Kategorie
Post

wiatr

wszedł
choć drzwi były zamknięte
nie zapukał –
przecież nie musi

przewrócił rachunki
poruszył firankę
i na chwilę zrobił ze mnie chłopca
który biegnie bez celu

nie pachniał niczym
ale zostawił zapach
taki bez nazwy
lecz drapiący w środku

nie pytałem skąd przybywa
bo są goście
ale i tak nie zostają na noc

Kategorie
Post

pająk

siada naprzeciw
jakby wpadł na herbatę
zostawia oddech na filiżance

teraz szura w kapciach
gdy udaję że śpię

zna moje myśli
potrafi odpiąć łańcuch

nie krzyczy
nie wchodzi w kadr
cicho się skrada

pytają czego się boisz
nie wiem
albo wiem za dobrze
ale bez słów

on ciągle milczy

Kategorie
Post

etat

budzik wie kiedy jestem potrzebny
ciało wstaje zanim zapytam po co

w pracy noszę imię z identyfikatorem
czyste
jakby mnie nigdy nie bolało

ktoś mówi
„nieźle się trzymasz”
a ja myślę
że to samo mówi się o ścianach

jest kawa
są zadania
są przerwy
które mijają szybciej niż potrzeba

wracam wieczorem
klucz pasuje
więc to chyba nadal ja

Kategorie
Post

zazdrość

nie jestem nią codziennie
ale czasem przechodzi obok
i zostawia ślad po obcasie

nie krzyczy
nie tłucze talerzy
po prostu staje w oknie
i patrzy tam gdzie ty patrzysz

wie że nie wygra
bo nie ma twoich rąk
ani twojego głosu

ale ma czas
i czeka
aż zgaśnie światło

Kategorie
Post

rejs próbny

wypłynąłem
z kuchni do pokoju
z jedną herbatą
i dwiema myślami naraz

w telewizji – planetę znów coś spotkało
w mojej głowie – też

po drodze minąłem lustro
nie zwróciło na mnie uwagi
znów

usiadłem przy stole
jak przy sterze
choć nic się nie bujało

a potem długo patrzyłem w filiżankę
jakby coś miało się wywróżyć
ale wyszło tylko dno

i znajomy smak
szlaków nieodgadnionych

Kategorie
Post

nigdy

nie powiedziałem że cię kocham
ale zdążyłem się zgodzić na wszystko

nie powiedziałem że boli
bo wtedy trzeba by nazwać winnych
a byliśmy oboje zbyt wychowani

nie powiedziałem niczego głupiego
ale cisza zabrzmiała tak mądrze
że nikt nie zapytał

nie powiedziałem że wychodzę na zawsze
po prostu zamknąłem drzwi
trochę ciszej niż zwykle
żeby nie budzić czegoś
czego nie było

nie powiedziałem prawdy ani kłamstwa
i właśnie to zrobiło najwięcej hałasu

Kategorie
Post

nieprzeznaczeni

spotkaliśmy się w księgarni
przy półce z książkami o końcu świata
sięgałaś po tytuł
„Ostatni liść nadziei”
ja — „Jak przetrwać wśród ruin”

uprzejmy uśmiech
lekki ukłon
i ta niezręczność
ludzi bez planu

nie zamieniliśmy słowa
zapłaciłaś pierwsza
ja czekałem
aż kroki wybrzmią poza drzwiami

a potem-
świat nie runął
książka kurzy się na półce

czasem myślę
że jeśli przypadek ma palce
to musiał się zawahać

Kategorie
Post

eureka

archeolog znalazł
małą łyżkę z brązu
i już wie
co jadali
jak siedzieli
co myśleli
o śmierci i podatkach

w laboratorium
odkryto nowy pierwiastek
o właściwościach
znikomy wpływ na wszechświat
wyraźny na granty

w mózgu znaleziono miejsce
odpowiedzialne za wspomnienia
teraz już wiadomo
czemu zapomniano powiedzieć
zostań

na końcu świata
wciąż szukają
czegoś mniejszego
niż cząstka sensu

i może właśnie to
jest największym
odkryciem

Kategorie
Post

na wypadek

gdyby jednak dziś przyszła
zostawiłem klucz w zamku
niech wejdzie cicho
bez fanfar bez gości

na stole herbata —
nie zaparzy się sama
w szafce ciastka
z odrobiną goryczy

nie będę udawać zaskoczenia
ona też nie powie nic nowego

usiądziemy naprzeciw
spojrzę na twarz
której nikt nie zna

a potem —
jak to w życiu
ktoś zapuka do drzwi
i wszystko od nowa

Kategorie
Post

zdjęcie z 1941

mój dziadek stoi w marynarce
trochę za dużej
ale z dumą w guzikach

obok — kobieta z warkoczem
nie wiem kto
ale trzyma go lekko pod ramię
jakby już wiedziała

w tle krzak bzu i rower
świat wygląda
na spokojny
choć spóźnił się o życie

na odwrocie: „maj Wołyń”
i coś nieczytelnego
może atrament też się bał

dziadek patrzy w obiektyw
jakby patrzył w przyszłość
nie wiedząc
że tam już leżą sąsiedzi

dzisiaj mam tę fotografię
w pudełku po butach
i czasem otwieram

nie po to by pamiętać
ale żeby nie zapomnieć
że to byli ludzie
a nie tylko data