Kategorie
Post

lustro w windzie

patrzę przed siebie
widzę wczorajszą twarz

jedziemy razem
ciekawe
dokąd zmierza

czasem ktoś wchodzi
spojrzenia krzyżują się
na ułamek piętra

drzwi otwarte
odbicie wysiada

ja gubię kierunek

Kategorie
Post

prognoza emocji

dziś przelotne myśli
z możliwością burz po południu

ciśnienie wspomnień w normie
mogą wystąpić nagłe spadki nastroju

w rejonie serca – lekkie zachmurzenie
z przejaśnieniami nad ranem

zalecam zabranie parasola cierpliwości
i ciepłego słowa na wieczór

jutro bez zmian –
emocje zmienne wiatr porywisty
ze wschodu na zachód

Kategorie
Post

przepis na spokój

weź głęboki oddech
potem drugi na zapas
policz do dziesięciu
albo do jutra

zaparz herbatę
i patrz jak liście
robią to czego nie umiesz –
opadają bez lęku

jeśli listonosz przyniesie rachunki
udawaj że to listy miłosne
jeśli sąsiad znów trzaska drzwiami
może to oklaski

nie walcz z losem
sam kreśli scenariusz
pogłaszcz dzień po grzbiecie
i pozwól odejść

Kategorie
Post

Uciekaj w stronę światła

Nigdy nie było troskliwej rozmowy
jedynie cięgi ból niosły ogromny
i słowo kocham cuchnące gorzałą.
Rano wieczorem dudniło tak samo-
poczucie winy powoli krwią broczy.

Z dala patrzyłem jak znikają ściany
serce krzyczało- zostanie bezkarny.
Noc mnie zabrała daleko bez pytań
rany milczały choć dusza srebrzysta
straciła piękno i w złą stronę patrzy.

Pragnąłem uciec do świata jasności
gdzie nie uchwycą już ludzie podobni.
Dzisiaj rozumiem niesiony pewnością
że do wszystkiego potrzeba dorosnąć.
Biegnij syneczku — tatuś cię dogoni.

Kategorie
Post

modlitwa przeciw

ojcze nasz któryś odwrócił twarz
patrz jak się uczę umierać
jak krztuszę się twoim milczeniem

chleba nam nie dawaj
ręce pełne są gwoździ
ciało pęka jak przejrzały owoc
nic już nie wskrzesza

przyjdź królestwo popiołu
bądź wola twoja jak ściana
przeciw której krew się modli

odpuść nam że istniejemy
bo sami sobie
nie możemy wybaczyć

Kategorie
Post

mieszkam w słowie

nie wiem kto otworzył drzwi
nie pytałem o nazwisko
było późno albo wcale
może tylko przestawił kropkę

położył mi na stole
listę rzeczy utraconych
sprawdziłem pobieżnie
nie rozpoznałem żadnej

po lewej stronie świata
przewrócone krzesło
nie wiadomo czy puste
czy tylko niepotrzebne

szepnął cicho- życie
jest gramatycznie błędne
ale przecież ktoś inny
poprawiłby mnie odręcznie

więc siedzę tu dalej
w nieskończonym zdaniu
czekając na czasownik
który nie przyjdzie
lub spóźni się jak zwykle
o słowo

Kategorie
Post

sztuka użytkowa

wystawa trwa od ósmej do zamknięcia
wejście bezpłatne z kartą
ale dziś i tak nikogo nie ma
oprócz pani w kasie
i obrazu który patrzy

tu leży kubek z porcelany
nie dotykać kosztuje więcej niż zarabiasz
obok krzesło – dizajn styl funkcja
nie siadać można usiąść za mocno

sztuka pyta: co ty na to
publiczność odpowiada: nic
dzisiaj artyzm to wideo
na ekranie człowiek upada w zwolnionym tempie
tak przez 12 minut i 48 sekund

stoisz na końcu korytarza
lekko przechylony
bez tytułu bez tabliczki
wolny
jednak zamknięty w ramie

Kategorie
Post

próba alarmu

ktoś powiedział to zwykłe ćwiczenia
że syreny wyją dla sportu
a ulica wygląda jak zawsze
tylko ciszej
jakby wstrzymała oddech

na klatce schodowej sąsiadka liczy zapasy
sól woda makaron
nie wiadomo na ile dni starczy
bo nie wiadomo ile dni zostało

gdy gasną światła nuci pod nosem
„zatęsknisz jeszcze do mych ust…”
piosenkę sprzed lat
gdzieś między paczkami a strachem
niknie refren jak skruszone wspomnienia

za oknem niebo wisi nisko
ciężkie jak głowa po złym śnie
wiatr przykleja gazety do chodnika
krzyczą nagłówkami
których nie chcę czytać

nocą radio nadaje zakłócenia
o granicy czołgach i prawie do obrony
ale przecież granica jest tam
gdzie kończy się światło w oknach

na razie jeszcze śpimy
na razie jeszcze śnimy
choć buty stoją przy drzwiach
na wypadek
gdyby świt kazał uciekać

Kategorie
Post

cisza przy szklance

dziadek zawsze twierdził
że najlepsza kawa
stygnie w szklance
bo człowiek ma czas pomyśleć

więc siedział w kuchni
z gazetą sprzed kilku dni
i mruczał coś pod nosem
jakby kłócił się z przeszłością

o polityce szkoda gadać
mówił mieszając cukier
a pogoda zawsze taka sama
gdy nie ma już dawnego słońca

gdy umarł
babcia zaparzyła kawę jak zwykle
i postawiła szklankę obok siebie
czasem trzeba pomyśleć we dwoje

Kategorie
Post

możliwości

mogłeś urodzić się rybą
płynąć z prądem i szukać dna
albo kamieniem na brzegu
cierpliwie czekać na wodę

niedokończonym snem
rozproszonym nad ranem
lub kroplą jesiennego deszczu
która nie zdążyła wsiąknąć w ziemię

a jednak jesteś sobą
i codziennie wybierasz od nowa
chociaż nikt nie powiedział
ile pozostało rzutów kością