Kategorie
Post

cisza

na przystanku
przed świtem
stoi tylko starszy mężczyzna

trzyma w dłoni torbę z jabłkami
jakby trzymał czas
który mu jeszcze został

kiedy autobus zatrzymuje się
nikogo w środku nie ma
poza kierowcą
i ciszą
która wsiada razem z nim
na ostatni kurs

Kategorie
Post

sen

sen przychodzi bez zaproszenia
kładzie się obok jak twarz z fotografii
z wyrwanym podpisem

zabiera mnie w miejsca
w których nigdy nie byłem
a po przebudzeniu
tęsknię za nimi bardziej
niż za pokojami w domu

w snach spotykam ludzi
od dawna nie żyją
i nie pytają mnie o nic
bo tam się nie pyta
tylko jest

czasem podsuwa
przekonujące paradoksy
aż budzę się zdziwiony
że na jawie
nie działają tak dobrze

otwieram oczy
mówię
to był tylko sen
choć zostaje we mnie
dłużej niż jeden dzień

Kategorie
Post

obraz na szybie

stoję przy oknie i patrzę siostrzyczko
nekrolog blednie przy lampie rozmyty
w półmroku obraz wydaje się blisko
a filiżanka zdławiony dźwięk słyszy

w pokoju dotyk wędruje po skroni
na stole świeca wypala się chłodno
za ścianą światło odpływa bezbronnie
o próg wysoki dobrodziej się potknął

niepostrzeżenie przemykasz jak myśli
czerwona suknia ze złudzeń odarta
ponury obraz w pamięci się kreśli
na szybie oddech szkicuje ślad czarta

jeśli mnie cisza przygarnie zamilknę
albo zostanę z obrazem choć chwilę

Kategorie
Post

pudełko po zapałkach

w środku nie ma już ognia
tylko lekki zapach siarki
który pamięta o płomieniu

na dnie leży okruszek drewna
jak ostatni świadek rozmowy
z kuchennym garnkiem
i pierwszą kawą po złych wiadomościach

patrzę na pudełko
i myślę że tyle zostało
po planach rozpalenia ogniska
na plaży
albo przynajmniej kominka
którego nigdy nie kupiłem

dziwne jak małe rzeczy
uczą nas pokory
a duże rzadko
robią wrażenie

Kategorie
Post

Miłość z portalu (bajka)

Pasikonik jest nieśmiały,
choć poeta wyśmienity.
Na portalu zdjęcia żaby
wciąż ogląda w tajemnicy.

Ona jednak wielka dama,
do sonetów ma smykałkę.
On to raczej fraszki składa,
więc napisał słowa barwne.

Po średniówce dał przecinek,
jakby lekko oczkiem mrugnął.
Słowa złożył tak prześliczne,
choć odpowiedź dostał krótką.

„Drogi Panie może jutro,
mała kawa za jeziorem”.
Aż podskoczył z wielką ulgą
i wystroił nader modnie.

Pasikonik z żabą razem?
Głośno było w okolicy,
echo niosło ponad lasem,
nowa miłość cudnie iskrzy.

Tak się czasem poukłada,
że wystarczy kilka słówek.
Resztę życie już znienacka
w rytm poezji spisze czule.

Kategorie
Post

przeciąg

nikt go nie zapraszał
a jednak jest
wchodzi bez pukania
przez szparę w oknie
przez dziurkę od klucza

niesie ze sobą
zapach skoszonej trawy
albo dym z komina
domu na końcu ulicy

przewraca kartki w książce
otwartej od tygodnia na tej samej stronie
muska policzek jak obietnica
bądź chłodzi kark niczym przestroga

nie ma wspomnień
nie ma planów
jest tylko bytem na granicy
pomiędzy tam a tu

próbowaliśmy go oswoić
nazwać wiatrem
ruchem powietrza
ale on nie ma imienia

przechodzi przez pokój
jak bezstronny świadek
naszych małych dramatów
i wielkich uniesień

znika
a jedyny dowód że był
to ten lekki dreszcz
na skórze

Kategorie
Post

apokryf świata

ziemia otworzyła się jak księga
przez litery z kamienia
a każde słowo parzyło dłonie

veni creator spiritus
rozlegało się z ruin
gdy nikogo nie było

gwiazdy zgasły
by odsłonić nagie niebo
pełne popiołu

ludzie stali milcząc
niepewni czy to koniec
czy początek liturgii

a blask spadł na twarze
miał grzeszny ciężar
klękali przy nim
jak pod krzyżem
wszyscy męczennicy

Kategorie
Post

postęp

człowiek wynalazł koło
potem samochód
potem rakietę
potem powód
żeby nigdzie nie jechać

człowiek odkrył ogień
potem prąd
potem ekran
i teraz gapi się w niego
jak w pradawną jaskinię

człowiek uczy się
od tysięcy lat
jak być sobą
i wciąż pyta innych
czy robi to dobrze

Kategorie
Post

punkt wymiany snów

na rogu stoi budka z blachy falistej
szyld przekrzywiony „sny za grosze”

ludzie ustawiają się w kolejce
jedni oddają koszmary w foliowych torbach
inni szukają spokojnych nocy
bez niepotrzebnych twarzy

sprzedawca w fartuchu z logiem marzeń
waży sen jak cukier
odcina rozpacz ponad miarę
wkłada do słoika z etykietą „gratis”

kobieta przede mną bierze dwa sny
jeden o plaży bez końca
drugi o kimś kto wraca
kiedy naprawdę trzeba

ja proszę o sen w którym śpię
i nic się nie dzieje
sprzedawca patrzy na mnie długo
mówi że taki to luksus
a luksus kosztuje podwójnie

Kategorie
Post

anatomia ciszy

zgaszone lampy w oknach
migoczą jeszcze przez chwilę
jak oczy ryb wyciągniętych na brzeg

ulice przestają oddychać
pamiętają ciężar wszystkich stóp

w kanałach krąży echo
zbyt blade by nazwać je głosem
zbyt uparte by pozwolić zasnąć

na rogu starego rynku
przywiązano do ławki obietnicę powrotu
ktoś co noc zmienia jej opatrunki
żeby rana wyglądała świeżo

a cisza –
ona uczy się nowych kształtów
coraz bardziej przypomina człowieka