Dziś św. Szczepana, ziarna poświęcone
W kącie izby słup słomy zwiastuje dobrobyt
Jada i Pela nasłuchują skąd pies zaskowyczę
Kierunek już poznały, skąd kawaler przyjdzie
Przy wierściodle wigilijny ancug przymierzają
Piękny zapach potraw, sień całą ogarnął
Siano pod obrusem wieczerza już blisko
Binio jeno okiem podniety łypie
Jada chętna, choć poznać nie daje
Balakorz to przecież we wsi znany
Człek światły, majętny i niestarawy
Ze dwie niedziele temu na sianie figlowali
Prawie ogniem miłosnych harców
Stodoła spłonęła, konie tylko rżały
Kopytami niejako tempo nadając
Oj przycisnął Binio, aż iskry latały
Za Pelą organista po wsi całej biega
Choć ona udaję, że trochę ucieka
Toż wstyd był jak blisko za kościołem
Za amory się wzięli, ojcowie nakryli
Z kosą organistę Czecha, ścigali razem
Tak przy tej pogoni w gardle zaschło
Dwa dni nerwy kurowali gorzałką
Oj mają się ku sobie młodzi
Dwa weseliska niechybnie
Najbliższy czas przynosi
Ze snopa pełen kłos wyciągnięty
Pomyślne to czasy dla osady
I przyszłych nowożeńców.
zdj. https://dziennikpolski24.pl
*Gwara wielkopolska:
Wierściodło- lustro
Balakorz- nauczyciel
Ancug- ubranie
Ze snopa wyciągano słomki,
pełen kłos zwiastował wszelaki urodzaj.
Imiona:
Jada, Pela- Jadwiga, Pelagia
Binio, Czechu- Zbigniew, Czesław