiem sprawdzania
czy klucze są w prawej kieszeni

mogłem przecież utknąć w bursztynie
jako komar z ambicjami
albo być kropką nad i w traktacie
którego i tak nikt nie doczyta do końca

ziemia kręci się bez fanfar
choć przecież co sekundę ktoś tu właśnie
pierwszy raz widzi widelec
a ktoś inny zapomina na zawsze
barwę oczu sąsiada

kosmos milczy w sposób nienaganny
nie składa reklamacji nie żąda braw
a my w tym krótkim międzyczasie
pijemy herbatę jakby to było wydarzenie
na skalę co najmniej galaktyczną

i może właśnie nim jest
skoro na ten jeden łyk na to jedno mrugnięcie
cała reszta wszechświata musiała zaczekać
uprzejmie w kolejce bez protokołu