Kategorie
Post

gabinet luster

w każdym zwierciadle ktoś inny
spogląda z podobnym zdziwieniem

lustro w łazience zna mnie
bez koszuli i bez argumentów
lustro w sklepie mierzy
czy stać mnie na kogoś lepszego

a w windzie odbijam się potrójnie
jakbym musiał udowodnić
że jestem bardziej obecny
niż w rzeczywistości

najtrudniej spojrzeć w te
których nie ma
bo wtedy to ja staję się
odbiciem nieistniejącego

Kategorie
Post

rachunek od gwiazd

astronomowie mówią
że jesteśmy pyłem gwiezdnym
brzmi to jak komplement
choć nie wiadomo
czy gwiazdy w ogóle
chciałyby się z nami utożsamiać

patrzymy w niebo
jakby tam było coś do odczytania
wiadomość dawno wysłana
od kogoś kogo już nie ma

milczenie kosmosu
to najdłuższe zdanie w historii
bez kropki

a ja stoję nocą na balkonie
i liczę gwiazdy
jak drobne w portfelu

i wiem że nie starczy

Kategorie
Post

między popiołem a wodą

mówię do ciebie głosem jak z poranka
kiedy trawa milczy a ziemia paruje

stanąłem po kostki w wyschniętej rzece
i słuchałem jak kamień uczy się imienia

memento szepcze sól na wargach
choć nikt nie stawia tu ołtarza

idę przez pole gdzie ścierń pamięta deszcz
a każdy kłos drży jak niedopowiedziane słowo

za wzgórzem leży łódź odwrócona brzuchem do nieba
czeka na wodę która odeszła bez pożegnania

ktoś rozrzucił ziarno na popiół
i wierzył że popiół zna drogę do wiosny

powtarzam po nim pacierz bez znaków
tylko oddech pauza rezonans między żebrami

w połowie kroku zatrzymuje się wiatr
jakby zrozumiał że nie ma dokąd wracać

na skraju pola stoi krzesło bez siedzącego
to krzesło wie za dużo

kohelet cichnie w kieszeni kurtki
strony wczepione w palce mówią zostań

patrzę na dzban którego nikt nie podnosi
z dnem wytartym od użycia

przychodzi chłopiec umie czytać ciszę
układa z patyków słowo początek

Kategorie
Post

światło za abażurem

na chodniku leżą liście
nikt ich nie liczy
bo rachunki i tak nie wyjdą na zero

ptaki odlatują bez świadków
tylko człowiek zadziera głowę
i żałuje że nie ma skrzydeł

w sklepie wykładają jabłka
błyszczą jakby dopiero
wymyślono czerwony kolor

jesień w duszy przychodzi nagle
gdy zauważasz że miłość
przestaje zadawać pytania

można się pocieszać
dopóki pulsuje światło

Kategorie
Post

niewspomnienia

niektóre chwile przechodzą obok
jak sąsiad którego znam z widzenia
uśmiecha się uprzejmie
a ja nie pamiętam jego imienia

inne zostają dłużej
udając że są ważne
dopóki nie przykryje ich kurz
albo świeże zakupy na stole

czasem myślę
że pamięć jest nieuczciwa
zatrzymuje błahostki
a wyrzuca to
co mogłoby naprawdę się przydać

na przykład zapach deszczu
który mógłby udawać rozmowę
albo dotyk dłoni
który mógłby udawać dowód

ale nie ma dowodów
zostają tylko niewspomnienia
krążące jak ptaki
nad miejscem gdzie nic się nie stało

i człowiek stoi w tym pustym polu
patrzy w niebo
aż nagle pojawia się myśl
że niewspomnienia są wierniejsze
niż wszystko co się wydarzyło

Kategorie
Post

wiadro

nie rozlewa tajemnicy
chociaż od lat stoi przy ścianie
i słyszy rozmowy tych
którzy mówią do siebie

przyjmuje deszcz
i oddaje parę
tak uczciwie
że nikt jeszcze nie podziękował

można w nim zobaczyć niebo
choć nigdy nie prosiło o lustro
można ukryć w nim kamień
który nie chce być samotny

a kiedy zardzewieje
nie nazwą go świadkiem epoki
ani archiwum kropli
tylko złomem

i to też jest prawda
jedna z tych spokojniejszych
które łatwo przegapić

Kategorie
Post

czas

czas nie ma uprzedzeń
idzie w równym tempie
dla królów i dla sąsiadki z parteru

nie zatrzymuje się przy nikim
choć wszyscy machają rękami
jakby próbowali złapać taksówkę

w młodości wydaje się tani
można trwonić garściami
później drożeje
i sprzedaje się go na raty

czas nie zna wdzięczności
nie ogląda się za siebie
nie komentuje naszych błędów

a kiedy już nie ma nic do dodania
po prostu zamyka drzwi
jak urzędnik po godzinach

Kategorie
Post

wolność

wolność stoi w konstytucjach
i w folderach turystycznych
dobrze wygląda na błyszczącym papierze

w praktyce często jest mniejsza
niż rozmiar mieszkania
albo liczba zer na koncie

czasem sprowadza się do wyboru
między dwiema markami proszku
albo do decyzji
czy wyjść na spacer z parasolem

wielkie słowa o wolności
piszą się same
a potem kurzą w bibliotekach

wolność najprawdziwsza
przychodzi niespodziewanie
kiedy uda się powiedzieć „nie”
i nie trzeba się z tego tłumaczyć

Kategorie
Post

dzień na wagę

na podwórzu schną prześcieradła
wiatr je wybrzusza nadając kształt ciała
biel kołysze się w rytmie niewidzialnych oceanów

siedzę na progu domu
w dłoniach trzymam garść pestek słonecznika
przebieram drobne wspomnienia
które przychodzą i odchodzą bez kolejki

kot skrada się przez cień winorośli
na jego grzbiecie rozlewają się liście
rzekami biegnącymi w środek nocy

świat jest miękki
rozpina się jak płaszcz
gdzie w każdej kieszeni drzemie inne światło
najcieplejsze trzymam przy sercu
gdy nagle gaśnie wiem ile waży dzień

Kategorie
Post

ostatnie pytanie

czyje to buty stoją przy ścianie
tak równo jakby wciąż czekały

czyja to filiżanka
z obrączką po kawie
w której gaśnie ciepło

czyj to głos wciąż się odbija
od szafki z lekami
niedomkniętej w pośpiechu

ktoś tu jeszcze był
albo dopiero będzie
bo kurz nie zdążył opaść
na uchylone drzwi

a może to świat
igra z pamięcią
która wie
komu dziękować
a komu współczuć