Kategorie
Post

Przygrobna rodzina wszystkich świętych

Czas zadumy już się zbliża,
więc miliony świec zapłoną,
znowu znajdzie się rodzina,
wujek Jurek z ciocią Zosią.

Raz do roku to spotkanie,
co tam słychać? Jakoś leci.
Kto się pyta? Czy to ważne,
szwagier siostry, babci Peli.

Ciocia Zosia jakby zbladła?
Nie, to wujek zgolił wąsa,
jakoś dziwnie się zatacza,
chory goleń zaczął pląsać.

Pomnik błyszczy jak psu jaja,
wszyscy myją raz do roku-
co za hucpa- proszę pana.
Kichnął sąsiad obok z grobu.

 

Kategorie
Post

Amor irae*

Spłonęła nadzieja
Połyskiem rozkoszy
Iluzją młodzieńczą
Etapem życiowym
Radosne całusy
Dodały tragedii
Agape chwilowa
Leczyła udręki
Ambrozja wypita
Jakości żałosnej

Zabiła kochanka

Kolejka życiowa
Odkryła pragnienie
Miłości spoczywaj
Erosa oddechem
Niechciane marzenia
Tytoniem iskrzące
Emocje splątane
Mrugają zwęglone

M.S
*Amor irae- łac. miłość do gniewu

„Być zakochanym, to być szalonym przy zdrowych zmysłach.”
Owidiusz

Kategorie
Post

Nadzieja na świat miłości

/Wiersz inspirowany powieścią „Mistrz i Małgorzata”
Michaił Bułhakow/

Już żółte kwiaty ostatnią nadzieją,
zgorzkniała przyszłość jedynie pisana.
Ponure oczy wnet ponownie świecą,
miłość nastała.

Wąska uliczka namiętności strzeże,
węzłem sekretnych uniesień związani,
spełniłeś luby największe marzenie,
czułość bez granic.

Choćbym czartowi duszę zaprzedała,
plugawi ludzie nie staną na drodze,
za tobą zdążam zapłata nieważna,
uczuciem płonę.

Anioł zapłakał w czeluści strącony,
otulił skrzydłem nieznanej dobroci,
skończył cierpienia iluzją rozkoszy,
światem wolności.

Kategorie
Post

Serca w kopercie

Szukam miłości- trywialne to słowo
Pożądam lepsze, napiszę de novo
W liście przekaże uczucia żywione
Długie tygodnie

Uważnie czytam, możliwe i owszem
Odpowiedź jakby osnuta chichotem
Trudno zrozumieć intencje spisane
Duszą i ciałem

Odmienne światy wirują marzeniem
Magnes przyciąga nadzieja istnieje
Słowa nieważne banalne formuły
W kręgu obłudy

Nie było listów pachnących jaśminem
W kopercie serca niesiemy przez życie
Pomocną dłonią sklejone pragnienia
Zawsze i teraz

Kategorie
Post

Samozniszczenie

Życie niesie ciężar duszy
Niczym róża płacz motyla
Wczoraj- pustką tylko służy
Dzisiaj- promień słońca wita

Krętą rzeką słowo płynie
Drąży serce kropla kłamstwa
Szumią wierzby, on jest winien
Dumnie zabił resztę świata

Biją dzwony resztką serca
Drzewa budzą się kolorem
Jutro- cienką linią zmierza
zginie kiedyś marny człowiek

Kategorie
Post

Zmiana

Zespoleni razem w fakcie,
że nic nie ma, puste półki,
ludzie żyli tak przyjaźnie,
podążając razem z górki.

Nagle prąd znów wyłączyli,
przepraszamy za usterkę,
stół ugina się od wędlin,
wódka leje się strumieniem.

Wymieniamy się kartkami,
każdy inne ma potrzeby,
jakoś wspólnie się trzymamy,
aby życie ciężkie przebyć.

Już ktoś myśli, co ja bredzę?
Przecież teraz mamy wolność.
Nie musimy przecież wiedzieć,
kim jest sąsiad, mieszka obok.

Czy sprawunki ma zrobione,
co mnie przecież to obchodzi,
teraz w innym kręgu jestem,
pieniądz moim światem rządzi.

Widzisz, znowu zmienił auto,
coś za dobrze się powodzi,
dziś napiszę list ze skargą,
do urzędu wszechzazdrości.

Kategorie
Post

Zakazana miłość (Romeo i Julia, parafraza)

Po cienkiej linie stąpamy od zawsze,
jak pachołkowie miłosnych igraszek,
uczucia płomień na wietrze szybuje,
czy mnie lubujesz?

Wszelką wątpliwość przegonię liryką,
wierszem wyrażę intencji uczciwość,
bez ciebie przyszłość wygląda ponuro,
kochana Julio!

Słodki Romeo nie dworujesz skrycie,
ciała kruchego nie skrzywdzisz dotykiem,
lamentu serca oszczędzisz troskliwie,
duszy płochliwej?

Niechaj kaplica powiąże pragnienia,
lepszego świata marzenie oświeca,
skosztujmy razem eliksir goryczy,
złączeni w ciszy.

Kategorie
Post

Rozkaz niebios

Płomień świecy przygasa,
powracają okrucieństwa zachowane w pamięci,
Wołyń ogniem porasta!
Nadciągnęli pobratymcy, mordu wściekle spragnieni.

Letni wieczór- to nie czas,
naostrzone kosy krwawo przeszywają powietrze,
głowa dziecka opada.
Przepadnijcie bezlitośnie- mroczne widma- odejdźcie!

Czasu nigdy nie znamy!
Zatrwożony, już ostatni rozkaz w pięści zaciskam,
łzami nieba spisany.
Pozostało w Lesie Szackim, wypowiedzieć — wybaczam.

Kategorie
Post

Roztrzaskane ego

Czemuż Ziutka tak…markotne lico ma?
Czemuż smutny świat w didaskalia patrzy?
Zamknięty w ramach instrukcję powtarza,
pociechę karci!
Piękno wewnętrzne uśmierca z łatwością,
klamrą gotową.

Goni dzieciństwo jak pociąg pośpieszny,
następną stację maskuje widnokrąg,
dostrzegam raptem perfidne obiekty,
to już dorosłość!
Lustro odkrywa dziecinne wspomnienia,
w ojca marzeniach.

Kategorie
Post

Osaczeni

Nagle przyjaciel sztylet w plecy wbija,
nawet powieka, nie mrugnęła przy tym.
Czasy zazdrości- gdzie moja rodzina?
Pieniądz zagościł, świat miłości niszczy.

Snują się ludzie, po chodnikach- ślepi,
głośne sygnały w głuchych telefonach,
wpatrzone oczy, ekran przecież świeci,
nieważny człowiek — leży obok- kona.

Siedzę nad rzeką, słyszę trele ptaków,
słońce nagrzewa przybladłe policzki,
przystań spokoju jakby strażnik czasu,
chroni błogości skrzydłami miękkimi.

Pewnie nie żyję zbyt piękny krajobraz,
to tylko wybór — zdążymy się spotkać.