Kategorie
Post

Uroczysty dzień

Co się tak kręcisz dzisiaj?
Ty chyba zwariowałeś?
Możliwe odparłem szczęśliwy,
a wiśnie tańczyły w sadzie.

Dlaczego tak się uśmiechasz?
Czy coś się dzisiaj stało?
Dziś jest ten dzień urokliwy,
a wierzby sambę tańczyły.

I tak bym pozostał w radości,
gdyby nie hałas olbrzymi,
gdy z hukiem nagle opadłem,
do malowniczej z bajki krainy.

Tam elfy na skrzypkach grały,
motyle uśmiechem wabiły.
Brodaty krasnolud podszedł,
przecież dziś twoje urodziny.

Z tortu wróżka wyskoczyła,
spytała o skryte życzenie.
Chciałbym radości na świecie,
i może — coś jeszcze dla siebie.

Nic takiego wielkiego, tylko…

Poczułem usta gorące,
– wszystkiego najlepszego kochanie,
bardzo się dzisiaj kręciłeś,
czy jakieś sny miłe miałeś?

Kategorie
Post

dzisiaj

… w moich myślach jest długa kolejka
słowa gonią się jak zające w polu
skręcają w korytarzach umysłu
gryzą się niczym dzikie zwierzęta

czasem wpadają w czarne dziury
pułapki w głębinach samotności
krzyczą- pozostają tam uwięzione
by nigdy więcej nie wrócić do życia

niekiedy wypływają na powierzchnię
na kartkę papieru ożywiając duszę
tam zamieniają się w wiersze
i żyją dalej- wiecznie- bez końca

to moje słowa moja twórczość
ulepiona z marzeń i chwil
spisanych sympatycznym atramentem
ktoś je kiedyś odczyta

– by na zawsze spamiętać

 

Kategorie
Post

w naszym domu

… w mroku siedzę
myśli składam w krzyż
niech zmysły wędrują
poczekam aż znikną ze snów

słowa jak wrony- krążą
nieodpowiedzialnie czuję się sam

w mroku siedzę
bez celu bez nadziei

życie to sen który mija
pragnę go uchwycić
i zatrzymać na zawsze
przytulić łapczywie

na wieki

w mroku siedzę
w ciszy i samotności

tylko wtedy słyszę siebie
pragnę go poznać
i zrozumieć kim jestem

tylko wtedy będę żył
nie

wyłącznie przemijał

w mroku siedzę
tam widzę światło
co prowadzi mnie dalej

choćby ciemność mnie oplatała
poczuję wolność
a nie tylko uwięzienie

 

Kategorie
Post

Alkoholowa deliberacja z lustrem

O, jaka to prosta sprawa,
wiersz pisać, rym do rymu brać,
czyż nie jest to żenujące
wciąż piję ostatni już sznaps.

Nie będę się męczył w życiu,
banały napiszę w sam raz,
od kunsztu już tylko rzygam
wciąż piję ostatni już sznaps.

Mamy współczesną poezję,
poziom prędko dosięga dna,
nareszcie nie trzeba myśleć,
wciąż piję ostatni już sznaps.

Krytyk tak szybko polewał,
rozsypał pół litra na blat,
wyrzygał słowa zuchwałe
– mocna poezja- kurwa mać.

Kategorie
Post

Goniąc siebie

siedzę już chwilę a może dłużej
wśród szarego miasta pełnego zgiełku
pasuję słowa które potrafią wędrować
po kartce papieru wpatrzone w stalówkę

wciąż kręcę głową spętane myśli krążą
słowa przychodzą jak cepem sklepane
wszystko już było wciąż karty powtórzeń
pustka przebija zmęczone próżnią ciało

tęsknota duszy rojenia o lepszym
pragnę wyrazić co w sercu drzemie
powiedzieć o swoich dzikich fantazjach
w puste lustra wędruję jak pielgrzym

patrzę na miasto które się mieni
tęsknota duszy we mnie rozbrzmiewa
człowiek wciąż myśli co jest za lustrem
powtarza błędy te w gorszej już wersji

Kategorie
Post

Jedyna droga

tłumaczę świat na słowa
to nie zawsze się udaje
czasem jak w kłębku
myśli się plączą i
w mrokach nocy
w skupisku snów znikają

jest w tym jakaś magia
co sprawia że światło
przebija przez ciemność
z nutą melancholii
rozświetla duszę

gdyż jakże inaczej
miałbym oddać to co czuję
niż w słowach splątanych
odbitych przez pryzmat
wtedy

zauważam całą gamę kolorów
jak po nitce Ariadny
odnajduje jedyną drogę
do kolejnego słowa wersu

ścieżki do wnętrza siebie

Kategorie
Post

Patriotyzm

Na krwawych polach dzielnie walczyli
Kiedy Ojczyzna była w rozpaczy
W jednym szeregu bagnetów błyski
Kolejne dusze przeszły w zaświaty

Nie przestaniemy walczyć do końca
Nasza to ziemia kłosy i łany
Miłość do Kraju z bólu zrodzona
Niech płoną serca w obronie granic

Biało-czerwona flaga na maszcie
Powiewa dumnie wiatrem wolności
Oddajmy honor żołnierzom raźnie
Śpiewając z dumą hymn narodowy

Dzisiaj w zadumie jestem ogromnej
Jednak nadzieja w sercu kołacze
Staniemy razem by bronić Polskę
W razie potrzeby- jako brat z bratem

Kategorie
Post

podróż w nieśmiertelność

zapach rozlanego atramentu wypełnia pokój
słowa same płyną na papier jak
rzeka w kierunku morza
jestem nimi

żegluję po burzliwym oceanie
wypatrując brzegu
który przyniesie pozorny ratunek

czuję się wolny jak ptak w locie
mogę zmienić wszystko

w poezji jest miejsce na marzenia
pozwalają rządzić światem

z każdym słowem dostrzegam skrawek lądu i
z każdym się oddala

jestem nieśmiertelny z piórem w dłoni
tworzę własne światy
zmierzam do nich i
wciąż

rozlewam spłoszone myśli
w atramencie

Kategorie
Post

Ci wszyscy oni

wczoraj wieczorem
obserwowałem
jak zapada zmrok
moich myśli w lustrze

może nie jestem sam
na tym świecie

wypaliłem papierosa
powiedziałem do siebie:
„życie to jedna wielka niewiadoma”

do którego siebie

wciąż słyszę odbity chichot
gdy opadał popiół
innych ja we mnie

wciąż tak głośno krzyczą
dookoła
machają rękami
z podpalonych zapałek

 

 

Kategorie
Post

stłamszony foton

dzisiaj w nocy zadrżało
wszystko wokół-
neonami błyszczę. w myślach
ląduję na wirtualnej ziemi
gdzie klawiatura rządzi światem

nieraz to chaos szaleństwo i
szum. patrzę przez filtry ekranów
gdzie cyfry tworzą obrazy
nowe prawdy w świecie strun

nie potrzebuję czuć dotyku i
wiatru. wirtualnie czuję ich puls

widzę świat pełen kontrastów
wciąż wierzę że odnajdę swój cel
w sieci. odkryję drogę dla siebie

między kubitami stłamszony
jako zero środek i
jeden