Kategorie
Post

Spacer

Idziemy razem
wzdłuż ścieżki w parku,
gdzie każda ławka
ma swoją historię.

Milczymy, choć czasem
przypadkowy dotyk dłoni
jest wystarczającym słowem.

Miłość to nie
wielkie gesty,
lecz chwile, które
przechodzą obok siebie,
jak liście porwane wiatrem.

W tej wspólnej przestrzeni
odnajdujemy prawdę
o nas samych,
gdzie cisza jest
najlepszym świadkiem.

Kategorie
Post

Sens w drobinkach

Kiedy ranek zasnuwa horyzont mgiełką
Wszystko wydaje się bardziej przejrzyste
Nagle dostajemy drugą parę oczu
Które widzą dalej i głębiej.

Kamień leży tam gdzie leżał zawsze
A przecież dzisiaj wygląda inaczej
Może bardziej samotny, może bardziej żywy
Jakbyśmy go dostrzegli po raz pierwszy.

Podnoszę ostrożnie, waży więcej
Niż moje wspomnienia, niż moje myśli
Czy to możliwe że w nim kryje się wszechświat
Jak w drobince piasku zamknięta nieskończoność?

Ludzie mijają mnie bez słowa
Każdy z nich w biegu
Każdy z nich w drodze
A ja trzymam kamień w dłoni
Odnaleziony klucz do tajemnicy.

Może to nie my szukamy sensu
Może to sens szuka nas ukryty w rzeczach
Które codziennie mijamy obojętnie
Nie zdając sobie sprawy z ich znaczenia.

Kategorie
Post

Kobieta z Monopolu

Wchodzisz jak dzik w kapciach i przewracasz
mój świat na kawałki wielkimi zderzaczami
hadronów
Twoje ciało jest jak konfitura na kanapce

leżysz prosząc o kolejny wybuch jądrowy

Mówisz „nie mamy wycieraczki w chmurze”
A ja czuję zmianę w grawitacyjnego buraka
I grzęznę w kartoflach na gumowej zjeżdżalni

„Kto nie ma w głowie ten ma w nogach marchewkę”
przypominasz

Tańczę w kółko z niesforną żarówką milcząc
niczym stary ołówek w pudełku z krzemieniem

Uwielbiam twoje wskazówki i uda
mechanicznego kurczaka w zegarze

który czeka na zepsute baterie

Mój świat się zmienił gdy odkryłem
na kacu kolejny dzień
Graliśmy w Monopol gdy poszedłem
do więzienia na dwie ostatnie kolejki
Kategorie
Post

***

Czas jest zdrajcą człowieka,
niesie złudną nadzieję.

Kategorie
Post

Ślady na piasku

Na plaży gdzie fale szepczą
historię morza, zostawiam ślady.
Kiedyś znikną, może za chwilę
gdy woda znów przyjdzie po swoje.

Spaceruję po brzegu, myśląc
jak wiele naszych kroków
wygląda jak te na piasku
ulotne, nieuchwytne, znikające.

Patrzymy na horyzont
gdzie niebo spotyka się z wodą
marząc o miejscach dalekich
których nigdy nie zobaczymy.

W małych muszlach kryją się
sekrety oceanu, jak w ludziach
słowa nigdy niewypowiedziane
a mogące zmienić wszystko.

W cieniu latarni morskiej
gdzie wieczór zapala światło
znajduję schronienie przed wiatrem
niosącym zapach soli i wspomnień.

Czy nasze życie jest niczym więcej
niż te ślady na piasku
które czas i fale
zacierają bezpowrotnie?

Gdy słońce zachodzi, barwiąc
niebo w odcieniach złota
– zamykam oczy, czując
że jestem częścią światła.

I choć moje ślady znikną
jak te na piasku
wiem- że przez chwilę
byłem tu, żyłem, czułem.

Kategorie
Post

nocne miasto

w ciemnych zaułkach nocnego miasta
światła latarni kłamią rzucając cienie
tam gdzie wódka smakuje jak złość
a papierosy palą się na pół życia

mijam obcych z twarzami które znam
w barze „Pod zdechłym psem” zawsze tłoczno
rozmowy przetykane przekleństwami
słowa które nie przynoszą ulgi

samotność w tłumie w tej ciasnej klatce
gdzie każdy krok odbija się echem
szukam sensu w dymie papierosów
w kieliszku co nigdy nie jest pusty

nad rzeką mosty łączą brzegi
ale dla mnie są tylko przejściem
z jednego końca nicości na drugi
w kółko bez końca bez celu

ludzie śmieją się jakby to miało znaczenie
a ja stoję na rogu obserwując
jak ich życia płyną obok mnie
jak rzeka co nigdy nie przystaje

zimny wiatr owiewa twarz
przypomina że czas nie czeka
że każda chwila jest jak ostatnia
choć żadna nie przynosi ukojenia

wiersze pisane w głowie
znikają gdy próbuję je uchwycić
są jak sny co z rana bledną
pozostawiając tylko gorzki posmak

nocne miasto śpi a ja z nim
w tym bezsennym tańcu na krawędzi
gdzie każdy dzień zaczyna się od nowa
ale zawsze kończy się tak samo

