Kategorie
Post

Nie płacz mamo

Nie płacz mamo, czas na wojnę
dziś Ojczyzna jest w potrzebie
przyjmij teraz kwiaty polne
wrócę szybko, nim dostrzeżesz

Szumią wierzby, skrycie płacząc
dzisiaj przyjdzie zginąć chłopcom

Świszczą kule tak beztrosko
to ostatnia droga- nie wiem

Zginął śmiercią bohaterską
worek jego- dwieście siedem

Kategorie
Post

Woda

obmywa zabrudzone ciało
ponownie wzbiły fontanny
ku gwiazdom zwrócone

przesuwa się szklanka
nożem stępiona

zamilkły wszystkie gwiazdy
jedną rysą

Kategorie
Post

Ogród miłości

Słońce już mówi dobranoc,
księżyc uśmiechem powita,
gwiazdy na niebie melodią,
razem będziemy rozkwitać.

Ciepłym oddechem ogrodu,
konwalia budzi pragnienia,
zniewala zapach jaśminu,
jabłonie tańczą w objęciach.

Splecione ciała kochanków,
wirują w świecie bajkowym,
nadchodzi światło poranku,
strumień miłości spełniony.

 

Kategorie
Post

Cztery kochanki

Kochałem wczoraj, przyznaję przed wami,
kwieciste pola, słoneczny blask nieba,
powrócisz jeszcze? Spokojnie wciąż czekam,
uśmiechem wabisz, promienna drwisz pani?

Spadają liście w parku cień nostalgii,
kolorów tęczy, piękno nas zniewala,
czekałem miła, powrót twój marzenia,
przywrócił kroplą, rosą lśnią poranki.

Wyglądam zawsze powrotu piękności,
kajdany ciała pulsują płomieniem,
wyboru pragnę dokonać kochanki.

Cudowna Polsko! Płonący aniele,
Ojczyzno moja, pachnące polany,
kochanki cztery, tęsknotą owiane.

„Kto widział zimę, wiosnę, lato i jesień, ten nie zobaczy już nic radykalnie nowego.”

Taras Prochaśko

 

 

 

 

 

Kategorie
Post

Wiatr

rozgonił czarne chmury
liście zasłoniły tęczę

kwiaty skrywają tajemnicę
bez wody
obumarły płatki

teraz płaczę
w rytm serca

potłuczone kawałki szkła
błyszczą

w rozszerzonych źrenicach
małego dziecka

Kategorie
Post

Chodź, nie płacz już (brachykolon, akrostych)

Chodź i weź wzrok
Hej! Spójrz na mnie
On drwi już z trosk
Dzień wśród nas gdzie
Źdźbło jest wśród łez

Milcz lub krzycz- wiem
Od lat nasz ból
Jak wiatr znikł gdzieś
A z nim też znój

Dom lśni bez skaz
Róż kier- jak kart
On śmiech ma z nas
Gdy sen wciąż trwa
A Ty i ja?

Dla nas blask tęcz
Olch szum gra pieśń

Mój skarb, deszcz gwiazd
Nie drżyj, nie płacz
Idź wprost gdzie gra
Elf- co go znasz

 

Kategorie
Post

Uczucie nie zna granic

Wsród płatków lawendy,
miłość się zrodziła,
znów wiedział Marceli,
to nie zwykła przyjaźń.

Mają się ku sobie,
bocian z pewną żabą,
miała być obiadem,
a jest serca damą.

Marcel przeżył wiele,
„ta miłość rozkwita”
szepnął tylko czule,
gdy bocian zawitał.

Po poradę przyszedł,
miał pewne obawy,
jak rodzina przyjmie,
miłość- tą do żaby.

Żółw pomyślał chwilę,
drogi przyjacielu,
jeśli miłość kwitnie,
nie ma żadnych przeszkód.

„Często najbardziej kochamy tych ludzi, te sprawy i te rzeczy,
od których bieg życia każe nam odchodzić – nieraz na zawsze.”

Marek Hłasko – Opowiadania

Kategorie
Post

Skazani na miłość

Witają śpiewem weneckie kanały,
budzą do życia zaspanych kochanków,
karnawał uczuć księżycem skąpany,
śpiewem poranku.

Szklane obrazy miłością zamglone,
oczy radośnie zlizują pragnienia,
niczym skazaniec wędruję po moście,
w twoich ramionach.

Ciała splecione jednością pulsują,
serca melodią rytmicznie złączone,
usta gorące pachnące konwalią,
całują mocniej.

Gdy w Caffè Florian spełniłaś marzenie,
świat zawirował uśmiechem nieznanym,
pierścionek złączył na zawsze uczucie,
doznanie prawdy.

Miłości się nie szuka,
sama na nas spada,
przygniatając cały świat.

Kategorie
Post

Słodkie uczucie

Słońce zakwitło promieniem
Ciepła co kwitnie w sercu
Spotkaliśmy się kiedyś szeptem
Delikatnym podmuchem wiatru
Byłaś lśniącym płatkiem róży
Pięknem nadając mi powabu
Letniej łąki płatkiem wróżby
Tuląc małego motyla o brzasku
Przyjaźń co kiedyś zakwitła
Na całe życie nas związała
Jutro znów na płatki zawitam
Moja słodka przyjaciółko mała

Kategorie
Post

Powstańcie z kolan

Kolejny dzień niesie wrzaski,
zaspali wasi bogowie,
patrzysz na święte obrazki,
powstań z kolan to nie spowiedź.

Po Jakubowej Drabinie,
wspinają się wprost do nieba,
małe dzieci wśród przewinień,
gadających głów cierpienia.

Bóg obmywa krwawe dłonie,
niczym Piłat jest niewinny,
przecież to jest tylko człowiek,
powstał z prochu żart szkodliwy.

Już Maryśki odklepane,
krzyżem leży świat niewinny,
jutro znów zaczniemy wojnę,
świat pokoju nam się przyśni.

„Bóg zawsze zadba, by wojna nieustannie powracała jako drastyczne lekarstwo dla gatunku ludzkiego.”

Heinrich von Treitschke „Polityk”