Kategorie
Post

niewspomnienia

niektóre chwile przechodzą obok
jak sąsiad którego znam z widzenia
uśmiecha się uprzejmie
a ja nie pamiętam jego imienia

inne zostają dłużej
udając że są ważne
dopóki nie przykryje ich kurz
albo świeże zakupy na stole

czasem myślę
że pamięć jest nieuczciwa
zatrzymuje błahostki
a wyrzuca to
co mogłoby naprawdę się przydać

na przykład zapach deszczu
który mógłby udawać rozmowę
albo dotyk dłoni
który mógłby udawać dowód

ale nie ma dowodów
zostają tylko niewspomnienia
krążące jak ptaki
nad miejscem gdzie nic się nie stało

i człowiek stoi w tym pustym polu
patrzy w niebo
aż nagle pojawia się myśl
że niewspomnienia są wierniejsze
niż wszystko co się wydarzyło

Kategorie
Post

wiadro

nie rozlewa tajemnicy
chociaż od lat stoi przy ścianie
i słyszy rozmowy tych
którzy mówią do siebie

przyjmuje deszcz
i oddaje parę
tak uczciwie
że nikt jeszcze nie podziękował

można w nim zobaczyć niebo
choć nigdy nie prosiło o lustro
można ukryć w nim kamień
który nie chce być samotny

a kiedy zardzewieje
nie nazwą go świadkiem epoki
ani archiwum kropli
tylko złomem

i to też jest prawda
jedna z tych spokojniejszych
które łatwo przegapić

Kategorie
Post

czas

czas nie ma uprzedzeń
idzie w równym tempie
dla królów i dla sąsiadki z parteru

nie zatrzymuje się przy nikim
choć wszyscy machają rękami
jakby próbowali złapać taksówkę

w młodości wydaje się tani
można trwonić garściami
później drożeje
i sprzedaje się go na raty

czas nie zna wdzięczności
nie ogląda się za siebie
nie komentuje naszych błędów

a kiedy już nie ma nic do dodania
po prostu zamyka drzwi
jak urzędnik po godzinach

Kategorie
Post

wolność

wolność stoi w konstytucjach
i w folderach turystycznych
dobrze wygląda na błyszczącym papierze

w praktyce często jest mniejsza
niż rozmiar mieszkania
albo liczba zer na koncie

czasem sprowadza się do wyboru
między dwiema markami proszku
albo do decyzji
czy wyjść na spacer z parasolem

wielkie słowa o wolności
piszą się same
a potem kurzą w bibliotekach

wolność najprawdziwsza
przychodzi niespodziewanie
kiedy uda się powiedzieć „nie”
i nie trzeba się z tego tłumaczyć

Kategorie
Post

dzień na wagę

na podwórzu schną prześcieradła
wiatr je wybrzusza nadając kształt ciała
biel kołysze się w rytmie niewidzialnych oceanów

siedzę na progu domu
w dłoniach trzymam garść pestek słonecznika
przebieram drobne wspomnienia
które przychodzą i odchodzą bez kolejki

kot skrada się przez cień winorośli
na jego grzbiecie rozlewają się liście
rzekami biegnącymi w środek nocy

świat jest miękki
rozpina się jak płaszcz
gdzie w każdej kieszeni drzemie inne światło
najcieplejsze trzymam przy sercu
gdy nagle gaśnie wiem ile waży dzień

Kategorie
Post

ostatnie pytanie

czyje to buty stoją przy ścianie
tak równo jakby wciąż czekały

czyja to filiżanka
z obrączką po kawie
w której gaśnie ciepło

czyj to głos wciąż się odbija
od szafki z lekami
niedomkniętej w pośpiechu

ktoś tu jeszcze był
albo dopiero będzie
bo kurz nie zdążył opaść
na uchylone drzwi

a może to świat
igra z pamięcią
która wie
komu dziękować
a komu współczuć

Kategorie
Post

cisza

na przystanku
przed świtem
stoi tylko starszy mężczyzna

trzyma w dłoni torbę z jabłkami
jakby trzymał czas
który mu jeszcze został

kiedy autobus zatrzymuje się
nikogo w środku nie ma
poza kierowcą
i ciszą
która wsiada razem z nim
na ostatni kurs

Kategorie
Post

sen

sen przychodzi bez zaproszenia
kładzie się obok jak twarz z fotografii
z wyrwanym podpisem

zabiera mnie w miejsca
w których nigdy nie byłem
a po przebudzeniu
tęsknię za nimi bardziej
niż za pokojami w domu

w snach spotykam ludzi
od dawna nie żyją
i nie pytają mnie o nic
bo tam się nie pyta
tylko jest

czasem podsuwa
przekonujące paradoksy
aż budzę się zdziwiony
że na jawie
nie działają tak dobrze

otwieram oczy
mówię
to był tylko sen
choć zostaje we mnie
dłużej niż jeden dzień

Kategorie
Post

obraz na szybie

stoję przy oknie i patrzę siostrzyczko
nekrolog blednie przy lampie rozmyty
w półmroku obraz wydaje się blisko
a filiżanka zdławiony dźwięk słyszy

w pokoju dotyk wędruje po skroni
na stole świeca wypala się chłodno
za ścianą światło odpływa bezbronnie
o próg wysoki dobrodziej się potknął

niepostrzeżenie przemykasz jak myśli
czerwona suknia ze złudzeń odarta
ponury obraz w pamięci się kreśli
na szybie oddech szkicuje ślad czarta

jeśli mnie cisza przygarnie zamilknę
albo zostanę z obrazem choć chwilę

Kategorie
Post

pudełko po zapałkach

w środku nie ma już ognia
tylko lekki zapach siarki
który pamięta o płomieniu

na dnie leży okruszek drewna
jak ostatni świadek rozmowy
z kuchennym garnkiem
i pierwszą kawą po złych wiadomościach

patrzę na pudełko
i myślę że tyle zostało
po planach rozpalenia ogniska
na plaży
albo przynajmniej kominka
którego nigdy nie kupiłem

dziwne jak małe rzeczy
uczą nas pokory
a duże rzadko
robią wrażenie