Kategorie
Post

zmiana świata

między Ameryką a Grenlandią
mrówka przechodzi bez wizy

zmienia miejsca jak myśli
omija wojny
przepisy celne
i rysunki flag

nie zna języków
ale potrafi
łamać granice

może nie wie
czym jest ojczyzna
ale zna drogę
do cukru

z punktu widzenia mrówki
świat nie jest podzielony
tylko kruchy

Kategorie
Post

miłość w pozycji embrionalnej

leżysz
jakby świat cię odrzucił
ja jestem światem

twoje plecy
kalendarz zmazanych dni
dotykam
jakby miały oddać krew

w ustach
nie słowo
ale zgrzyt zębów
nie chcą mówić zostań

w miłości też się umiera
tylko wolniej
i bez świadków

przytulam cię
żeby się nie rozpaść
a rozpadam się
żebyś mogła zostać

Kategorie
Post

rzeczy po mnie

zostaną talerze
które nie pamiętają
czego dotykały

kurtka w szafie
wciąż gotowa do wyjścia
choć nie ma dokąd

szczotka do włosów
niewzruszona ciężarem
niewypowiedzianych myśli

kalendarz
wciąż wierzy
w jakieś jutro

książka z zagiętym rogiem
jakby powrót
był możliwy

rzeczy nie żegnają się
nie pytają o sens

po prostu trwają
ciszej niż my

Kategorie
Post

Nie zdążyłem

Nie nauczyłem wiązać krawata.
Zawsze nosił bluzy
mówił że woli swobodę.

Nie powiedziałem jak jest
kiedy coś się kończy
i trzeba udawać
że to początek.

Nie pokazałem
gdzie pękają mężczyźni
bo sam nie znałem
tego miejsca.

Czasem pytał o Boga
odpowiadałem nie wiem
jakbym się bał
zarazić wątpliwością.

Zbudował siebie
z rzeczy których nie dałem.
To chyba najtrudniejsze
w byciu ojcem.

Teraz patrzę
jak zawiązuje krawat
własnemu synowi.
I robi to lepiej
niż ja kiedykolwiek.

Kategorie
Post

niedopasowanie

rano potknąłem się o but
ten szary
zawsze leżał przy kredensie

miała takie nogi–
wszystko jej pasowało
nawet gdy puchły od ciepła

zrobiłem jajko na miękko
i dopiero przy stole
zorientowałem się
że postawiłem dwa talerze

kwiaty zwiędły
a w pokoju dalej
pachnie goździkami z ogrodu

chciałem dziś wyjść na spacer
ale przypomniałem sobie
przecież

nikt nie podniesie słuchawki
jeśli coś się stanie

więc usiadłem w fotelu
tym skrzypiącym przy biodrze
i udawałem że czytam

choć niczego nie widzę
odkąd odeszła

Kategorie
Post

nie kupiłem chleba

miałem zapisać
ale zgubiłem kartkę
wpadła gdzieś między rachunki
i stary list od nikogo

miałem pamiętać
że masło się kończy
i że słowo „zawsze”
zużywa się szybciej niż myślałem

na rogu ulicy
znowu minąłem siebie
w wersji „sprzed”
i „gdyby tylko”

wróciłem
z dwiema metaforami
i garścią ciszy

nie ma co jeść
ale przynajmniej
mam wiersz

Kategorie
Post

Nocne zejście

Idę po sobie jak po schodach
złamanych w połowie myśli.
Buty mam z bólu
a w ustach drzazga
rośnie z każdym słowem.
W kieszeni —
zmięty papier po wierszu
bo nie chciał krwawić.
Miasto —
martwe zwierzę ze światłami w oczach.
Leżę na chodniku
żeby zobaczyć gwiazdy od spodu.
Ty milczysz
więc mówię sam do siebie
i nie zgadzam się.
Gdy dojdę do dna
zamknę oczy
i powiem
tu.
Tu można zacząć
umierać porządnie.

Kategorie
Post

wiara codzienna

wierzę
że chleb nie spadnie masłem w dół
że autobus się spóźni
ale nie za bardzo

wierzę
że gdy zamknę drzwi
świat za nimi nie przestaje istnieć
i że lodówka
nie tęskni
gdy jej nie otwieram

wierzę
że ludzie są raczej dobrzy
choć czasem nie mają czasu
żeby to pokazać

wierzę
że jeśli powiem dobranoc
to ktoś odpowie
nawet jeśli tylko w myślach

nie jestem teologiem
ani prorokiem
ale codziennie
zaczynam od amen

Kategorie
Post

użytkownik

zaakceptował regulamin
choć nie czytał

kliknął „lubię to”
nie czując nic

zapisał zdjęcie
żeby nie zapomnieć twarzy
której i tak by nie poznał na ulicy

hasła ma silne
emocje – do zapomnienia

czas odmierza powiadomieniem
samotność – statusem na czacie

być może wciąż jest człowiekiem
ale nikt nie zadał
pytania bezpieczeństwa

Kategorie
Post

z tamtej wysokości

świat był większy
bo stół był wyżej

dorośli mówili
pełnymi zdaniami
które trzeba było rozgryzać
jak landrynki

czas dłużył się w kolejkach
i skracał na placu zabaw

prawdy były prostsze
kłamstwa – bardziej kolorowe
a śnieg padał zawsze
gdy miał padać

nie pytaliśmy o sens
bo było go w nadmiarze

dziś stoimy wyżsi
ale coraz trudniej
dostrzec

co naprawdę leży
na stole