Kategorie
Post

wypowiedzenie z czasu

codziennie podpisuję listę obecności
na kartce zwiniętej w samą siebie
kawa jest – pytanie o sens
znowu nieobecne

czasem myślę
że jestem tylko konsekwencją poniedziałku
który źle się zaczął
i nigdy nie skończył

mój zegar
dawno odszedł z etatu
zostawił mi wskazówki
w sprawie znikania

przyznaję się do winy
żyłem z rozpędu
licząc na cud
z pieczątką ważny do końca

ale nikt nie powiedział
czy chodzi o koniec miesiąca
czy świata

Kategorie
Post

Ułomne upokolenie

Ufne uczucie ukrywa uśmiechy
usta uroczo ulotnie uwodzą
układ uczciwy uparcie uległy
umościł ulgę ubrany ufnością

Ujmę usilnie upojne uściski
uciech ujarzmić udręka ułomna
ujrzyj ukradkiem unoszą uczciwi
upust utkany — uśpiona umowa

Urok uważnie układam ubogo
uświadomienia ułamek ujęty
uczłowieczenia ułudy utoną
upamiętnienia użyte ustępy

Ucisk upojnie uczula uległość
usłyszeć upór — uszami uciekło

Kategorie
Post

stracona miłość

gdyby nie filiżanka
pęknięta wzdłuż ucha
mógłbym uwierzyć
że wszystko zdarzyło się przez nieuwagę

kiedy odchodziłaś
mrówki zbierały okruchy w kuchni
światło rysowało smugę na ścianie
księżyc ćwiczył swoje fazy

żadne trzęsienie ziemi
nie wdarło się do porannej prognozy
a w radiu wciąż dopytywali
o zaginionego kota z rudym ogonem

stracona miłość —
krucha przysięga
nie do pokazania nie do wyrzucenia
zagubiona w kieszeni płaszcza

mogę jeszcze długo żyć
wzruszać ramionami do cudzego szczęścia
wycierać kurze z porcelanowych aniołów
nie zadając pytań
gdzie koty chodzą nocami

Kategorie
Post

o języku ojczystym

urodziłem się w języku
nie pytając o zgodę

dostałem spółgłoski jak dziadkowe guziki
samogłoski — po matce
bo umiała oddychać ciszą

mówili „to piękna mowa”
więc nie wypadało
klnąć przy obiedzie
ani zbyt często mówić „nie wiem”

słów uczyłem się jak pacierza
później zgubiłem połowę
bo nie pasowały do nowych twarzy

kiedyś powiedziałem „miłość”
usłyszałem „brzmi poważnie”
zamieniłem na „lubię”
potem na „ok”
teraz tylko kiwam głową

język jest jak bilet
niby mój
ale muszę go skasować
żeby być

nie wiem
czy to ja mówię językiem
czy on mówi mną
gdy milczę z uprzejmości

ale jeśli kiedyś zamilknę
nie z braku słów
lecz z ich nadmiaru

Kategorie
Post

sen z wtorku na środę

śniło mi się
że byłem kimś innym
ale w tych samych kapciach

że mówiłem językiem
którego nigdy się nie uczyłem
ale wszystko rozumiałem
nawet ciszę

widziałem ludzi
którzy mnie znali
choć nie umiałem ich nazwać
po przebudzeniu

nie było tam śmierci
ani zegarków
ani dzwonków do drzwi

obudziłem się na czas
znowu wtorek
albo już środa —
nieistotne

sen nie zostawił morału
ale od tamtej nocy
nie jestem taki pewny
czy to właśnie tu
jest na jawie

Kategorie
Post

przejście dla pieszych

wszyscy czekaliśmy
na zielone

ktoś poprawiał szalik
ktoś przestępował z nogi na nogę
dziecko lizało ekran

stałem obok siebie
i to był najbliższy mi człowiek

z kiosku pachniały porażki
z baru – rozmowy
których nikt nie prowadził ze mną

nagle ruszyli
z automatu
jakby ktoś ich przewinął

zostałem na czerwonym
nie z protestu
po prostu nikt nie pociągnął mnie za rękę

Kategorie
Post

ciało obce

na zdjęciu z tomografii
jestem w końcu wyraźny
jak podpis winnego
pod ciszą w protokole

lekarz mówi
coś tu nie gra
może to tylko cień
a może — ty

udaję grymas
w końcu zawsze byłem
czymś do wycięcia
albo przynajmniej do obserwacji

noszę w sobie
ciało obce
od urodzenia

czasem się modli
czasem krwawi
czasem milczy tak długo
że mylę je z Bogiem

a kiedy pytają
czy boli
odpowiadam
że tylko kiedy nie

Kategorie
Post

wybór

ciężko mi żyć
wśród słów ostrych jak brzytwa
i serdecznych pozorów

wolę róże z kolcami
niż uśmiech z nożem
w plecach

Kategorie
Post

Eksperyment

Wzięto człowieka.
Zwykłego.
Takiego, który rano herbatę, a wieczorem wiadomości.
Kazano mu kochać.
Nie objaśniono, jak długo.

Dano mu dwie ręce
(do przytulania, pisania protestów,
ewentualnie podnoszenia głosu).
Powiedziano: „to twoje sumienie” –
i nie wskazano lokalizacji.

Ustawiono zegar.
Nie chodził.
Ale tykał.

Podsyłano mu pytania,
często bez znaków zapytania.
Zdarzały się odpowiedzi,
których nie wypowiedział.

Testowano go ciszą,
przypadkiem, brakiem świateł.
Niektórym dodano dzieci,
innym — winę.

Na koniec nie podano wyników.
Złożono ręce
i zapisano:
„przypadek niepowtarzalny”.

Kategorie
Post

wraca nocą

wchodzi bez dźwięku
z bosymi stopami brudnymi od ziemi
zamiast słów ma w ustach pestki czereśni

siada na skraju łóżka
trzyma oślepionego misia
i pyta czy już nie boli

sięga po kartkę
gdzie dom niedokończony
rośnie w poprzek linii dłoni

jego oczy błyszczą
jakby znały mnie głębiej niż ja sam

dotyka zasłony
w którą kiedyś się zawijał udając ducha
teraz wygląda jak całun

kiedy zasypiam
słyszę jak wyjmuje z szuflady
mój stary zegarek

i znów próbuje cofnąć czas
pokrętłem które się urwało