niedzielne przedpołudnie
pod ścianą marketu
procesja
niesiemy przezroczyste truchła
relikwie trzeciego stopnia
wprost w stalowe ucho igielne
butelka —
modlitwa niedokończona
maszyna
bezwzględna jak wyrok
przyjmie do sprawiedliwych
albo wypluje z powrotem
między potępionych
wewnątrz zgrzyt
zgniatanych butelek
pięćdziesiąt groszy
za odpuszczenie winy
świat odkupiony
paragonem z automatu
sumienie czyste
podłoga lepka