Kategorie
Post

Zwykłe chwile

Gdy wszystko wydaje się zwyczajne,
wiesz, kubek herbaty na stole,
chleb krojony codziennie nożem,
światła uliczne co migają w oknach.

Otwierasz gazetę, przeglądasz wiadomości,
które zdają się ważne,
choć twoje myśli błądzą gdzie indziej,
w poszukiwaniu czegoś, co umknęło.

Telefon dzwoni, głos znajomy,
znów pytania, odpowiedzi,
jakby rozmowy były tylko
rytuałem, powtarzalnym bez końca.

Spacer po parku, te same ścieżki,
drzewa, które widziały już wszystko,
a może jednak coś nowego,
w każdej zmarszczce kory, w każdym liściu?

Zwykłe dni przynoszą niezwykłe chwile,
ukryte w spojrzeniach przechodniów,
w uśmiechu dziecka, co bawi się piłką,
w cieniu ptaka, który znika za rogiem.

Gdy wszystko wydaje się zwyczajne,
właśnie wtedy zauważasz,
że życie jest jak rzeka płynąca cicho,
ale nieustannie zmieniająca kształty.

W codzienności kryją się tajemnice,
które otwierają się przed nami,
gdy tylko przestajemy szukać wielkich cudów
i dostrzegamy małe, niespodziewane piękno.

Gdy wszystko wydaje się zwyczajne,
wiesz, że to właśnie wtedy,
w tych prostych chwilach,
znajdujesz prawdziwą magię istnienia.

 

Kategorie
Post

Rozterka

Człowiek w lustrze, rozmyty, niepewny
Zawsze się zastanawia kim jest naprawdę.
Zgubiony wśród cieni własnych myśli
Widzi odbicie które nigdy nie zgasło.

Pytania nigdy nie mają końca
Kłębią się w głowie jak dym z papierosa.
Czy jestem tym kim myślę, czy może
Kimś, kto tylko udaje siebie samego?

Codzienność splata się z marzeniami,
W drobnych gestach, w słowach niewypowiedzianych.
Szukamy sensu wśród zgiełku i ciszy,
Chwytamy chwile które mijają bez echa.

W końcu pozostaje tylko pytanie,
Gdzie jest granica między mną a resztą świata?
Czy to co widzę to prawda, czy złuda,
Człowiek w lustrze- zagadka nierozwiązywalna.

Kategorie
Post

Mikroświat

W kuchennym kącie, obok stołu
leży stara gazeta z plamą po kawie.
Na krześle kot zwinięty w kłębek
pręży grzbiet jakby znudzony tekstem.

Podłoga skrzypi pod stopami
rytmem kolejnego dnia
– swoisty taniec drobiazgów.
Ślady rozmów między cieniami.

Szelest papieru, brzęk filiżanki
– głosy budzącego się miasta.
Wszystko razem w zgodnym chaosie
tworzy symfonię codzienności.

Na parapecie w doniczce kwiat
liście wyciąga do słońca,
jakby chciał dotknąć nieba
w tej prozaicznej, zwykłej chwili.

Tu i teraz, w małej przestrzeni
cały wszechświat zmieścił się w kuchni.
I choć świat biegnie gdzieś indziej,
w tym kącie- czas trwa w milczeniu.

Kategorie
Post

spotkanie klasowe

pragnę wrócić znów pamięcią
w szkolne ławy pełne śmiechu
złapać chwilę nader tęskną
i nieśmiałość w sobie przemóc

raptem motyl wleciał barwny
przerwał myśli z wielką gracją
nie powrócą dawne czasy
w siatce złudzeń żyję łkając

szarpię zmysły w tej rozterce
raczej nie chcę jednak mogę
proszą przecież tak serdecznie
na spotkanie dziś klasowe

nie zawróci rwąca rzeka
i w pamięci już zostawię
cząstką serca będę żebrać
by zobaczyć wasze twarze