deszcz pada na ulicę
załzawione niebo niesie
smutek w kroplach
zatrzymując przechodniów
na śliskich chodnikach
pochyleni ludzie
zatroskani życiem
patrzą w dół
na odbicia w kałużach
woda płynie po szybie
świat za oknem staje się mglisty
mokre liście otulają drzewa
a drzewa smutnych ludzi
słyszę ponure tajemnice
które odsłaniają oblicza
wspomnienia smutki
wszystko w jednej kropli
patrzę przez okno
nie boję się deszczu
czuje jego dotyk
i wiem
że nie jestem sam