Kategorie
Post

Złoto dla kostuchy

Dokąd dążysz chciwy świecie
gdzie pogarda dla ubogich
dzisiaj krzywe kule niesie
do upadku w śmiechu modlitw

Wczoraj miałem przyjaciela
dzisiaj mieszka już w pałacu
nie poznaje- jestem żebrak
marny okruch zgniłych czasów

Gdzie bogactwa są pokłady
gdzie człowieka szczęście krąży
złotych monet blask wypaczył
sens istnienia duszy śpiących-

w materialnym pustym świecie
żywot ślepców niesie marność
bogactw swoich dobrze strzeżcie
śmierć przekupić sprawą ważną

 

Kategorie
Post

Gdzie miłość

zabrałaś myśli gdzieś daleko
zeszłe promyki słonecznej przestrzeni
jestem

rozejrzyj się gdzie wiatr szumi
przenosząc liście nadziei
dalej

nie podam serca- na plaży niewinności
zakwitły róże bez kolców
jutro

przez kolorową tęczę odcieni
wspólnie ujdziemy
śmierci

 

Kategorie
Post

Gdzieś pośrodku

Czy daleko jestem, czy bliżej powodów
by już śmierci w oczy spojrzeć
niech dokona wyboru
na względzie mając wszelkie za i przeciw
jaśniejące oczy i serca boleści

Gdzieś jakby pośrodku kolejki stoję
tylko gdzie jej początek a gdzie jest koniec

Ktoś zawsze się przepycha jakby nie miał czasu
a mnie nigdzie nie śpieszno, nie chowam urazy
chętnie w miejscu postoję należnym z przypadku
lub wskazanym przez stwórcę
kolumny dusz oddających jałmużnę

Przecznice zapełnione sieciami nekrologów
mojego nie widzę pośrodku przechodniów

Kategorie
Post

Przemijanie

Ty młodości między gwiazdy
uniesiona budzisz trwogę
nie znasz strachu ni obawy
jakże cudną masz urodę

Każdy poznał twoją wartość
jakże ciężko spojrzeć w oczy
kiedy lustro krzyczy jasno
żeś odeszła w śnie szalonym

Już niepokój skradł fantazje
raptem rozum woła przestań
dawniej żyłem tak zuchwale
dzisiaj ciągle gdzieś uciekam

 

Kategorie
Post

Mój magiczny świat

Spaceruję po łące, żonkile śpiewają,
Widok małego elfa ciekawość pobudza,
Odnalazłem krainę gdzie karczma przecudna;
Z ciekawością do środka zaglądam nieśmiało.

Krasnoludy przy stole skłóceni debatą,
Dookoła motyle fruwają w fartuchach;
Wena menu przyniosła, poleca kapuśniak,
Hobbit zasłabł skwaszony nieświeżą poradą.

Uśmiechnięty pochłaniam kolejną historię,
Rozpalony przerzucam wciąż kartę zgłodniały;
Pozostaję wędrowcem w kwiecistej przygodzie,

Przyjaciele czekają w książkowej otchłani.
Wybacz świecie realny, o litość nie proszę,
Wygłodniały powracam do świata z okładki.

 

Kategorie
Post

Podróż w dziecinny świat

Niedawno, a może już- czas zawinął pętle,
Markotny cichy chłopiec rozkochał marzenia,
O innym cudnym miejscu o dalekim księstwie,
Gdzie nikt go nie odnajdzie, na wieki zamieszka.

Ach, jakby niebo błyszczy pomyślał z przejęciem;
Przez lunetę wpatrzony wędrowiec dostrzega,
Sekret ukrytych światów- obliczył współrzędne,
Na szczęśliwej planecie na drzewach ciasteczka.

Aż z radości podskoczył, uśmiechem zapłonął;
Miś nawigator wskazał kierunek w przestrzeni,
Razem ku szczęściu lecą w rakiecie beztrosko,

Już w świetliku widoczne kontury powierzchni.
Kosmicznym statkiem trzęsie nieznana awaria,
Powróciła, w słodkim śnie- dziecinna wyprawa.

 

Kategorie
Post

Oczekując na świt

Czekam na ciebie w altance złocistej,
słońce rozgrzało ogrodu ponętność,
kwiaty zakwitły na naszą rocznicę,
namiętnych spotkań za uroczą rzeką.

Wianki z kaczeńców radośnie pletliśmy,
przy śpiewie kosów złączeni całusem,
gorące ciała w połysku gwieździstym,
tańczyły blaskiem księżyca posłusznie.

Ślicznie wyglądasz w chabrowej sukience,
Złudzeniem witasz, kołysząc pragnienia.
Spełniasz przysięgi- zebrane pretensje;
Spaliłem listy w zamkniętych kopertach.

Zazwyczaj nocą z rumieńcem wspominam,
mgnienie miłości — zaczekam- już świta.

 

Kategorie
Post

Zaklęty w obrazie

Dokąd dociera rzeka? Sprawdzimy kochanie,
Figlarnie mieszasz zmysły kolorem fantazji,
Ruchami pędzla skrycie pragniesz mnie rozpalić;
Na kładce stoję cicho- nim kierunek wskażesz.

Kwiecista łąka chabrów prowadzi mirażem,
Słowiki śpiewem pragną koncepcje wyjawić;
Podążam za muzyką, wzlatuję chmurami,
Radośnie niebem płynę w barwionej ekstazie.

Spoglądasz na mnie czule o świetle poranka,
Idealny kochanek w grze miłosnych cieni;
Żywot marny w obrazie więc próżne starania,

Zapomniałaś o duszy w szlachetnej intencji.
Raptem kończy się rzeka- strapienie pojawia,
Dlaczego dałaś serce? Niech w ogień odleci.

 

Kategorie
Post

Dryfując ku przeznaczeniu

Ostatnią szansą zasobną w uczucia
Promyk nadziei cudowny zabłysnął
Zwykły pamiętnik uwagę przykuwa
Miłością piszesz utkaną w horyzont

Błękitem morza co Posejdon strzeże
Powracasz pieśnią spienioną falami
Całujesz bryzą i przytulasz deszczem
Odganiasz światło stęsknionej latarni

Przecieram oczy dryfując w szalupie
Spętany śpiewem w połysku księżyca
Cudna syrena noc gwiezdną rysuje
Wierna kochanka w uścisku zasypia

Zabierz mnie miła nim przyjdzie utonąć
Gdzie słońce wstaje, nad życia widnokrąg

Kategorie
Post

Infolinia

Słucham w telefonie melodii
Czas połączenia nieznany
Muzyka przyszłości rozbrzmiewa
Siódmy w kolejce zbawień

Pytanie à propos duszy
Zbrudzona nieświeżym światem
Czy doznam zbawienia wiecznego
Czy skonam w objęciach potwarzy

Czas połączenia minął
Byłem pierwszy w kolejce
Usłyszałem jedynie trzaski
Konsultant niewiedzę popełnił

Infolinia perspektyw rozbitych
W świecie bez żadnych limitów
W świecie bez żadnych granic
Scenariusz pozostał nieznany

Nie odbieram telefonu
Dzwonek rozsadza głowę
Nie zdołam uciec przyszłości
Już wiedzą
Nie chcę — nie teraz proszę

Siedzę i czekam na sygnał
Niech oddech powie dobranoc
W snach tylko snuję marzenia
Bez bólu odejść mi dajcie