Kategorie
Post

W Nowym Roku

Wesołym nurtem płynie następna kolejka.
Sylwestrowa zabawa w tańcu disco-świra,
płynne ruchy tygrysa aż parkiet się zwija;
ofiara wypatrzona! Stop i ściana ciemna.

Zbudziła mnie znienacka dama najpiękniejsza.
Wczoraj błyszczała czarem w odbiciu kieliszka,
a dziś rano bies jakiś całuje i ściska —
ze zgrozą wyznam wzgórze intymnego miejsca.

Doskonały kamuflaż i barwy ochronne,
w amoku nie poznałem, że uwodzę żonę.

Naiwnie pomyślałem z wielkim bólem głowy,
trywialne zakończenie, tak się czasem zdarza.
Kiedy olśnieniem nagłym zostałem rażony
– rozpoznałem po wargach, to żona sąsiada.

Kategorie
Post

Świat w prostym wzorze

Na chodniku kreda
rysuje światy.
Linie i kształty
przebiegają przez szare płyty,
jakby życie miało swoje
proste reguły.

Dziecko skacze
z pola na pole,
liczy, gubi rytm,
śmieje się –
w wyjątkowym momencie,
gdzie wszystko jest
zabawą i powagą jednocześnie.

Dzień już niemłody,
ale uśmiechy lśnią
jak złote nitki w słońcu.
Ktoś
przeszedł obok,
nie zauważył
jak świat zmieścił się w kilku kreskach.

Gdy wieczór nadejdzie,
kreda zniknie,
deszcz zmyje wspomnienia.
Ślady pozostaną
w myślach, w sercach,
tam, gdzie proste radości
trwają dłużej niż obrazy na betonie.

Kategorie
Post

Akceptacja

Cztery palce to za mało,
jedna noga, dziwne wielce;
z dużym strachem ludzie patrzą
by w człowieku dojrzeć serce.

Nie powrócą dawne czasy,
inność skradła cudne skrzydła
i jak kamień krążę marny
gdzieś rzucony w szpony życia.

Jestem inny- tak przyznaję,
inny- a więc może gorszy;
bez ustanku patrzysz na mnie
lub odwracasz cicho oczy.

Niepotrzebna jest mi troska,
zbędne twoje pocieszanie;
wszyscy chcemy tylko poznać
swe odbicia- te lustrzane.

Kategorie
Post

w cieniu

barowe światło mętnie
odbija się od bezpruderyjnych luster

siedzimy przyklejeni do stołów
rozpaczliwie szukając ścieżek
prowadzących do ocalenia od wczoraj
od dzisiaj
życia

sfałszowana rzeczywistość
spada niczym deszcz na marzenia
możemy swobodnie odetchnąć
na nowo w barwnej bańce
w ekstazie

jedynie światło w domowym korytarzu
z uśmiechem migocze witaj
zawsze do jutra
do potem

Kategorie
Post

zjawisko

żyjemy w tym samym miejscu
i nie dostrzegamy nieba
codziennie jest inne
czasem błękitne

czasem bardziej szare

nie od razu zauważamy
jak ziemia po deszczu
zmienia kolor

zniekształca kształty

w młodości
potrafiłem zobaczyć w szklance wody
wszechświat pełen galaktyk

a teraz

stoję na tym samym podwórku
widzę tylko zakurzone słońce
w myślach ścieżki

a gdyby…

nie ma sensu rozważać
czy to my się zmieniamy
czy może świat jest jak ściana
dzisiaj z cudnym graffiti

jutro w odcieniach szarości

zjawisko

wiedza o tym
że wszystko się zmienia
z czasem
a my podróżujemy
Kategorie
Post

p o w ó d ź

spłynęły ulice w dół osiedla
po schodach do piwnicy
nikt nie nosił kaloszy z ostrzeżeniem
reklamówki wypełnione po brzegi

śmieci w płucach
domy dławiły się błotem

rzeka wychodzi z ramy obrazka
powódź to nie film o katastrofie
kiedy szafy i sofy dryfują wspomnieniami
wychlapane do wiader

mieszkańcy łowią nadzieję jak ryby
puste spojrzenia spływają po oknach
nikt nie zgłasza straty na konto bankowe
życie nie ma ubezpieczenia od wody

suszarki wirują w rytmie kataklizmu
z podwórka wylewa się smród
a potem cisza
ktoś wykręca dłonie w wannie

Kategorie
Post

Róża zaschnięta w albumie

Przedarta fotografia wiruje na wietrze,
w majestatycznym tańcu z pamięcią flirtuje,
gdy dwa serca złączone miłosnym impulsem
równomiernie zadrżały, na zawsze i wiecznie.

