Kategorie
Post

muzeum śpiących kadrów

stoję przed szybą ukrywam się w ciszy
gdy słyszę nagle że wszystko jest blisko
w półmroku portret wydaje się bliższy
i z cienia wraca zwyczajne nazwisko

na drugim kadrze podwórze bez ludzi
na trzecim okno i dłoń na poręczy
przewodnik pyta co z tego się budzi
więc odpowiadam że upiór podcięty

na kartce podpis w połowie wyblakły
datownik szepnął stukając nieznośnie
w odbiciu twarze składają się w znaki
lecz nasze kroki prowadzą po wodzie

jeśli więc życie nie mieści się w kadrze
to znaczy trzeba nauczyć się patrzeć

Kategorie
Post

ciała jak rzeki

kobieta w niebieskiej sukni
czyta książkę o zwierzętach
które nigdy nie istniały
jej palce suną po marginesach
jakby chciały coś dopisać

w tym czasie
na stole dojrzewa jabłko
światło osiada jak pył z innego świata

gdzieś niżej – pod podłogą
mrówki niosą święte ziarenka
w ciszy bardziej wymownej niż słowo

mężczyzna śpi z otwartymi ustami
jakby chciał połknąć sen
albo wypuścić z siebie ptaka

rzeczy układają się same
księżyc zaznacza kartki
a ciała leżą jak rzeki
– nie pytają dokąd

Kategorie
Post

miłość- wersja robocza

nie było fanfar
ani tego spojrzenia
które zrywa klisze z przeszłości

było: „przesuniesz się?”
i „czy ten kubek jest twój?”
trafiło się też wspólne pranie
w którym zniknęła jedna skarpetka
i kilka złudzeń

nie planowali dzieci
ale kot sam przyszedł
zajął kanapę
i zaczął miauczeć
kiedy się kłócili

raz powiedziała
że jego milczenie ma więcej wersji
niż słownik wyrazów bliskoznacznych
on odparł że jej czułość
trwa dokładnie tyle
co gotowanie ryżu

a jednak
razem chorowali
razem czytali instrukcję piekarnika
razem zapomnieli hasło do banku

miłość to może za dużo powiedziane
ale nikt z nich
nie nacisnął „usuń”

Kategorie
Post

świt leży jak ranny żołnierz

przez pola jak przez dzieciństwo
idzie granat
rozrywa w pół sen kobiety
z kijowskiej dzielnicy

w oknach ptaki są z waty
nie śpiewają
bo noc ma karabin i cel
w zamyśleniu

pod ścianą chłopiec
uczy się śmierci jak alfabetu
a wiersze spadają z niego
jak łuski

kobiety z hostią
nie zdążą do schronu
z ust kapie amen
na śnieg jak gorąca rana

i tylko wiatr — stary świadek
niesie imiona
wypalone w desce
bezdomnego krzyża

Kategorie
Post

błąd w druku

w biografii świata
na stronie 7 043 212
pojawił się błąd

nie wiadomo czy chodziło o przecinek
czy może całego człowieka

miał żyć gdzie indziej
mówić mniej
albo przynajmniej
nie zadawać pytań w autobusach

los poprawił to jak umiał –
zniknęła praca
wysiadło serce
deszcz przyszedł wcześniej

ale człowiek trwał
uczył się liter
ze swojej pomyłki

zamiast wymazania –
własny alfabet
zamiast marginesu –
wiersz

Kategorie
Post

cisza po tobie

nie ma w niej żalu
ani krzyku
nawet oddechu

tylko puste miejsce
w powietrzu
gdzie kiedyś było twoje zdanie

nie trzaska drzwiami
nie zostawia nut
ani zapachu

jest
jak niedokończone pytanie
zawieszone w próżni
którego nikt już nie zada

czasem siada przy mnie
na brzegu łóżka
czasem chodzi boso
po pamięci

nie mówi nic
a przecież
trzyma mnie przy sobie

Kategorie
Post

drzewo genealogiczne

nie rośnie w górę
tylko w bok
splątane jak rozmowy
na rodzinnych spotkaniach

ma gałęzie złamane
skrzywione przemilczenia
korzenie w piachu
czasem w czymś gorszym

wisi nad biurkiem
jakby miało odpowiedzi
a daje pytania
w nawiasach:

?
żona nieznana

na jednym liściu
ktoś walczył o wolność
na drugim – o spadek
i obaj są teraz
milczeniem w ramce

nigdy nie wiadomo
czy jabłko spadło daleko
czy po prostu
przetoczyło się bokiem

niektórych nie chcemy znać
a innych
nigdy nie poznamy
i to chyba jest sprawiedliwe

Kategorie
Post

kość łokciowa babci

znaleźliśmy prześwietlenie
z osiemdziesiątego szóstego
ktoś podpisał że to babcia
a ktoś inny nie wiadomo

na zdjęciu nieostry cień
jak wspomnienie
o ostatnim praniu ręcznym

babcia wtedy mówiła
że człowiek to głównie woda
i trochę niepotrzebnych słów

w kredensie był jej paszport
ważny do końca zimy
z tym zdjęciem gdzie ma oczy
jakby już wyszła choć siedziała obok

matka włożyła wszystko do reklamówki
po margarynie i powiedziała —
pamięć boli tylko w pozycji leżącej

sąsiadka czasem szepcze —
babcia śni się ludziom
ale tylko raz
żeby nie przeszkadzać

Kategorie
Post

pytania kontrolne

syn zapytał
czy byłem kiedyś mały
odpowiadam że chyba tak
skoro ktoś kiedyś
musiał mnie nie rozumieć

potem zapytał
czy znałem dinozaury
(osobiście)
mówię że nie
ale znałem kilku ludzi
którzy mieli ich upór
i gorszy słuch

dopytuje o Boga
czy jest taki jak ja
tu się waham
nie wiem czy mam powiedzieć
„większy”
czy
„bardziej cierpliwy”

czasem zadaje pytania
tak trafne
że boję się zapisać
jeszcze je przeczyta
za pięćdziesiąt lat
i nie uwierzy
że był kiedyś aż tak mądry

na razie rysuje mnie
z głową większą od domu
i rękami które sięgają
po wszystko
czego sam nie sięga

a ja stoję cicho
i nie poprawiam kresek

Kategorie
Post

medytacje kosza

z początku myślałem
że jestem by coś kończyć
opakowania notatki
marzenia
spisane na odwrocie rachunku

stoję pod zlewem
nie marudzę
przyjmuję bez oceny
bananową skórkę
listy bez odpowiedzi
lusterko które pękło –
choć nie siedmiokrotnie

czasem trafia się coś z uczuciem
serwetka z restauracji
na której ktoś napisał
„przepraszam”
i nie wrócił z łazienki

świat mnie napełnia
dosłownie
choć nikt nie mówi o tym
w wierszach
jeszcze nie widziałem sonetu
do kosza z odpadkami

a przecież wiem o człowieku więcej
niż jego pamiętnik
nie to co zatrzymał
ale wyrzucił –
to dopiero portret

nie narzekam
czasem nawet śmieję się do worka –
mam ten przywilej
że zawsze wiem
kiedy coś naprawdę
traci znaczenie