Kategorie
Post

zmemlany

coś we mnie memle i trzaska
by nawrócić w połowie
czuję się jak żuk w kowadle
choć w pierwszej osobie

Kategorie
Post

życiorys roboczy

jestem tym niekrzyczącym
choć parzyło w język
wstawałem gdy miałem leżeć
i leżałem kiedy trzeba było iść

mam w palcach odciski cudzych win
i w płucach kurz z mieszkań na wynajem
znam daty śmierci wszystkich znajomych
choć jeszcze żyją

nie zostałem poetą
bo trzeba było płacić rachunki
nie zostałem ojcem
bo bałem się że spojrzy jak ja

raz pocałowałem łokieć dziewczyny
by nie obudzić jej strachu
raz uciekłem przed psem
który miał tylko jedno ucho

czy dobrze wybrałem?
zależy komu to opowiadam
sobie nic nie mówię
żeby nie robić nadziei

mam czyste ręce
ale tylko dlatego
że często padał deszcz

Kategorie
Post

życie, posiedź sobie

życie, nie wstawaj jeszcze
nie trzeba mi przemów z patosem
ani fanfar z ukrycia
wystarczy że oddychasz głośno

wczoraj zgubiłem się
w instrukcji obsługi własnej ręki
a ty pytasz co zrobię
z resztą istnienia

mieszasz mi herbatę
przesalając wspomnieniem
ciągniesz za rękaw
jak dziecko które chce być poważne

wiem, wiem
masz wielkie plany
dla mojego kręgosłupa moralnego
i chcesz żebym nosił je
jak nowe futro latem

ale ja mam dziś
tylko jedno pytanie:
czy naprawdę trzeba
nazywać wszystko po imieniu?

nie jestem poetą z zawodu
raczej użytkownikiem słów
czasem coś mi się uda —
zamiast puenty
zapada cisza

a kiedy śmierć przyjdzie
niech się nie spieszy z prezentacją
wystarczy że podniesie brwi
i zajmie miejsce obok

bez oklasków
bez czerni
może być nawet
w swetrze

Kategorie
Post

grzęznę ci w gardle

ale nie używam tych słów –
zzieleniała jaskrawieją

rosną mi jak pokrzywa
coś się we mnie zieleni
ale bez przesadzania

światło zmienia barwę
lecz nie jaskrawieję
po prostu jestem sobą
choć czasem inaczej

dzisiaj milczę
jakby ktoś mi zabrał głoski

zostawił tylko te
które nie udają więcej
niż udręczone myśli

Kategorie
Post

co cztery lata

przynoszą mi urnę
mówią: trzymaj- to twoje

patrzę — nie wiem
czy prochy
czy głosy

dom stoi jak stał
ale ściany mają nowe nazwiska
a portrety odwracają wzrok

tu się nie mówi
tu się przestawia słowa
z półki na półkę
jakby to coś zmieniało

czasem wychodzę na klatkę
i oddycham betonem
jak ostatnia prawda

sąsiad zmienił firanki
i mówi że teraz jest lepiej

ale cień na schodach
zawsze spada
w tym samym kierunku

Kategorie
Post

moja wina

umyłem ręce
jakbym mógł z nich zetrzeć
wszystko

pod paznokciem —
resztka dnia
człowiek z tramwaju
stara kobieta z krostą na brodzie
i moje nie
wypowiedziane zbyt miękko

twarz zdrapałem dokładnie
ale nadal patrzy
jakbym był winny
sobie

woda leciała długo
jak spowiedź
której nikt nie słucha
a potem zakręciłem kran
bo z krzyża też trzeba zejść
choćby po cichu

ręcznik wisiał obok
prawie jak ciało
przybite do ściany

Kategorie
Post

Zamówienie na niemożliwe

byłoby
gdyby nie było inaczej
a że jest inaczej –
jest tak jak jest

gdyby niebo było różowe
a trawa szara
może więcej byśmy spali

gdyby czas płynął wstecz
bylibyśmy mądrzejsi
ale nudni jak niedzielne gazety

tymczasem –
stoimy w kolejce po bilety
do kina które już spłonęło
z uśmiechem
przecież
ktoś musiał zająć miejsce
po naszej prawej stronie

Kategorie
Post

Mundus Poeroticus

nie mogła skończyć pisać
jakby noc była targiem próżności
a ja ostatnim klientem przed zamknięciem

„jestem bardzo przyjazną duszą” — mruczała
– przecież czułem tylko senność
i niepokój z miękkim ogonem

więc zablokowałem
cicho
bez dramatu

rano regulamin miał nowy wers
z twardym podkreśleniem:
„nie wolno blokować administratorek”

usunęła mnie bez grzechu
dla przykładu
dla poezji
dla siebie

jakby Szymborska miała PMS
a Wojaczek pistolet przy skroni

podobno tworzy przestrzeń wolną
od przemocy
od chaosu
ode mnie
(z dopiskiem potencjalnie niebezpieczny)

wystarczy kupić wibrator
– ja tylko chciałem
spać

Kategorie
Post

Przechowalnia wspomnień

Wszystkie nasze „kiedyś”
leżą w ponumerowanych szufladach
na wypadek gdyby jutro
nie poznało nas po twarzy.

Każde „pamiętasz?”
zapakowane jest osobno –
niektóre w folię bąbelkową
inne w szeleszczący niepokój.

Proszę nie dotykać eksponatów
oznaczonych „najszczęśliwsze”:
mają tendencję do rozsypywania się
w pył przy pierwszym kontakcie.

A te w zakurzonym kącie
to nasze „oby zapomnieć”.
Wciąż próbują uciec
ale zapominamy dać im nóg.

Kategorie
Post

wiek dorastania

najpierw rosną buty
potem stopy
aż w końcu
nikt już nie pyta czy się boję

matka przestaje sprawdzać
czy śpię —
bo przecież nie śpię
tylko potwory mają inne imiona

w szkole wszystko ma margines
którego nie wolno przekraczać
w domu uczę się
że najwięcej dzieje się na krawędziach

dorastam
nie wiadomo kiedy —
przy herbacie
przy wyrzucaniu zabawek
przy pierwszym „nic się nie stało”
które znaczy: wszystko

a potem ktoś mówi:
już jesteś dorosły
tylko nie wiem

czy to nagroda
czy wyrok