Kategorie
Post

zmęczenie materiału

nie ma smutku
są mikropęknięcia
w strukturze
nieprzystosowanej
do tylu prób

ciało
stop metali
bez zaufania
do własnej wytrzymałości

miłość nie znikła
zmieniła stan
z lotnej
w ciężką
osiadającą

teraz każde „dzień dobry”
ma masę
ciągnącą w dół

nie patrz w oczy
tam nie ma metafor
jest tarcie
powierzchni
nie do pogodzenia

czuję ucisk
pod lewą łopatką
to nie serce
punkt
gdzie materiał
w końcu się rwie

w środku
nie ma kształtu
jest miejsce
sklejone na ślinę

Kategorie
Post

ruch w nieznane

Inspiracja cytatem:
„Nie bój się porażki. Nie bój się nawet wielokrotnie ponieść porażki. Bój się tylko jednego – obawiać się tak bardzo porażki, że przestajesz próbować”.
-JK Rowling

stoisz na krawędzi własnego cienia
liczysz napięcie w ciele
niezdolne znaleźć dno

widzisz cudze upadki
rozsypane przed tobą
tych znaków nikt już nie podnosi

ale to nie ziemia jest zagrożeniem

prawdziwa przepaść
otwiera się w chwili cofnięcia
gdy stopa wraca
a ciało zostaje po bezpiecznej stronie

porażka ma ciężar
oddech
ślad do obejścia albo dźwignięcia

groźniejsze jest miejsce
nigdy niezaistniałe
puste
po ruchu którego zabrakło

bo wystarczył jeden krok

nie bój się upadku
ani tego że się powtórzy

lękaj się dnia
kiedy przestaniesz sprawdzać
czy wciąż jest przed tobą
jakakolwiek krawędź

Kategorie
Post

rozmowa z deszczem

pukasz w szkło
ciekłym alfabetem
obcym dla światła

na szybie zostają
srebrne blizny
po drodze z góry

nie prosisz o wstęp
wystarcza
niebo zbyt ciasne dla chmur

gdzie byłeś
szepczę
gdy kropla się łamie

odpowiadasz
mokrym żaglem
rozpiętym nad miastem
tuż przed ciszą

zanim w rynnach
wymienisz milczenie
na drobne

mówisz o suchości
ugrzęzłej w gardle
o liściach
wdeptanych w glebę

zwracasz się do gliny
pijesz jej cierpliwość
bez wyznania

ona po tobie
nie musi się tłumaczyć

kiedy milkniesz
zostaje zapach
nagiego chłodu

rozmowa się kończy
odchodzisz na palcach

zostawiając mokry świat
na moich dłoniach

Kategorie
Post

miska do chrztu

poeci mówią
że jesteśmy rodziną
ale to taka
która liczy sztućce
po obiedzie

jeden krztusi się zdaniem
drugi już sprawdza
czy da się z tego zrobić cytat

nie podajemy ręki
bo mogłaby się pobrudzić
od cudzego tonu
od czyjejś porażki
która źle wygląda w bio

nie potrzeba głębi
wystarczy miska
biała
czysta
bez śladów

każdy nachyla się ostrożnie
żeby nie zamoczyć mankietów
i pilnuje
by czyjaś głowa
zanurzyła się wcześniej

mówimy wspólnota
jak mówi się hasło
do drzwi
których i tak nie otwieramy

a kiedy woda się uspokaja
zostaje ktoś
kto powie
że to było konieczne
że sztuka wymaga ofiar

reszta
milczy
bo oddycha
zablokowanym powietrzem

Kategorie
Post

okoliczności niedoskonałe

„Nie czekaj. Nigdy nie będzie idealnego momentu”. – Napoleon Hill

godzina nie była
dostatecznie okrągła
a niebo miało odcień
źle dobranej farby
zanim nadeszła pora

stałem w przedpokoju
z dłonią zawieszoną nad klamką
czekając aż świat
przestanie się mylić

oko wymagało szczeliny
by dojrzeć tę chwilę
wolną od ryzyka
ale czas nie jest krawcem
nie szyje chwil na miarę
naszej wygody lub lęku

świadkiem był tylko kurz
osiadający na butach
nie było trąb anielskich
ani przecięcia wstęgi

po prostu wyszedłem
w przypadkowy czwartek
deszcz
i wiatr chłoszczący twarz

to był ostatni obraz
który zdołałem unieść
zanim mieszkanie
odmówiło mi istnienia
i skreśliło
bez poprawki

