Gdzie uciekasz hen w puste skrzydła śmierci
Przez tysiące lat śpiewem pięknym budzisz
Niczym barwny ptak dusze słowem pieścisz
Dajesz sercu blask — pragnę cię przytulić
Zostań w ramionach pod skrzydłem anioła
Gdy księżyc wzejdzie znowu się spotkamy
By miłość wyznać, wsród wersów szybować
Niech w jednym rytmie muza z piórem tańczy
Flirtujesz ze mną wśród płatków różanych
Z rumieńcem lica w jedwabnej pościeli
Szepczesz na ucho słowa niczym skarby
W romansie bywam z dźwiękami poezji
Ostatnio jesteś w markotnym nastroju
Poczekam cicho — weno pełna pokus