Pogładził księżyc ciała w alkowie sekretnej,
jedyny niemy świadek cielesnych wędrówek
po wzgórzach i dolinach rozgrzanych najczulej
delikatną poświatą w rozkosznym koncercie.

Sierpniowy wieczór tuli poszarpane blizny
i przypomina chwile najśmielszych fantazji.
Odeszłaś bez pytania, odpowiedzi, z innym.

Pozostał mały album z zaschniętymi łzami,
drobne czerwone róże jak uśmiech ciernisty.
Spopielone fragmenty wicher niech oddali.

Kategorie
Post

Poczekalnia marzeń

W poczekalni dworca
gdzie zegary kłamią czasem
siedzą ludzie bez twarzy.
Każdy z nich trzyma bilet
do nieistniejącego miejsca.

Torby pełne tajemnic
nigdy nie zostaną rozpakowane
pociągi odjeżdżają w przeszłość
przyszłość nie ma rozkładu.

Ktoś przysiadł na ławce
i przegląda dzisiejszą gazetę.
Zdążyła zżółknąć na brzegach
tytuły krzyczą, nikt nie słucha
słowa już dawno straciły znaczenie.

Głośnik trzeszczy po prośbie
zapowiadając przyjazd tego
co nigdy nie przyjedzie.
Tak mijają minuty, godziny, lata
gdzie chwile się nie zatrzymują
a nadzieje znikają w ciszy.

Na peronie czeka pustka
tylko wiatr niesie kroki
które nigdy nie zabrzmią.

Kategorie
Post

Słuchajcie mnie, ja wam powiem

Błyszczą ponownie twarze bez skazy
influencerzy, co sprzedają prawdy
jak cukierki w kolorowych opakowaniach
z przeterminowaną datą spożycia.W oczach błyszczą lajki i followersy
jak klejnoty w koronie wiecznej sławy.
Życie w ekstazie filtrów i fleszy z mamony
stało się celem, za który oddadzą godność.

Dla każdego serca i subskrybenta
sprzedają kawałki samych siebie.
Głoszona prawda jest skupiona
na wyimaginowanych dolarsach
na ważeniu kebabów w bramie
i sztuce robienia oszpecających makijaży.

Świat zwariował, zatracił wartości
przestaliśmy szukać prawdziwych autorytetów.
Gwiazdy w sieci świecą wirtualnym
blaskiem, a prawdziwe światło zgasło.

Zamieniliśmy mądrość na chwytliwe hasła.
(cienie z ekranów zdają się być prawdziwe)
W tym nowym świecie nie istnieją hamulce
– ślepi prowadzą ślepych wprost ku przepaści.

Kategorie
Post

Niepotrzebne zabawki

Na strychu, w pudełku
zapisane są historie
z dzieciństwa, nikomu
już niepotrzebne.

Upragnione klocki budowały
domy z marzeń, dzisiaj
zastygły w bezruchu
jak kruche fundamenty
zaginionego miasta.

Laleczki, których uśmiechy
były kiedyś wierne
naszym wyobrażeniom
teraz zatonęły
w cień kurzu i zapomnienia.

Zabawki przypominające
o dziecięcych pragnieniach
stały się tylko dodatkiem
do zbioru zakurzonych
przedmiotów.

Jednak gdy czasem
przyglądamy się tym
zwykłym, niepotrzebnym
rzeczom, odkrywamy
małe fragmenty siebie
wśród starych klocków
i laleczek.

Może więc warto
od czasu do czasu
odkurzyć strych
by przypomnieć sobie
jakie były nasze marzenia
gdy świat był jeszcze
pełen możliwości
i każdy przedmiot
mógł być bramą
do innego świata.