nie wiem kto otworzył drzwi
nie pytałem o nazwisko
było późno albo wcale
może tylko przestawił kropkę
położył mi na stole
listę rzeczy utraconych
sprawdziłem pobieżnie
nie rozpoznałem żadnej
po lewej stronie świata
przewrócone krzesło
nie wiadomo czy puste
czy tylko niepotrzebne
szepnął cicho- życie
jest gramatycznie błędne
ale przecież ktoś inny
poprawiłby mnie odręcznie
więc siedzę tu dalej
w nieskończonym zdaniu
czekając na czasownik
który nie przyjdzie
lub spóźni się jak zwykle
o słowo