Kategorie
Post

prawo do milczenia

nie muszę nic mówić
świat i tak się domyśli
dopowie swoje
przestawi akcenty
przełoży na język tłumu

nie chcę protestować
cisza też jest odpowiedzią
choć nie zawsze taką
jakiej bym chciał

milczenie
jak rzeka
zabierze po kawałku
zarysy tego kim jestem
aż nie zostanie
nic do powiedzenia

mogę zamilknąć na chwilę
albo na zawsze
i sprawdzić
czy ktoś
jeszcze słucha

Kategorie
Post

chłopiec z fotografii

ten chłopiec z fotografii
nie wie jeszcze
że zdobędzie trzecie miejsce
w konkursie recytatorskim
choć wiersz znał na pamięć
z odpowiednią pauzą przed puentą

nie wie że na osiedlowym murku
usiądzie dziewczyna
która dwa lata później powie
to nie to
ale dopiero po trzech tygodniach ciszy

nie wie że kiedyś
będzie patrzył na inną fotografię
przyłożoną do ekranu
w oczekiwaniu na wynik
który już zapadł

chłopiec z fotografii
nie wie jeszcze
że wszystko dzieje się pierwszy raz
i ostatni

Kategorie
Post

dla brata

urodziłeś się cicho
bez werbli i fajerwerków
świat nie wstrzymał oddechu

ale ktoś podsunął ci dłoń
powiedział twoje imię
uśmiechnął – jakby wiedział

że kiedyś
będziesz znał skrzypienie schodów nocą
nauczysz się wiązać sznurówki
i rozwiązywać milczenie

staniesz się częścią dni
których nie sposób zastąpić

dobrze że jesteś
wszechświat milczy
ja pamiętam

Kategorie
Post

sklep z cieniami

na rogu ulicy
której nikt nie pamięta
stoi sklep z sylwetkami

są tu ślady ludzi
zgubione w pośpiechu
odbicia zwierząt
wciąż merdające ogonem
choć już dawno zasnęły

za ladą sprzedawca w rękawiczkach
składa zwiewne warstwy nocy
odcina kawałki zmierzchu na miarę
dopasowuje do wzrostu i wagi

niektóre mają wgniecenia
po miejscach gdzie stała miłość
inne są krótsze
bo ktoś nauczył się bać

sprzedawca nigdy nie mówi za dużo
tylko podaje pakunek
i zanim zdążysz spytać
czyj cień właśnie kupiłeś
drzwi zamykają się same

Kategorie
Post

nieproszony

nie było mnie na liście gości
a jednak ktoś rozsunął zasłonę
i wpuścił oddech

nie pytano o paszport
nie stemplowano dłoni
nikt nie mierzył wzrostu
ani śladów na ziemi

przychodzę bez biletu
siadam w pierwszym rzędzie
patrzę jak słońce rozwija scenariusz
i czekam na swoją kwestię

Kategorie
Post

fabryka chmur

na skraju miasta stoi budynek
o którym nikt nie mówi głośno

pracownicy przychodzą bladym świtem
w białych rękawiczkach składają niebo
półfabrykaty poranków ustawiają w rzędach
od śnieżnych po burzowe
z zakazem mieszania

każda chmura musi przejść kontrolę jakości
sprawdzają puszystość
cień w odpowiednich proporcjach
wilgotność obliczoną co do kropli
są normy – żadnych wyjątków

po godzinach nikt nie rozmawia o pracy
choć wszyscy wiedzą
że raz na jakiś czas
zdarza się jedna
co wymknie się z taśmy
za lekka
za dziwna

i wtedy dzieją się burze
których nie było w planach

Kategorie
Post

człowiek wielokrotnego użytku

na metce napis:
wytrzymałość względna
prać w letnich emocjach
nie wyżymać za mocno

skład:
70% woda
30% wątpliwości
2% czułości – wyparowuje po otwarciu
śladowe ilości marzeń – mogą powodować alergię

zastosowanie:
nadaje się do codziennego użytku
działa lepiej w świetle słonecznym
po zmroku może się zagubić

instrukcja utylizacji:
recykling wspomnień wskazany
czas rozkładu – nieznany
ślad po zużyciu – trwały

Kategorie
Post

sezon na cuda

wczoraj widziałem gołębia chodzącego po pasach
jakby znał przepisy i nie bał się mandatów

dzisiaj ekspedientka oddała mi grosz reszty
choć nikt już nie liczy tak małych spraw

na klatce schodowej ktoś zdjął ogłoszenie
z ofertą cudownego uzdrowienia

a jednak sąsiadka twierdzi
że jej storczyk zakwitł po dwóch latach
więc może cuda są cierpliwe

Kategorie
Post

rozmowa z ciszą

usiadłem naprzeciwko
zostawiła puste miejsce
położyła ręce na kolanach
jakby na nikogo nie czekała

patrzyłem na nią
ona obserwowała mnie
bez mrugnięcia
bez potwierdzenia

zadałem pytanie
odpowiedziała milczeniem
krócej nie można

wyszedłem pierwszy
ona została
tam gdzie zawsze

Kategorie
Post

grzech pierworodny

na początku był głód
nie jabłko
nie wąż
niedosyt błagał o chleb

więc ręce sięgnęły
ale nie po owoc
tylko skórę drugiego człowieka
gdyż łatwiej żyć w cudzym ciele

potem przyszło słowo
słodkie niczym pocałunek judasza
i zostało zapisane w kamieniu
następnie wryło się w kości
żeby nikt nie zapomniał jak boli

cierpienie stało się codziennością
więc przestaliśmy klękać
Bóg milczał
może tylko patrzył

a teraz nosimy grzech
nie na plecach
nie w duszy
tylko pod paznokciami
bo wciąż drapiemy ziemię
jakby dało się zapomnieć