Kategorie
Post

sen z wtorku na środę

śniło mi się
że byłem kimś innym
ale w tych samych kapciach

że mówiłem językiem
którego nigdy się nie uczyłem
ale wszystko rozumiałem
nawet ciszę

widziałem ludzi
którzy mnie znali
choć nie umiałem ich nazwać
po przebudzeniu

nie było tam śmierci
ani zegarków
ani dzwonków do drzwi

obudziłem się na czas
znowu wtorek
albo już środa —
nieistotne

sen nie zostawił morału
ale od tamtej nocy
nie jestem taki pewny
czy to właśnie tu
jest na jawie

Kategorie
Post

przejście dla pieszych

wszyscy czekaliśmy
na zielone

ktoś poprawiał szalik
ktoś przestępował z nogi na nogę
dziecko lizało ekran

stałem obok siebie
i to był najbliższy mi człowiek

z kiosku pachniały porażki
z baru – rozmowy
których nikt nie prowadził ze mną

nagle ruszyli
z automatu
jakby ktoś ich przewinął

zostałem na czerwonym
nie z protestu
po prostu nikt nie pociągnął mnie za rękę

Kategorie
Post

ciało obce

na zdjęciu z tomografii
jestem w końcu wyraźny
jak podpis winnego
pod ciszą w protokole

lekarz mówi
coś tu nie gra
może to tylko cień
a może — ty

udaję grymas
w końcu zawsze byłem
czymś do wycięcia
albo przynajmniej do obserwacji

noszę w sobie
ciało obce
od urodzenia

czasem się modli
czasem krwawi
czasem milczy tak długo
że mylę je z Bogiem

a kiedy pytają
czy boli
odpowiadam
że tylko kiedy nie

Kategorie
Post

wybór

ciężko mi żyć
wśród słów ostrych jak brzytwa
i serdecznych pozorów

wolę róże z kolcami
niż uśmiech z nożem
w plecach

Kategorie
Post

Eksperyment

Wzięto człowieka.
Zwykłego.
Takiego, który rano herbatę, a wieczorem wiadomości.
Kazano mu kochać.
Nie objaśniono, jak długo.

Dano mu dwie ręce
(do przytulania, pisania protestów,
ewentualnie podnoszenia głosu).
Powiedziano: „to twoje sumienie” –
i nie wskazano lokalizacji.

Ustawiono zegar.
Nie chodził.
Ale tykał.

Podsyłano mu pytania,
często bez znaków zapytania.
Zdarzały się odpowiedzi,
których nie wypowiedział.

Testowano go ciszą,
przypadkiem, brakiem świateł.
Niektórym dodano dzieci,
innym — winę.

Na koniec nie podano wyników.
Złożono ręce
i zapisano:
„przypadek niepowtarzalny”.

Kategorie
Post

wraca nocą

wchodzi bez dźwięku
z bosymi stopami brudnymi od ziemi
zamiast słów ma w ustach pestki czereśni

siada na skraju łóżka
trzyma oślepionego misia
i pyta czy już nie boli

sięga po kartkę
gdzie dom niedokończony
rośnie w poprzek linii dłoni

jego oczy błyszczą
jakby znały mnie głębiej niż ja sam

dotyka zasłony
w którą kiedyś się zawijał udając ducha
teraz wygląda jak całun

kiedy zasypiam
słyszę jak wyjmuje z szuflady
mój stary zegarek

i znów próbuje cofnąć czas
pokrętłem które się urwało

Kategorie
Post

pozytywka

Czasem najgłośniej gra cisza za ścianą.
—————————————————–

nigdy nie krzyczałem na ciebie
bo ściany były z tektury
a sąsiad miał psa z lękiem separacyjnym

zamiast tego
stukaliśmy się filiżankami
jakby to była rozmowa
a nie wzywanie pomocy

twoje uda znały moją złość
lepiej niż jakikolwiek psycholog
i kiedy dotykałem cię w nocy
miłość stawała na parapecie

nigdy nie kupiłem ci pierścionka
ale raz wyjąłem drzazgę z palca
i wtedy spojrzałaś tak
jakbyś chciała w końcu przeprosić

Kategorie
Post

grawitacja codzienna

życie nie jest metaforą
to nie rzeka
która płynie

to raczej kran
cieknący w nocy
kiedy nie możesz spać

nie ma nurtu
jest kapanie

nie ma brzegów
jest zlew pełen naczyń

czasem chcesz odkręcić mocniej
ale tylko zalewasz wszystko

czasem próbujesz zakręcić
i coś się urywa

stoisz zagłębiony
po kostki w pytaniach

odpowiedzi przyjdą
jak zawsze
o krok spóźnione

Kategorie
Post

jaki jestem

czasem jestem –
czasem tylko widać że mnie brak

w witrynie sklepu mrugam okiem
bo nie mogę go mocno zamknąć

sprawdzam krzyżyk przy sumieniu
nie pasuje do żadnej kratki

dobro wypełnia dokument
zło nie lubi podpisów

i nie wiem
czy się podpisałem

Kategorie
Post

Pomiędzy

Wiem, jak nazywa się drzewo za oknem
ale nie wiem
czy ono zna moje imię?

Wiem, że światło leci osiem minut ze słońca
ale nie wiem
co robi w międzyczasie.

Wiem, jak brzmi definicja samotności
ale nie wiem
dlaczego przychodzi
nawet wśród ludzi.

Wiem, gdzie leży moja dusza
według książek medycyny —
między mózgiem a domysłem.

Nie wiem
czy cokolwiek ze mnie
przetrwa dłużej niż ślad po oddechu w pustej windzie.

Ale wiem
że dziś rano wypiłem herbatę
i przez chwilę
było mi ciepło.