Kategorie
Post

błąd w druku

w biografii świata
na stronie 7 043 212
pojawił się błąd

nie wiadomo czy chodziło o przecinek
czy może całego człowieka

miał żyć gdzie indziej
mówić mniej
albo przynajmniej
nie zadawać pytań w autobusach

los poprawił to jak umiał –
zniknęła praca
wysiadło serce
deszcz przyszedł wcześniej

ale człowiek trwał
uczył się liter
ze swojej pomyłki

zamiast wymazania –
własny alfabet
zamiast marginesu –
wiersz

Kategorie
Post

cisza po tobie

nie ma w niej żalu
ani krzyku
nawet oddechu

tylko puste miejsce
w powietrzu
gdzie kiedyś było twoje zdanie

nie trzaska drzwiami
nie zostawia nut
ani zapachu

jest
jak niedokończone pytanie
zawieszone w próżni
którego nikt już nie zada

czasem siada przy mnie
na brzegu łóżka
czasem chodzi boso
po pamięci

nie mówi nic
a przecież
trzyma mnie przy sobie

Kategorie
Post

drzewo genealogiczne

nie rośnie w górę
tylko w bok
splątane jak rozmowy
na rodzinnych spotkaniach

ma gałęzie złamane
skrzywione przemilczenia
korzenie w piachu
czasem w czymś gorszym

wisi nad biurkiem
jakby miało odpowiedzi
a daje pytania
w nawiasach:

?
żona nieznana

na jednym liściu
ktoś walczył o wolność
na drugim – o spadek
i obaj są teraz
milczeniem w ramce

nigdy nie wiadomo
czy jabłko spadło daleko
czy po prostu
przetoczyło się bokiem

niektórych nie chcemy znać
a innych
nigdy nie poznamy
i to chyba jest sprawiedliwe

Kategorie
Post

kość łokciowa babci

znaleźliśmy prześwietlenie
z osiemdziesiątego szóstego
ktoś podpisał że to babcia
a ktoś inny nie wiadomo

na zdjęciu nieostry cień
jak wspomnienie
o ostatnim praniu ręcznym

babcia wtedy mówiła
że człowiek to głównie woda
i trochę niepotrzebnych słów

w kredensie był jej paszport
ważny do końca zimy
z tym zdjęciem gdzie ma oczy
jakby już wyszła choć siedziała obok

matka włożyła wszystko do reklamówki
po margarynie i powiedziała —
pamięć boli tylko w pozycji leżącej

sąsiadka czasem szepcze —
babcia śni się ludziom
ale tylko raz
żeby nie przeszkadzać

Kategorie
Post

pytania kontrolne

syn zapytał
czy byłem kiedyś mały
odpowiadam że chyba tak
skoro ktoś kiedyś
musiał mnie nie rozumieć

potem zapytał
czy znałem dinozaury
(osobiście)
mówię że nie
ale znałem kilku ludzi
którzy mieli ich upór
i gorszy słuch

dopytuje o Boga
czy jest taki jak ja
tu się waham
nie wiem czy mam powiedzieć
„większy”
czy
„bardziej cierpliwy”

czasem zadaje pytania
tak trafne
że boję się zapisać
jeszcze je przeczyta
za pięćdziesiąt lat
i nie uwierzy
że był kiedyś aż tak mądry

na razie rysuje mnie
z głową większą od domu
i rękami które sięgają
po wszystko
czego sam nie sięga

a ja stoję cicho
i nie poprawiam kresek

Kategorie
Post

medytacje kosza

z początku myślałem
że jestem by coś kończyć
opakowania notatki
marzenia
spisane na odwrocie rachunku

stoję pod zlewem
nie marudzę
przyjmuję bez oceny
bananową skórkę
listy bez odpowiedzi
lusterko które pękło –
choć nie siedmiokrotnie

czasem trafia się coś z uczuciem
serwetka z restauracji
na której ktoś napisał
„przepraszam”
i nie wrócił z łazienki

świat mnie napełnia
dosłownie
choć nikt nie mówi o tym
w wierszach
jeszcze nie widziałem sonetu
do kosza z odpadkami

a przecież wiem o człowieku więcej
niż jego pamiętnik
nie to co zatrzymał
ale wyrzucił –
to dopiero portret

nie narzekam
czasem nawet śmieję się do worka –
mam ten przywilej
że zawsze wiem
kiedy coś naprawdę
traci znaczenie

Kategorie
Post

strefa snu

we śnie byłem kimś
ale nie zdążyłem zapytać kim

dom był znajomy
ale drzwi prowadziły do wody
albo do pustych szaf

ktoś podał mi rękę
nie po to by pomóc
tylko żeby nie spaść samemu

na zegarku nie było godziny
tylko powód
żeby się nie obudzić

kiedy wróciłem do ciała
było cięższe niż wcześniej
jakby ktoś
dopisał coś do mnie ołówkiem

Kategorie
Post

ktoś inny

widziałem go w tramwaju
choć może to był duch
miał te same uszy
zawsze o krok przed resztą twarzy

był moim kolegą z ławki
raz nawet przegrałem z nim życie
na klasówce z fizyki
— do dziś nie rozumiem zasady
zachowania tego chłopaka

rozmawialiśmy kiedyś
o dziewczynach
o Bogu
i o tym że na starość
nigdy nie będziemy
jak oni

dziś miał na sobie płaszcz
trochę za długi
i spojrzenie
trochę za krótkie
by się rozpoznać

ja też nie odważyłem się
przypomnieć mu siebie
— w końcu obaj byliśmy już kimś innym
niż ten chłopak
w ostatniej ławce
z planem
żeby nigdy nie zgubić marzeń
ani włosów

wysiadł przystanek wcześniej
jakby znał drogę
do miejsca
gdzie wszystko się zgadza
z wyjątkiem imienia

Kategorie
Post

myśli

czasem wracają wcześniej
niż ja sam

czekają pod drzwiami
oparte o framugę
niektóre siedzą na wycieraczce
z miną „a nie mówiłyśmy”

inne stukają rytmicznie
butem o podłogę
jakby miały coś jeszcze
do dodania

niekiedy uda się przejść bokiem
udając że to nie mój adres
ale one wiedzą
gdzie mieszkam

i że w końcu
otworzę

Kategorie
Post

suchy szmer

nikt już nie pamięta
jak brzmiał mój głos
gdy byłem dzieckiem

ciało zapomniało
jak biega się boso
po polu
pełnym pokrzyw

lubię myśleć
że coś jednak zostało
może ten szmer
gdy gaszę światło

albo skrzypnięcie drzwi
które wciąż czekają
aż wrócę mniejszy