Kategorie
Post

zatory z liter

język staje w poprzek
nie puszcza

słowa nie łapią napięcia
wypadają

rzeczy domknięte
szczelne
bez dostępu

mam je pod ręką
ściana
szkło
światło
nic więcej

mózg nadaje jednostajny szum
pusta taśma
kręci się w miejscu
jak zatory z małych liter

myśl kończy się w nadgarstku
dalej tylko ciężar
nie wersy

materia stawia opór
nie do skruszenia

i nagle wiem
że to kłamstwo

nie ma czego
odtworzyć

tu
t

Kategorie
Post

strzelanie w pozycji leżącej

kołyszą się w modlitwie
więc nie muszą klękać

ruch robi swoje
uspokaja sumienie
ustawia celownik

usta mówią o krzywdzie
plecy dawno odwrócone
od tego co jeszcze oddycha

lament pracuje
to wahadło
od użycia do użycia

ból został opanowany
wyszkolony na pamięć
jak skrzydła szechiny
nad dzieckiem bez dłoni

wszystkie strzały celne
do ziemi obiecanej
dziś
jozue spłynął krwią

Kategorie
Post

utulenie

na początku był strach
nic o tobie nie wiedział

potem wyszło na jaw
że świat mieści się
w kuchni
między zupą mleczną
a pytaniem
czy na pewno zjadłem

nie jesteś pojęciem
ani rocznikiem
w kalendarzu
spóźnionym jak zwykle

jesteś poprawką
do rzeczywistości
drobną
ale konieczną

czas próbuje coś zaznaczyć
na twoich dłoniach
robi to nieporadnie
jak uczeń
bez zrozumienia polecenia

a ty wciąż umiesz
uspokoić dzień
jakby był dzieckiem
bez snu

jesteś moją mamą
dla świata
to nic nie znaczy

dla mnie
jest dowodem
że wszechświat
potrafi się starać

Kategorie
Post

cmentarzysko znaków

nie ma dymu nad tymi polami
tylko szum serwerowni w reykjaviku
w niej stygną nasze stare tożsamości

konta do których zgubiliśmy klucze
osiadają zakurzonymi bitami
jak strych gdzie nikt nie zagląda

tam wciąż mam dwadzieścia lat
login niezniszczalny_98
dalej wisi obietnica spotkania
choć nigdy się nie odbyło
i zdjęcie w rozdzielczości tak niskiej
że widać tylko moją niepewność

algorytmy niczym ślepe procesy w tle
przeżuwają nasze zapomniane hasła
wykrzyknik wielka litera cyfra
cała ta gimnastyka bezpieczeństwa
przeciwko złodziejom
obojętnym na martwe profile

jestem pierwszym pokoleniem
które zostawia po sobie duchy w krzemie
nie gniją w ziemi nie karmią traw
po prostu trwają w zawieszeniu
czekając na wielkie wyłączenie prądu
i ono ostatecznie pozwoli nam
zapomnieć kim kiedyś chcieliśmy być

Kategorie
Post

waluta

Inspiracja cytatem:
„Sukces nie jest kluczem do szczęścia. Szczęście to klucz do sukcesu.
Jeśli kochasz to, co robisz, będziesz odnosić sukces”.
— Albert Schweitzer

nie zaczyna się od mety
ani od obietnicy po drodze

kierunek był źle ustawiony
wzrok wbity w nagrodę
zamiast w działanie

nogi nie ruszają
gdy cel stoi przed nimi
jak ściana

to nie jest zapłata
ani list polecony po czasie
kiedy sens dawno się wyprowadził

to działa od środka

zgoda
na to co właśnie w rękach
bez sprawdzania godzin
bo czas rozchodzi się
w zajęciu
które sam sobie zadałem

nie pracuję na wynik

kiedy lubię co robię
praca przestaje być środkiem
staje się walutą
jedyną w obiegu

oklaski i liczby
mówią cudzym głosem

docierają później

przychodzą
gdy jestem już gdzie indziej

zajęty sobą
nie w sensie ego
tylko obecności

u siebie
w samym środku uwagi

i wtedy
nie trzeba już
nic ustawiać