Kategorie
Post

czarna uchwała

przyszli w czerni
nie pytali czy można
bo można gdy
wspólnota głosuje na kolanach

buty wbite w płytki
linka jak aureola
papier z godłem i pustką
przewód do sprawdzenia
obywatel do potwierdzenia

wzrok jak wyrok
głos jak warunek przeżycia
ton znany z mszy i z kontroli skarbowej

nic się nie paliło
ale coś się zajęło
w człowieku

zbadali szczelność sumienia
odczytali wskaźnik posłuszeństwa
zaznaczyli obecność

potem cicho zasugerowali
że co łaska to nie łaska
tylko rytuał

na koniec zostawili kartkę
że wszystko zgodnie
że przewód suchy
a lokator się nie przyznał

wyszli bez słowa
a ja jeszcze długo
bałem się oddychać

Kategorie
Post

słowo daje

słowo było na początku
(i podobno miało dobre intencje)

potem doszły synonimy
by nikt nie poczuł się pominięty
i antonimy –
żeby było z kim się nie zgadzać

gramatyka nauczyła rzeczy
martwe mówić w liczbie mnogiej
a czasownik „być” –
marzyć o czasie przyszłym

niektóre słowa
rosną z nami
inne starzeją się szybciej niż my
na przykład: „ojczyzna” –
już trochę siwieje
ale wciąż pojawia się
na apelach i sztandarach

są też słowa
które wracają
choć nikt ich nie zapraszał
jak „czystość”
zawsze gotowa
kogoś wyrzucić za drzwi

a przecież wystarczy jedno
„chodź” –
i świat znowu robi miejsce
dla dwóch stóp

Kategorie
Post

chowany

kiedyś chowałem się
za drzwiami łazienki
teraz chowam się
w spisie połączeń nieodebranych

nikt nie znalazł mnie wtedy
więc może wygrałem

miałem kapsel z napisem „wygrałeś”
ale nigdy nie wiedziałem co

mama wołała na obiad
a ja udawałem że nie słyszę
teraz nikt nie woła
a ja słyszę wszystko

mam jeszcze tamten sweter
za mały
ale nie na pamięć

czasem
przechodzę obok dzieci na podwórku
i nie wiem
czy patrzą na mnie
czy przeze mnie

Kategorie
Post

literówka

napisałem kocham cie
bez ogonka

zanim zdążyłem poprawić
już przyszła odpowiedź
„to miłe”

od tamtej pory
nie wiem
czy chodziło o uczucie
czy o gramatykę

czasem myślę
że wszystkie moje nieporozumienia
miały mniej niż dwa znaki

brak przecinka
pomyłka w adresie
zbyt szybkie wyjście
albo zbyt ciche „zostań”

dziś sprawdzam wiadomości
trzy razy przed wysłaniem
i mimo to
ciągle coś nie dochodzi

Kategorie
Post

przypadek z dużej litery

ktoś musiał wylać kawę
na świeżo podpisany traktat
ktoś zapomniał okularów
więc nie przeczytał klauzuli o końcu świata
ktoś inny przytrzymał drzwi
choć się spieszył do rozwodu

na skrzyżowaniu zbiegło się
trzy razy może — raz na zawsze
samochód nie ruszył bo akumulator
wiedział lepiej

na cmentarzu kot wygrzewał się
na tabliczce „wieczny odpoczynek”
miauczał jakby go to wszystko
nie dotyczyło

miłość zdarzyła się tamtym dwóm
z powodu deszczu i jednej parasolki
a ja się urodziłam bo zegarek ojca
zgubił dwie minuty
a matka się zawahała

ktoś powie zbieg okoliczności
ktoś inny palec losu
ja mówię głos rozsądku
który się schrypiał od tłumaczeń
i teraz mówi szeptem

Kategorie
Post

rachunek do wglądu

przespałem życie
w pojedynczym łóżku
z kołdrą nie do końca szczelną

rano
zupa w mikrofalówce
udaje ciepło

mam wszystkie dokumenty
metrykę, pesel
i coś, co kiedyś było spojrzeniem

mówią: oddycham
więc pewnie żyję
choć czasem to tylko
ruch powietrza w ciele

byłem u lekarza
nie boli — mówi
czyli wszystko w porządku

w kasie samoobsługowej
zamiast paragonu wyskoczył mi wiersz
— bez zwrotu

Kategorie
Post

modlitwa do nieobecnych

nie proszę o cud
bo cud ma swoje zajęcia
nie błagam o znak
bo nie wiem
czy umiałbym go odczytać

nie kładę rąk
ani na piersi
ani na klamce
choć jedno i drugie
czasem prowadzi do wyjścia

jeśli ktoś tam jest
zna mnie lepiej
niż ja sam
więc po co miałbym tłumaczyć
czemu znów nie śpię

jeśli nikogo tam nie ma
to też dobrze
bo przynajmniej cisza
nie przerywa mi
w środku zdania

i tak
co wieczór
modlę się
do obecności
na wypadek
gdyby właśnie dzisiaj
chciała zostać

Kategorie
Post

chłopiec z gwoździem

miałem sześć lat
wbiłem sobie gwóźdź w dłoń
żeby sprawdzić czy jestem nieśmiertelny

matka krzyczała
ojciec zapalił papierosa
i powiedział
teraz wiesz czym jest świat

od tamtej pory
ból to tylko informacja

na przykład
nie dzwoń do niej
nie pij po trzeciej
nie licz na więcej niż ciszę po „kocham”

została blizna
mała jak kropka
ale do dziś kończy każde zdanie

gdyby wtedy powiedzieli
że wszystko minie —
pewnie uwierzyłbym szybciej

a tak
dorosłem z ręką w kieszeni
i gwoździem w pamięci

Kategorie
Post

Niebo w kratkę

Mam dziś okno z widokiem
na nic wyjątkowego.
Drzewo jak drzewo.
Samochód jak samochód.
I chmura –
niewyglądająca na żadną metaforę.

Sąsiad z naprzeciwka
wiesza pranie.
Czyli – jak twierdzi fizyka –
próbuje osuszyć wodę
za pomocą powietrza.

W telewizji mówią
o nowych granicach.
Nie wspomnieli,
czy są narysowane ołówkiem,
czy od razu flamastrem.

W lodówce światło się świeci,
jakby liczyło,
że ktoś je zauważy.

Czasem wydaje mi się,
że życie to tylko sposób
na wypełnianie luk
w rubrykach,
które ktoś już dawno
zapomniał policzyć.

Ale potem
zjawia się mucha,
co nie zna się
na sztuce wielkich pytań –
i siada dokładnie
tam, gdzie boli.

Kategorie
Post

stan faktyczny

noc podpisuje się cieniem
na wszystkim
co nie zdążyło uciec z parapetu

but nie wrócił do pary
klucz nie pamięta
gdzie ostatnio leżał

zostałem przy sobie
bez świadków
bez zasięgu
z jednym okiem otwartym
na wypadek gdyby coś się wydało

rozmawiam cicho
ze światłem przy łóżku
ono wie więcej niż powinno

na przykład
że miłość to czasownik nieregularny
a samotność rdzewieje od środka

księżyc jak zwykle udaje
że się nie wtrąca
ale tym razem
nie odwraca wzroku